Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 03:25
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Burmistrz zaniedbał, więc skwer znika

Podziel się
Oceń

Jak wszyscy wiemy, w naszym młodym, 25-letnim mieście, jakim jest Jelcz-Laskowice, nie ma zbyt wielu miejsc, w których można miło spędzić czas na świeżym powietrzu. Miejsc, w których seniorzy mogą odpocząć, rodzice z dziećmi spokojnie posiedzieć, a młodzi ludzie spotkać się i porozmawiać...

Listy, opinie, polemiki

Właściwie mamy trzy takie miejsca - dwa parki przy pałacach oraz plac Jana Pawła II. Jednak oba parki są rozmieszczone na samych obrzeżach naszego miasta - jedynie plac Jana Pawła II usytuowany jest w centrum Jelcza-Laskowic. Faktem oczywistym jest więc to, że władze miasta powinny teren ten właściwie zagospodarować. Właściwie, czyli z myślą o mieszkańcach - przeznaczając ten obszar na utworzenie w mieście prawdziwego skweru. Jednak ostatnio stało się coś diametralnie innego. Obecnie teren położony przy pomniku Jana Pawła II nie jest już spokojnym miejscem - przypomina raczej plac budowy. Jako mieszkanka Jelcza-Laskowic postanowiłam dowiedzieć się, jaka jest przyczyna takiego stanu rzeczy. Sądzę, że powinni być o tym poinformowani także wszyscy mieszkańcy naszego miasta, którzy tak samo jak ja, są zbulwersowaniu przemianą spokojnego, zielonego miejsca, w plac budowy.

Do niedawna obszar wokół pomnika Jana Pawła II był własnością dwóch podmiotów - gminy Jelcz-Laskowice oraz Spółdzielni Mieszkaniowej w J-L. Spółdzielnia zdecydowała się na sprzedaż swojej części tego terenu. Organom gminy Jelcz-Laskowice udzielono jednak prawa pierwokupu nieruchomości, należącej wcześniej do SM. Co oznacza to w praktyce? Ni mniej, ni więcej - miasto mogło nabyć teren, położony wokół pomnika Jana Pawła II, w pierwszej kolejności, zanim jeszcze oferta trafiła w ręce innych potencjalnych nabywców. Jednak władze Jelcza-Laskowic z tego uprawnienia nie skorzystały. Znalazł się więc inny nabywca - przedsiębiorca, który rozpoczął prace nad tworzeniem budynków, dzięki którym w przyszłości mógłby czerpać zyski (czemu trudno się dziwić, takie jest bowiem zadanie osób prowadzących własną działalność gospodarczą). Zastanawiający jest jednak fakt, dlaczego miasto nie nabyło tej części placu Jana Pawła II? Czy powodem tego była zbyt wygórowana cena? Z całą pewnością nie - nieruchomość została wyceniona zaledwie na 160 tys. zł. Jest to cena niższa niż kwota wydana na zakup służbowego samochodu burmistrza Putyry. Jaki jest zatem powód nieskorzystania z prawa pierwokupu? Tego możemy się tylko domyślać. Niestety, jednego możemy być pewni - już niedługo na placu Jana Pawła II pojawią się "przeurocze" budki, które zasłonią pomnik Ojca Świętego i zastąpią drzewa i krzewy, które powinny znajdować się w tym miejscu.

Szanowny Panie Burmistrzu! Sądzę, że w zaistniałej sytuacji należą się nam, mieszkańcom Jelcza-Laskowic, dwie rzeczy z Pana strony. Po pierwsze - przeprosiny, a po drugie - wyciągnięcie konsekwencji wobec osób odpowiedzialnych za ten stan rzeczy!


Karolina Piech przewodnicząca Forum Młodych PiS w powiecie oławskim


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama