Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 20 kwietnia 2026 06:26
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Pogryziona przez psy - ciąg dalszy

Podziel się
Oceń

Mieszkanka, dotkliwie pogryziona przez owczarki niemieckie, wyszła ze szpitala. Czeka ją długie leczenie

Oława Po tragedii

Józefa przeżyła koszmar 23 marca, kiedy jechała do pracy. Obok oławskiego szpitala, przy podjeździe dla karetek, zaatakowały ją dwa psy. Dzięki odwadze i szybkiej reakcji pracowników pogotowia i SOR, kobietę udało się uratować. O sprawie pisaliśmy w 13. numerze "GP-WO".

Oławianka spędziła w szpitalu prawie dwa tygodnie. Rany po ugryzieniach były bardzo głębokie. Na jednej nodze pojawiła się martwica skóry. Od 4 kwietnia jest w domu. Przed nią długotrwałe leczenie. Zdecydowała się na pomoc psychologa. Jest po pierwszej wizycie. - To było naprawdę traumatyczne przeżycie - mówi siostrzenica poszkodowanej. - Ciocię dręczyły złe sny, widziała w nich atakujące psy. Boi się zostawać sama w domu i wychodzić na zewnątrz. Kiedy trzeba załatwić bieżące sprawy, jedziemy razem samochodem.

Józefę cały czas wspierają osoby z rodziny. Będzie walczyć o odszkodowanie, korzysta z usług prawnika z wrocławskiej kancelarii. Wiadomo, że zachowanie psów ma zbadać specjalista. Prawnik złożył wniosek o powołanie behawiorysty, czyli psychologa, zajmującego się m.in. zachowaniem zwierząt.

Dochodzenie w sprawie zdarzeń spod oławskiego szpitala prowadzi policja. Właściciel odpowie za bezpośrednie narażenie poszkodowanej na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia. Za to grozi do trzech lat więzienia. Ale w tym przypadku działał nieumyślnie, więc to zagrożone jest grzywną, ograniczeniem wolności lub pozbawieniem wolności do roku. Właściciel odpowie również z artykułu 157 kk - chodzi o uszkodzenia, polegające na naruszeniu czynności narządu ciała lub rozstroju zdrowia. Za to przewidziany jest taki sam wymiar kary.

Jeszcze nie przesłuchano wszystkich osób, zeznawać mają m.in. ci, którzy mieli do czynienia z tymi owczarkami w grudniu. Wtedy strażnicy miejscy ukarali właściciela 200-złotowym mandatem. W lutym doszło do kolejnego incydentu, w pobliżu przychodni "Hipokrates". Tu interweniowała policja. Funkcjonariusze wypisali 300 złotych mandatu. Miesiąc po tym doszło do tragedii pod szpitalem. Policja powołała biegłego, który oceni, jak poważne są uszkodzenia ciała.

Czytelnicy domagali się odpowiedzi na pytanie, dlaczego owczarki od razu wróciły do właściciela i obserwacja odbywała się na jego posesji? Zapytaliśmy o to lekarza Grzegorza Ciszewskiego z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Oławie. Wszystko odbyło się zgodnie z procedurami, które obowiązują w przypadku pokąsania. - Obserwacja może się odbywać u właściciela, jeśli on zapewnia warunki izolacji zwierząt, a takie były spełnione - wyjaśnia Ciszewski. - Psy są zdrowe, były odpowiednio utrzymane i karmione. W wywiadzie nie ustalono, aby otrzymywały środki podnoszące agresję. Na tym aspekt weterynaryjny tej sprawy  należy uznać za wyczerpany, pozostaje kwestia odpowiedzialności cywilnej właściciela.

Zapytaliśmy również o obserwację zwierząt pod kątem psychiki. To jednak nie należy do kompetencji inspekcji weterynaryjnej. - Jest to sprawa ewentualnych błędów właściciela, który odpowiada za zachowania psów i ich bezpieczne utrzymywanie - wyjaśnia powiatowy lekarz weterynarii. - Jeżeli ktoś nie radzi sobie ze swoimi psami, nie potrafi ich ułożyć, powinien zdecydować się na pomoc fachowca. Pod Oławą znajdują się szkoły, które się tym profesjonalnie zajmują. Warto skorzystać z takiej opcji, bo błędy w wychowaniu można naprawić. W przypadku tych owczarków, niewłaściwe było to, że trzymano je razem. To nie jest rasa agresywna, ale są młode i nakręcają się, kiedy przebywają w swoim towarzystwie. Najlepszym wyjściem będzie je rozdzielić.

Takiego samego zdania jest weterynarz Wojciech Aksman, z którego usług korzystali właściciele owczarków. Otrzymali wskazówki, co powinni robić, żeby nie powtórzyła się sytuacja spod szpitala.

Poinformujemy o finale tej sprawy i o konsekwencjach, jakie poniesie mieszkaniec, który odpowiada za czworonogi. Oprócz Józefy Szadziuk, zostały poszkodowane dwie inne osoby, które pechowego dnia znalazły się na ulicy Baczyńskiego. Rany nie były poważne, ale to, co się stało, utkwi w ich pamięci na zawsze.

Zdarzenia z 23 marca powinny skłonić do refleksji mieszkańców, którzy mają duże psy i nie do końca panują nad tym, jak zachowują się ich pupile. Lekkomyślne podejście może zniszczyć życie właścicielowi i niewinnej osobie. Nietrudno sobie wyobrazić, co stałoby się, jak psy zaatakowałyby, gdzieś na uboczu, a nie pod samym szpitalem. Tu pomoc nadeszła błyskawicznie. Zdzisław Brezdeń, starosta powiatu oławskiego docenił Pawła Rojka i Piotra Skibińskiego, za szybką i odważną reakcję. Ratownicy medyczni otrzymali nagrody rzeczowe.

W Wielki Piątek właścicielka psów ponownie odwiedziła poszkodowaną w szpitalu. Poinformowała, że jest ubezpieczona od odpowiedzialności cywilnej, więc z otrzymaniem odszkodowania nie powinno być problemów.

Agnieszka Herba

[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: JaTreść komentarza: Mieszkańcy już robią coś dobrego. Płacą podatki a miasto utrzymuje komórkę, która się powinna tym zajmować na co dzień a nie od święta. To tak jakbym zapłacił pracownikowi a potem w wolnym czasie miałbym wykonać jego pracę. Komuś się coś pomyliło.Data dodania komentarza: 19.04.2026, 21:16Źródło komentarza: Miasto zachęca do wspólnego sprzątania ParkuAutor komentarza: *Treść komentarza: I tylko na tyle stać takiego eksperta medialnego tzw. Oławskiej opozycji? Albo „Goska”, albo „weź leki”? WspolczujeData dodania komentarza: 19.04.2026, 18:17Źródło komentarza: Prezes Term Jakuba: - Sytuacja finansowa spółki się poprawiaAutor komentarza: sołtysTreść komentarza: Jak za dawnych czasów .... czyny społeczne. W niemcach każdy biorący zasiłek lub pomoc socjalną musi obowiązkowo odpracować tą pomoc własnie przy takich pracach. Jeśli się nie zgłosi bez usprawiedliwienia to traci prawo do zasiłku. Dlaczego podobnych rozwiązań nie wprowadzić ? Parki , ulice , skwery byłyby zadbane.Data dodania komentarza: 19.04.2026, 17:22Źródło komentarza: Miasto zachęca do wspólnego sprzątania ParkuAutor komentarza: ZaciekawionyTreść komentarza: "dziedzictwo" za słownikiem języka polskiego PWN: 1. «majątek przejęty jako spadek» 2. «dobra kultury, nauki i sztuki pozostawione przez poprzednie pokolenia» 3. «dziedziczenie lub prawo dziedziczenia czegoś» Które znaczenie jest najbliższe temu, które ma na myśli p. Turek? Cdn...Data dodania komentarza: 19.04.2026, 16:56Źródło komentarza: Macewa Moritza wróciła na oławski cmentarz żydowskiAutor komentarza: DramatTreść komentarza: Fasada , wyszedł z szuflady ?Data dodania komentarza: 19.04.2026, 16:22Źródło komentarza: W Radzie Biznesu przy Prezydencie RP dwóch mieszkańców Jelcza-Laskowic!Autor komentarza: DzieckoTreść komentarza: Żule niech sprzyjają ?Data dodania komentarza: 19.04.2026, 16:21Źródło komentarza: Miasto zachęca do wspólnego sprzątania Parku
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama