Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 03:25
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Czy za śmieci zapłacimy jak za zboże?

Podziel się
Oceń

Jak wszyscy wiemy, ceny opłat "śmieciowych" niedługo wzrosną. Taki stan rzeczy zawdzięczamy Platformie Obywatelskiej, która przygotowała ustawę, zgodnie z którą gmina stanie się właścicielem wszystkich odpadów komunalnych i będzie miała obowiązek odebrania ich od każdego mieszkańca

Listy, opinie, polemiki

Dlaczego przygotowana przez rząd Platformy Obywatelskiej ustawa jest często nazywana bublem legislacyjnym? Po pierwsze, według nowego przepisu to rady gmin ustalą wysokość comiesięcznej opłaty, ponoszonej przez mieszkańców i sposób jej naliczania. Mamy więc do czynienia z sytuacją, w której rada gminy może nałożyć na mieszkańców konieczność uiszczania nawet horrendalnie wysokich opłat, aby otrzymać wpływy do budżetu. Po drugie, już na samym początku, w pierwszej kolejności ustala się wysokość opłat za wywóz odpadów, co jest absurdalne, bo stawki te powinny być wynikiem przeprowadzonych przez gminę przetargów.

Ale wróćmy do "naszego podwórka". Ostatnio radni Rady Miejskiej w Jelczu-Laskowicach przyjęli uchwałę, która ustala nowe stawki za wywóz śmieci. Uchwała wejdzie w życie 1 lipca 2013. Jest to decyzja, która poważnie odbije się na portfelach mieszkańców i godzi zwłaszcza w rodziny wielodzietne. Nie dziwi więc fakt, że spotyka się z licznymi protestami mieszkańców.

Nowe opłaty są bardzo wysokie i niekorzystne dla wszystkich obywateli naszej gminy. Porównajmy stawki, które obowiązują dotychczas mieszkańców spółdzielni mieszkaniowych - płacą oni 5,50 zł od osoby, a po wejściu w życie nowych stawek będą płacić prawie 13 zł od osoby za odpady segregowane i prawie 20 zł od osoby za odpady niesegregowane.

Nowa uchwała godzi także w mieszkańców domów jednorodzinnych, którzy obecnie mają możliwość decydowania, jak często będą wywożone produkowane przez nich odpady, a po 1 lipca to prawo stracą - śmieci będą wywożone raz w tygodniu.  Czy władze gminy wiedzą lepiej, ile śmieci produkują mieszkańcy, niż oni sami?

Przyjęta przez radnych uchwała mocno obciąża rodziny wielodzietne, które powinny znajdować się pod szczególną ochroną władzy. Rodzina pięcioosobowa będzie musiała zapłacić za wywóz śmieci od 75 do 100 złotych miesięcznie, czyli rocznie nawet 1000 złotych! Obecnie płaci około 28 złotych miesięcznie, a rocznie około 340 zł. Możemy więc obserwować nawet trzykrotny wzrost cen za wywóz odpadów. Radni nie zaplanowali nawet jakiejkolwiek formy pomocy dla rodzin wielodzietnych.

W gminie Domaniów została natomiast wprowadzona uchwała, zgodnie z którą opłaty za śmieci są naliczane od liczby osób zamieszkujących nieruchomość, ale są pobierane maksymalnie od czterech osób w rodzinie. Taka decyzja radnych chroni rodziny wielodzietne, natomiast w naszej gminie nikt się o nie, niestety, nie zatroszczył.

Jako mieszkanka Jelcza-Laskowic uważam, że nowa uchwała, przyjęta przez radnych, jest nieudolna i zła. My, obywatele miasta i gminy Jelcz-Laskowice możemy odczuć, że radni wcale się o nas nie troszczą, nie myślą o tym, jak odciążyć rodziny wielodzietne, oraz nie dążą do wprowadzenia jak najniższych opłat za wywóz odpadów komunalnych. Nie dziwią więc protesty i narzekania mieszkańców. Czy niedługo za śmieci będziemy płacić jak za zboże?


Karolina Piech członek zarządu Osiedla Europejskiego w Jelczu-Laskowicach


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama