Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 03:24
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Radny opozycyjny odpowiada

Podziel się
Oceń

W liście pt. "Dotacje gminne nie powinny służyć do kupowania poparcia", jego autor Mateusz Goliszkek ("GP-WO" nr 8/2013) porusza wątek korupcyjny, w którym z jednej strony uczestnikiem był wiceburmistrz Piotr Stajszczyk, a z drugiej radny opozycyjny, twórca klubu biegacza

Listy, polemiki, opinie

Po przeczytaniu tego tekstu odniosłem wrażenie, że jednoznacznie zasugerowano w nim moją osobę, ponieważ jestem jedynym radnym tzw. opozycyjnym, który od kilku lat promuje w naszej gminie czynny wypoczynek, poprzez bieganie i współorganizowanie imprez.

Potwierdzeniem mojego podejrzenia jest informacja, rozpowiadana wśród radnych powiatowych przez pana Tomasza Kołodzieja, że głos radnego Tadeusza Babskiego został kupiony przez burmistrza, w zamian za dotację dla tworzącego się Klubu Biegacza.

Chciałbym stanowczo powiedzieć, że obaj panowie mijają się z prawdą. Klub Biegacza  "Harcownik" istnieje już od 2010 roku i został założony przez Piotra Zalewskiego. Celem utworzenia KB jest popularyzacja biegania i nordic walking wśród mieszkańców gminy i wyznaczenie stałych tras biegowych dla biegaczy i narciarzy. Jestem jego członkiem od samego początku i nie mam zamiaru zmieniać barw klubowych. Dotyczy to także członkostwa w Platformie Obywatelskiej RP. Nigdy nie miałem zamiaru przejść na stronę "Wspólnoty Samorządowej". Nie jestem sympatykiem burmistrza Kazimierza Putyry i nikt z jego zastępców nie przekonywał mnie do zmiany nastawienia do obecnej władzy. Nadal chcę być aktywnym radnym opozycyjnym podczas prac samorządowych, jak i promotorem sportu i rekreacji. Chciałbym dodać, że członkiem KB jest także wiceburmistrz Aleksander Mitek (wieloletni organizator maratonu w J-L)  i dotychczas nie zabiegaliśmy o żadne środki z kasy miejskiej na prowadzenie "Harcownika". Obaj uważamy, że sport powinien łączyć, a nie dzielić, a nasze inicjatywy, dotyczące popularyzacji biegania, powinny służyć wszystkim mieszkańcom naszej społeczności lokalnej - z lewa i z prawa. Niewykluczone, że nowy zarząd KB (nie jesteśmy jego członkami) zwróci się do władz miasta o środki finansowe, z przeznaczeniem na wyznaczenie tras biegowych i organizację imprez na naszym terenie.

Pan Goliszek  twierdzi, że jego klub sztuk walki promuje między innymi szacunek dla przeciwnika. Szkoda, że o tym nie pamiętał podczas kampanii wyborczej w 2010, kiedy zrywał ze słupów ogłoszeniowych plakaty kontrkandydatów obecnego burmistrza (sprawę tę zgłaszałem na policji).

W "GP-WO" nr 8/2013 ukazał się także list Tomasza Kołodzieja "Burmistrz wymyślił stawki z księżyca a obywatele mają za to zapłacić". Autor tekstu ma rację, że podwyżka opłat za wywóz śmieci jest dla naszych mieszkańców bolesna i nieudokumentowana rachunkiem ekonomicznym, którego domagali się radni Platformy Obywatelskiej RP. Bez skutku! Nie ma natomiast racji autor listu, obciążając rząd RP za stawki ustalane przez władze samorządowe. Ustawa, tzw. śmieciowa, uchwalona przez Sejm, nie określa wysokości opłat za wywóz śmieci. Jest to zadanie władz samorządowych (wójtów, burmistrzów, prezydentów miast). Klub radnych PO jest przeciwny proponowanym stawkom opłat za wywóz śmieci i oczekuje jej szczegółowej kalkulacji oraz propozycji, dotyczących pomocy rodzinom wielodzietnym w tej materii.


Tadeusz Babski radny opozycyjny


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama