Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 22 kwietnia 2026 23:07
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Gdzie te dyżury?

Podziel się
Oceń

Ponad rok władze gminy, powiatu oraz szpitala powiatowego w Oławie debatują na temat świątecznych i weekendowych dyżurów lekarskich w J-L. Decyzji jak nie było, tak nie ma i chyba szybko nie będzie

Jelcz-Laskowice Zdrowie

Temat wraca jak bumerang na sesję Rady Miejskiej. Wraz z nim pytania, czy już są, albo kiedy zapadną konkretne decyzje w sprawie dyżurów. Jedną z najbardziej zainteresowanych jest radna Teresa Kotowicz. Najpierw włodarze gminy tłumaczyli, że rozmawiają o sprawie ze starostą powiatowym, a potem - że z dyrektorem oławskiego szpitala. Dyżury w Jelczu-Laskowicach miałby bowiem pełnić jeden z dwóch zespołów, obecnie dyżurujących w Oławie.   

 Na październikowej sesji RM wiceburmistrz Aleksander Mitek poinformował, że w tygodniu poprzedzającym obrady burmistrz Kazimierz Putyra spotkał się ze starostą Zdzisławem Brezdeniem i dyrektorem szpitala Andrzejem Dronsejką oraz Januszem Bolanowskim - prezesem Przychodni Rejonowo-Specjalistycznej. Obejrzeli pomieszczenia w PR-S, przeznaczone dla zespołu medycznego. Putyra dodał, że ustalono też kwotę czynszu na 2 tys. zł rocznie i wszystko wskazywało na to, że sprawa dojdzie do skutku. Nieoczekiwanie okazało się, że ma o tym zdecydować Dolnośląski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia.     

Nie wspomniał o potrzebach

Kilka dni po wspomnianym spotkaniu Putyra otrzymał kopię pisma, które dyrektor szpitala wysłał do NFZ  z zapytaniem, czy przeniesienie jednego z zespołów medycznych  w inne miejsce jest możliwe. - Mocno mnie to zdziwiło, bo dyrektor zapewniał, że dyżury to tylko formalność - mówił Putyra. - Nie wspominał, że wyśle do NFZ pismo, w którym nie ma słowa o potrzebie prowadzenia takich dyżurów w naszym mieście.

W piśmie tym czytamy: "Obecnie dwa zespoły przyjmujące w Oławie mają dostęp do laboratorium i RTG. Planujemy przenieść jeden zespół na niedziele i święta lub we wszystkie dni tygodnia (będzie to zależało od liczby pacjentów) do Jelcza-Laskowic, gdzie nie będzie dostępu do laboratorium i RTG (pacjenci, u których będzie konieczność wykonania badań, będą musieli pojechać do Oławy). Prosimy o zajęcie stanowiska, czy taka zmiana organizacji udzielania świadczeń jest dopuszczalna".        

Komuś nie zależy?

- To jakaś dziwna przepychanka i według mnie komuś nie zależy na tych dyżurach - powiedział radny Marek Starczewski. - Ostatnio zapewniano nas, że wszystko idzie w dobrym kierunku, a spotkanie ze starostą i dyrektorem szpitala ma zakończyć sprawę. Nie rozumiem więc, po co zapytanie do NFZ? A co jeżeli powiedzą nie? Odnoszę wrażenie, że nie starosta, a dyrektor Dronsejko, zdecyduje o finale sprawy. Ten natomiast szuka dziury w całym, aby nam tych dyżurów nie dać. Utrudnia nam dostęp do tej opieki.

Dezaprobatę dla treści pisma wyraził też obecny na sesji Łukasz Dudkowski, radny powiatowy, który zaangażował się w sprawę. Innego zdania była radna Beata Bejda. Według niej, szpital negocjując kontrakt z NFZ, musiał wskazać miejsce udzielania świadczeń. Dlatego pytanie NFZ o możliwość wprowadzenia zmiany jest całkiem uzasadniona. Ale według radnej to nie jedyny problem w tej sprawie. Niedomówień jest więcej i niewykluczone, że wynikają one z winy i niedociągnięć władz Jelcza-Laskowic. Dlatego najlepszym rozwiązaniem byłoby skonfrontowanie pewnych informacji z dyrektorem szpitala.

Zrozumienie dla postępowania Andrzeja Dronsejki wyraziła też radna Bożena Polakowska. Przewodniczący RM Henryk Koch obiecał, że zaprosi szefa oławskiego szpitala na kolejne obrady jelczańskiego samorządu.

Opieka w J-L będzie gorsza

Andrzej Dronsejko, pytany o to, czy przeciwny jest przeniesieniu zespołu lekarskiego z Oławy do Jelcza-Laskowic, stwierdził: - Nie jest to prosta sprawa. Trzeba ustalić wiele rzeczy. Nie bez znaczenia w tej kwestii jest też opinia przewodniczącego Rady Społecznej SP ZOZ w Oławie.

Dyrektor szpitala dodał, że napisał do NFZ, bo chciał poznać jego opinię w sprawie możliwości rozdzielenia i przeniesienia jednego z zespołów do innej miejscowości. Poza tym każde nowe miejsce udzielania świadczeń zdrowotnych musi być zgłoszone do NFZ oraz wpisane do rejestru Zakładów Opieki Zdrowotnej w Urzędzie Wojewódzkim. Formalności to jednak nie wszystko. Zdaniem dyrektora, z medycznego punktu widzenia opieka w Jelczu-Laskowicach będzie gorsza, bo pozbawiona dostępu do laboratorium, RTG, specjalistów, a nawet apteki, bo czynne są tylko do godziny 22.00.

- W takiej sytuacji możliwości  pielęgniarki i lekarza, wyposażonego w aparat EKG i słuchawki, są bardzo ograniczone - mówi Dronsejko - Podejrzewam, że wielu pacjentów trzeba będzie i tak skierować do Oławy, w celu dokładnego zdiagnozowania. Warunki udzielania świadczeń, ustalone przez NFZ, nie przewidują konieczności posiadania dostępu do specjalistycznej diagnostyki, ale z punktu widzenia pacjenta, jest to bardzo korzystne i w wielu przypadkach ma wpływ na właściwe rozpoznanie i podjęcie leczenia.

Nie - dla dobra pacjenta

Przeciwny przeniesieniu dyżurów z Oławy do Jelcza-Laskowic jest Józef Hołyński, przewodniczący Rady Społecznej SP ZOZ. Podkreśla, że jest to jego opinia, a nie całej rady, która nie zajmowała się tematem i nie będzie, jeżeli nie wpłynie wniosek w tej sprawie.

Uzasadniając swoją decyzję, przewodniczący podaje takie same powody medyczne, jak dyrektor szpitala. Ponadto twierdzi, że rozdzielenie zespołów byłoby niekorzystne dla pacjentów. Oława leży w centrum powiatu, co ułatwia dojazd do pacjentów. Przeniesienie jednego z zespołów do Jelcza wydłużyłoby czas dotarcia do potrzebujących na drugim końcu powiatu. Co więcej, lekarz wezwany do pacjenta musiałby zostawić oczekujących w kolejce. Niewykluczone, że w takiej sytuacji nie skorzystałby z pomocy żaden z potrzebujących. Obecnie pracę zespołów można dzielić. - Muszę dbać nie tylko o finanse szpitala, ale i jakość świadczonych usług, stąd taka, a nie inna moja opinia w tej sprawie - mówi Józef Hołyński. - Uważam, że jeżeli w Jelczu-Laskowicach jest potrzeba prowadzenia dyżurów nocnych i świątecznych, lokalny samorząd może sam je stworzyć.    

Tekst i fot.: Wioletta Kamińska

[email protected]
 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: PielęgniarzTreść komentarza: To, że zasłania się Pan teraz programem redaktor Jaworowicz i rzekomym brakiem czasu, to klasyczny, podręcznikowy wręcz odwrót kogoś, kto został przyparty do muru i nie potrafi obronić swoich kłamstw. Najpierw rzuca Pan potężne oskarżenia o "dyrektorach wożących polityków karetkami", a gdy pada proste hasło „sprawdzam” – chowa Pan głowę w piasek. To jest po prostu tchórzostwo.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 22:09Źródło komentarza: SZPITAL POWIATOWY Minuta ciszy dla systemu ochrony zdrowiaAutor komentarza: Pracownik szpitalaTreść komentarza: Rozumiem Pana emocje, ale w dalszym ciągu nie ma Pan racji, stosując tak rażącą odpowiedzialność zbiorową. To, że jakaś sprawa jest „głośna w TV”, nie oznacza, że takie patologie to norma i codzienność w każdym szpitalu w Polsce. Przypadki nadużyć i protekcjonizmu – choć bulwersujące i godne potępienia – stanowią margines, a nie regułę działania systemu. Proszę przyjąć do wiadomości poniższe fakty: Myli Pan jednostkowe patologie z codzienną pracą tysięcy ludzi. To, że jakiś dyrektor czy ordynator ugiął się przed politykiem, nie oznacza, że pielęgniarka na Pana oddziale czy lekarz w karetce robią to samo. Oskarżanie całego personelu o "zbiorową degręgoladę" na podstawie medialnych doniesień jest zwyczajnie niesprawiedliwe i krzywdzące dla uczciwie pracujących ludzi. Stawia Pan personel w sytuacji bez wyjścia. Z jednej strony krytykuje Pan lekarzy i pielęgniarki, a z drugiej strony to właśnie od nich oczekuje Pan pomocy w chorobie. Zniechęcanie i linczowanie pracowników medycznych doprowadzi jedynie do tego, że ze szpitali odejdą ostatni chętni do pracy. Wpływ polityków to problem systemowy, a nie wina personelu. Oczekuje Pan, że lekarz przy łóżku pacjenta zmieni układ sił w Ministerstwie Zdrowia czy NFZ? To nierealne. Pracownicy medyczni są takimi samymi ofiarami tego systemu jak Pan. Ma Pan pełne prawo do krytyki systemu i żądania przejrzystości. Jednak dopóki będzie Pan traktował zwykłych pracowników szpitala jak współwinnych politycznych układów, dopóty ta dyskusja nie będzie miała merytorycznego sensu.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 22:03Źródło komentarza: SZPITAL POWIATOWY Minuta ciszy dla systemu ochrony zdrowiaAutor komentarza: RadekTreść komentarza: Tu Pani Jaworowicz nie urzęduje. Więc co tu wypisujesz człowiekuData dodania komentarza: 22.04.2026, 21:57Źródło komentarza: SZPITAL POWIATOWY Minuta ciszy dla systemu ochrony zdrowiaAutor komentarza: MarikTreść komentarza: Napisz na ścianie jest krzywy.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 21:15Źródło komentarza: Nowi funkcjonariusze w Komendzie Powiatowej PolicjiAutor komentarza: *Treść komentarza: Jak najbardziej w punkt twój komentarz. Osoba która pisze i polemizuje ( polemika to dyskusja, wyjaśniam jak byś nie wiedział), sama ze sobą, wypowiada się w temacie Szpitala. Brawo. Szczyt hipokryzji, prowokacji, choroby, czy głupoty?Data dodania komentarza: 22.04.2026, 20:01Źródło komentarza: SZPITAL POWIATOWY Minuta ciszy dla systemu ochrony zdrowiaAutor komentarza: RedaktorTreść komentarza: Uśmiecham się i to szeroko, szukając dworcowej kasy, a teraz to już nawet i biletomatu, myśląc o tych którzy obiecywali skuteczną interwencję w tej sprawie.Data dodania komentarza: 22.04.2026, 19:59Źródło komentarza: OŁAWA Biletomatu na stacji kolejowej nie ma, bo...
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama