Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 04:13
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Grosz do grosza...

Podziel się
Oceń

Mówi się o tym, pisze, informuje i ostrzega - już kilka miesięcy. Jasno i prosto, niekiedy w powodzi słów. Żeby to dotarło do każdego

Żeby tego nauczyć, a także przestrzec przed finansowymi konsekwencjami. Chodzi o ustawowe zmiany sposobu zbiórki odpadów komunalnych, potocznie nazywanych śmieciami. O to, co wyrzucamy do kontenerów lub kubłów. Nowa "ustawa śmieciowa" weszła właśnie w życie z początkiem lipca, ale trochę potrwa okres przejściowy.

Niestety, prawie nie widać, żeby się tym przejęli drobni "producenci" odpadków użytkowych, czyli my, mieszkańcy. Dowodem lekceważenia nowych przepisów jest zawartość poszczególnych zbiorników na różne odpadki. Co z tego, że w naszych miastach ustawiono na osiedlach po kilka urządzeń, żeby można było do nich wrzucić posegregowane odpady? Wciąż przeważa stary nawyk - do głównego kontenera trafia wszystko, jak leci. Wprawdzie niektórzy starannie oddzielają papier, szkło i butelki z tworzyw sztucznych, jednak przeważnie króluje stary sposób. Wciąż nas hańbią dzikie wysypiska. Może nowa ustawa trochę odstraszy?

Był i prawie nie zmniejsza się problem z plastikowymi butelkami, bo mało kto je zgniata przed wyrzuceniem. To widać jaskrawo w obu naszych miastach. Wielokrotnie o tym pisaliśmy w gazecie, jednak skutek wciąż malutki. To powoduje wzrost kosztów, które zwiększają jednostkową cenę za wywóz śmieci. Zamiast zabrać jednym kursem zawartość wypełnionego pojemnika, samochód musi podjeżdżać częściej, przynajmniej trzy razy, i wozi powietrze w niezgniecionych butelkach. Każdy kurs kosztuje tyle samo, a my za to płacimy. Czy spłaszczenie takiej butelki w domu, najzwyczajniej kapciem, to taki wielki trud?

Niedawno opublikowaliśmy dramatyczną prośbę o pomoc dla ciężko chorującego dziecka. Chodziło o zbieranie i dostarczanie plastikowych zakrętek od butelek. Uzyskane za to pieniądze pomniejszą ogromne koszty leczenia. Pomagajmy w ratowaniu zdrowia i życia!  Uczniowie też zbierają zakrętki i noszą do szkoły. Każdy grosz się liczy, a chodzi o szlachetny cel.

Może to spełnianie błagań o pomoc dla chorujących jednocześnie skłoni nas do postępu w tej pozornie drobnej sprawie? Nie dokładajmy się do bezsensownego zwiększania kosztów - za "wożenie powietrza" w niezgniecionych plastikach. Przy odłączaniu zakrętki zgniećmy butelkę.

Zgodnie z nową ustawą dojdą inne koszty za wywóz. Jeszcze nie znamy nowych cen. Nie wiemy też, o ile więcej będą płacili wszyscy mieszkańcy danego bloku, jeżeli niektórzy nie uszanują prostych zasad selektywnej zbiórki. To wkrótce ustalą władze miast i gmin. Raczej nie będzie taniej niż dotąd, a dodatkowo dojdzie zwiększona stawka za bezmyślne pozbywanie się wszystkiego. po staremu.

Mimo wakacji, nie odkładajmy tej prostej edukacji o nowych zasadach pozbywania się swoich śmieci. To tylko pozornie o grosze chodzi ...

Edward Bykowski [email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama