Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 04:13
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Padula apeluje do radnych!

Podziel się
Oceń

Poniżej publikujemy fragmenty listu Roberta Paduli, prezesa klubu sportowego "Szczypiorniak" Oława, skierowanego do Rady Miejskiej w Oławie

LISTY, OPINIE, POLEMIKI

Zwracam się do Państwa z prośbą o pomoc i zarazem z pytaniem, czy miasto Oława zapewnia różną ofertę dyscyplin sportowych swoim mieszkańcom, mężczyznom i kobietom? Czy poszczególne dyscypliny uprawianych sportów przez mieszkańców są traktowane jednakowo? Jakie stwarza się możliwości uprawiania różnych dyscyplin sportowych przy wykorzystaniu istniejącej bazy sportowej w mieście? Czy posiadacie Państwo dokument, np. strategię bądź wizję rozwoju sportu w mieście? Jeżeli tak, to czy jest to realizowane i kto jest za to odpowiedzialny?  Zadaję te pytania, ponieważ przez ostatnie 2 lata, od chwili reaktywowania w Oławie piłki ręcznej, odnoszę wrażenie, że działania ludzi odpowiedzialnych za rozwój sportu w mieście skupiają się tylko i wyłącznie na jednej dyscyplinie i to stworzonej dla mężczyzn, czyli na piłce nożnej. Próby zafunkcjonowania w mieście innych dyscyplin napotykają potężny opór i wymyślanie problemów nie do załatwienia. To, że jednak one funkcjonują, jest jedynie zasługą i determinacją ludzi, którzy to tworzą. Osoby, które są odpowiedzialne za kulturę fizyczną i sport sprawiają wrażenie, jakby jakaś grupa intruzów wymyśliła coś, czego nie ma w Polsce i na świecie, mnożąc problemy i rzucając pod nogi coraz to większe kłody. Aż do skutku, żeby tym intruzom "się odechciało".

Reaktywacja piłki ręcznej w Oławie rozpoczęła się od powołania sekcji przy MKS Olavia. Korzystaliśmy i korzystamy z hali sportowej w Marcinkowicach, gdzie prowadzimy szkolenie grupy młodzików. Dojazdy tam z Oławy na treningi są jednak barierą dla wielu rodziców i dzieci oławskich. 

Po zakończonych rozgrywkach w sezonie 2010/11 i po rozmowach z burmistrzem Franciszkiem Październikiem sekcja zmieniła swój status z MKS Olavia na KPR "Szczypiorniak" Oława i stała się samodzielnym klubem. Pan burmistrz złożył obietnicę, że przy korekcie budżetu we wrześniu 2011 klub otrzyma wsparcie z miasta. Klub zgłosił więc do rozgrywek na sezon 2011/12 dwie drużyny w różnych grupach wiekowych. Potem pan burmistrz poinformował, że będziemy uwzględnieni w finansowaniu dopiero od 1 stycznia 2012. Okazało się, że jednak nie mamy dotacji na 2012 rok. Po ponownych rozmowach z panem burmistrzem zapłacono za kilka naszych wyjazdów na mecze ligowe, za co oczywiście dziękujemy, ale jest to za mało, aby klub mógł funkcjonować i rozwijać się. Nasze propozycje stworzenia szkolenia w szkołach podstawowych zostały przez władze miasta odrzucone. Nie mamy możliwości przeprowadzenia naboru do sekcji dziecięcej, bo nie mamy dostępu do hali OCKF, aby prowadzić tam treningi. Dyrektor OCKF poinformował nas, że z końcem sezonu 2011/12 wymawia nam halę a powodem jest klej, który używają seniorzy do gry. Klej jest używany na całym świecie, nie tylko w Oławie, i niegdzie nie ma takich problemów. Gdy złożyłem  wniosek, aby zakupić maszynę do mycia parkietu, co dzisiaj jest już standardem na wyposażeniu hal sportowych, a nie tak jak w Oławie - miotła i szmata, spotkał się z sugestią, aby to zrobił nasz klub. Czy inny klubom też każe się kupować kosiarki do trawy, maszyny do wysypywania linii, uzupełniać powierzchnię boiska, naprawiać trybuny? Czy zabrania się grać w korkach, bo to przecież one niszczą nawierzchnię boiska?

a mecze KPR "Szczypiorniak" Oława przychodziło ok. 150-250 kibiców, tv kablowa retransmitowała nasze mecze. Pokazaliśmy, że można na nie przychodzić bez obaw całymi  rodzinami. W piłce ręcznej nie ma pseudokibiców. Organizujemy konkursy z nagrodami dla publiczności. Chcemy prowadzić grupy dziecięce chłopców i dziewczynek.

Od października 2012 wysyłamy grupę ok. 10 osób na szkolenie w kierunku instruktora piłki ręcznej, bo chcemy mieć własną kadrę trenerską, związaną z miastem.

Potrzebna jest nam przede wszystkim dobra wola, docenienie pracy społecznej ludzi związanych z klubem, umożliwienie korzystania z obiektów sportowych w mieście i wsparcie w zakresie niezbędnym do funkcjonowania, a my przez sport pomożemy rodzicom, szkołom w zdrowym na ciele i moralnym wychowaniu dzieci i młodzieży.


Robert Padula prezes KPR "Szczypiorniak" Oława


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama