Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 04:14
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Wolność słowa Gwiazdowicza

Podziel się
Oceń

Paweł Gwiazdowicz nie jest bohaterem mojej bajki, co jednak nie znaczy, że nie zareaguję, gdy ktoś próbuje kneblować innym usta. Zwłaszcza gdy robi to w myśl zasady "dajcie mi człowieka, a znajdziemy na niego paragraf"

Rządząca koalicja odwołała Pawła Gwiazdowicza (PiS) z funkcji przewodniczącego komisji prawa i porządku publicznego. Za to, że "publicznie poparł tablicę na nielegalnym skwerze i dał temu wyraz w prasie". Gdyby tak zrobił, faktycznie byłoby za co. Przewodniczący komisji prawa nie może popierać bezprawia. Przeczytałem wszystkie publikacje, dotyczące skweru i nie znalazłem, by Gwiazdowicz popierał samowolę, uprawianą tam przez młodych z PiS-u. Owszem, w gazecie mówił, że "zrobili to ludzie szlachetni i patrioci, a młodzież powinna się uczyć, jak być odważnym Polakiem i nie bać się mówić prawdy", ale nic na temat legalności tablicy. Wprost przeciwnie, na filmie z naszej strony internetowej mówi wprost: - Do czasu, gdy nie ma decyzji Rady Miejskiej, no trudno, ja tego nie mogę akceptować.

Oczywiście już samo przyjście na skwer, na którym nielegalnie postawiono tabliczkę, może być jakąś formą "publicznego poparcia", ale tylko wtedy, gdy wcześniej się o tym wie. Do takiej wiedzy, oprócz Karoliny Piech, nikt się jednak publicznie nie przyznał, a w uroczystościach uczestniczyło wiele osób, także starosta oławski Zdzisław Brezdeń. Wygląda więc na to, że gdy BBS i PO dojdą do władzy w powiecie, odwołają starostę za "publiczne poparcie tablicy na nielegalnym skwerze". A niby co miał zrobić, gdy ludzie przyszli pod krzyż z kwiatami i zniczami, a tam ktoś powiesił nielegalną tablicę? Rzucić się i zasłonić ciałem? Szarpać się z nią i próbować wyrwać, zanim ktoś zobaczy? Nie dajmy się zwariować. Wszystko odbyło się tak, jak trzeba. Odpowiednie służby zareagowały, tablicę zdjęto, a tym samym "ludzie szlachetni i patrioci" rozpoczęli naukę "jak być Polakiem i nie bać się mówić prawdy". Efektem nauki jest pojednawczy list Karoliny Piech (poniżej), w którym dziękuje burmistrzowi za... "wspólny sukces", jakim ma być kamień upamiętniający katastrofę.

O co więc chodzi z tym odwołaniem? Być może o inny tekst z wypowiedziami Gwiazdowicza, w rocznicę katastrofy smoleńskiej. To do tych wypowiedzi odniósł się na sesji Tomasz Frischmann (BBS), mówiąc, że Gwiazdowicz zarzuca radnym przeciwnym nazwaniu skweru imieniem Ofiar Katastrofy Smoleńskiej "chamstwo, wrogość i podłość". Faktycznie, komentując rozmowy PiS z BBS na temat nazwy skweru, Gwiazdowicz mówił: - Tego, co tam się działo, nigdy nie zapomnę. Tego chamstwa, tej wrogości do prezydenta, do jego żony. Ile trzeba mieć podłości w sobie, żeby i to odrzucić, skoro naród polski przeżywał taką wielką tragedię...

Mocne słowa, ale tylko słowa. Do takiej oceny Gwiazdowicz ma prawo, co nie znaczy, że ma rację. Kto widzi to inaczej, może wydać oświadczenie, napisać polemikę, sprostowanie itp., zamiast odwoływać przewodniczącego komisji prawa i porządku. Do tego przydałyby się jakieś mocniejsze argumenty.

Jerzy Kamiński


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama