Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 05:15
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Ku wdzięcznej pamięci...

Podziel się
Oceń

Młody lekarz pediatra, specjalistka od leczenia dzieci, trafiła do Oławy ponad pół wieku temu. Ukończyła studia medyczne we Wrocławiu, a pochodziła z Głubczyc. W piątek 27 kwietnia żegnali ją oławianie przed ostatnią podróżą do Głubczyc - na miejsce wiecznego spoczynku

Żałobne nabożeństwo trwało w kościele św. Józefa, który wypełnili bliscy oraz dawni współpracownicy i liczni oławianie. W ten sposób dziękowali zmarłej za jej społeczną służbę w ratowaniu zdrowia i życia.

To pożegnanie potwierdza znaną zasadę, że człowiek jest tyle wart, na ile się przyda drugiemu. Ta filozoficzna myśl traktuje słowo "drugiemu" w ogólnym pojęciu, nie tylko jednej osobie. Im więcej jest tych "drugich", którym się człowiek przydaje w potrzebie - tym większa jego wartość.

 Danuta Horbaczyńska-Szelachowska przydawała się szczególnie. Przez jej ręce i oczy - dosłownie i w przenośni - przeszły pokolenia oławian. Rodzących się i chorujących, a także ich rodziców, zatroskanych o swoje maleństwa. Powołanie lekarskie łączyła z wielką pasją czynienia czegoś więcej dla dobra wspólnego, również z życzliwością i pokorą względem życia. Cieszyła się ogólnie coraz większym uznaniem i zaufaniem, awansowała zawodowo i społecznie. Walczyła wszędzie i o wszystko, gdzie i co było możliwe w tamtych trudnych czasach, żeby poprawiać warunki i możliwości opieki zdrowotnej.

Gdyby nie jej ambitne i konsekwentne zabiegi we wszystkich możliwych władzach miasta, powiatu i województwa, może do dziś funkcjonowałby oławski szpital w poniemieckim przytułku "St. Josefs" (dziś hotel "Jakub Sobieski"). Dopięła swego. Wybudowano wielki szpital i ją postawiono na czele. Zaprosiła kardynała Henryka Gulbinowicza, który poświęcił piękną lecznicę. Rządziła tam prawie 20 lat, do czasów ustrojowego przełomu. Wciąż jednak była tą wielką "deską ratunku" dla najmłodszych i ich rodziców. Zawsze pogodna i pokój ten wlewająca w trudnych sytuacjach. Skromna aż do przesady, bo efekty swojej działalności przypisywała tym, którzy stawali na głowie, żeby osiągnąć zamierzone cele dla wspólnego dobra.

Na oławskie nabożeństwo przedpogrzebowe przyszli reprezentanci kilkudziesięciu tysięcy mieszkańców miasta i powiatu, którzy zetknęli się z panią doktor Horbaczyńską. Akcentowali wdzięczność za to, że była wśród nas i bezustannie służyła ponad pół wieku. Że przez całe życie konsekwentnie potwierdzała słuszność wspomnianej zasady: człowiek jest tyle wart, ile się przyda drugiemu. Niech pozostanie we wdzięcznej pamięci, jako wzór służenia innym i wzbogacania własnej wartości.

 PS

Ksiądz dziekan Stanisław Bijak wspomniał w swoim słowie pożegnalnym, podczas mszy św., m.in. o oławianinie, który zawdzięcza tej lekarce uratowanie syna w beznadziejnej sytuacji, stwierdzonej we wrocławskim szpitalu. Takich przypadków było zapewne dużo więcej. Kiedy wracałem po nabożeństwie, uczestniczka poprosiła, żeby wspomnieć w gazecie o wnuku, który żyje dzięki dr Horbaczyńskiej. Dorzucę nieskromnie osobistą wdzięczność. Na oddział dziecięcy w starym szpitalu przynieśliśmy z żoną córeczkę która mimo penicylinowej kuracji była w stanie agonalnym. - Ona nie żyje, ale spróbuję! - krzyknęła z rozpaczą pani ordynator i podłączyła aparaturę. Po uporczywym pobudzaniu dziecko drgnęło. Roczne urodziny obchodziło na szpitalnym łóżeczku. Żyje do dziś, ma trzy córki, a ja wnuczki.
 
Edward Bykowski


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama