Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 04:12
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Selekcja naturalna?

Podziel się
Oceń

Ostatnio wydaje mi się, że nasz rząd, a tym samym władze naszego powiatu, fundują nam rosyjską ruletkę. Od stycznia tego roku żyjemy na zasadach: "kto pierwszy, ten lepszy". Może akurat się uda i jak poważnie zachoruję to przeżyję, a jak nie, to dam zarobić zakładowi pogrzebowemu. Nie o sobie jednak chcę pisać

LISTY POLEMIKI OPINIE

Nie dalej, jak w zeszłym tygodniu byłam świadkiem bardzo nieprzyjemnego incydentu. Idąc przy plantach koło "plastrów miodu", zauważyłam przy ławce grupkę tłoczących się ludzi. W pierwszej chwili pomyślałam, że pewnie spotkali się znajomi, lecz gdy podeszłam bliżej, zauważyłam duże zamieszanie. Okazało się, że na ławce leżał starszy pan, a obok stała jego zatroskana żona, którą próbowano pocieszać.W pewnej chwili jeden ze zgromadzonych mężczyzn rozpoczął reanimację. Trwało to w nieskończoność. Co jakiś czas ludzie zmieniali się, próbując ratować życie staruszka. Gdzieś w tle usłyszałam komentarz "...oni jadą chyba z Wrocławia...". Te słowa sprawiły, że krew się we mnie zagotowała. Okazało się, że wezwane pogotowie bardzo długo nie przyjeżdżało do umierającego człowieka! Nie podchodziłam bliżej, bo widziałam fachową pomoc ze strony innych, więc nie chciałam robić większego zamieszania, a rola "gapia" mi nie odpowiada. Za chwilę, będąc już po drugiej stronie ulicy, spotkałam znajomego i stałam z nim około 30 minut. Proszę sobie wyobrazić, że pogotowie nadal nie przyjeżdżało! Zjawili się łaskawie mniej więcej po 40 minutach i to od momentu, kiedy byłam świadkiem zdarzenia. Coś tam niby robili i usiłowali ratować biednego człowieka. Niestety, nie udało się. Przyjechała policja, panowie z zakładu pogrzebowego i zabrali starszego pana.

Kieruję pytanie do władz powiatu oławskiego. Jak dużo ludzi ma jeszcze umrzeć, żeby odejść od decyzji o zlikwidowaniu stacji pogotowia w naszym mieście? Co z tego, że są karetki (dwie, w tym jedna cały czas jeździ z pacjentami na badania), skoro trzeba zadzwonić na centralę do Wrocławia, tam tłumaczyć o co chodzi, w jakiej miejscowości i pod jakim adresem coś się dzieje. Następnie Wrocław dzwoni do Oławy, tłumaczy znów to samo i dopiero wtedy jedzie karetka. Zdąży uratować, to super, nie zdąży...trudno, to nie twój dzień.... Ludzie kochani, przecież to czysta paranoja! Co komu przeszkadzało, że szpital miał pogotowie, a za swych dobrych czasów trzy karetki plus transportowa. Nie wymagam takich wygód, ale dwie karetki plus transportówka być powinny. Przede wszystkim powinna wrócić dyspozytornia do szpitala! Założę się, że gdyby taka tragedia zdarzyła się w rodzinie kogoś z ludzi na wyższych stołkach, to wszystko w kilka dni powróciłoby do starego trybu działania. Nieszczęścia, oczywiście nikomu nie życzę. Uważam, że czas się zastanowić nad decyzjami, które odbijają się na nas - mieszkańcach Oławy.

Anna Biermajer


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama