Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 04:15
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Łącznik już nie łączy

Podziel się
Oceń

Grono pedagogiczne oławskiego Zespołu Szkół Specjalnych zajęło stanowisko w sprawie planów przeniesienia tej placówki do innego obiektu

Listy, opinie, polemiki

Po raz drugi w przeciągu kilkunastu lat Zespół Szkół Specjalnych w Oławie ma zmienić lokalizację. Przeniesienie naszej placówki z ulicy Chrobrego na ulicę Broniewskiego odbyło się pod wielkim, szumnym hasłem "Integracja zaczyna się w sercu człowieka". Miało to być miejsce docelowe, poprawiające dotychczasowe warunki nauki i pracy. Decyzja ówczesnych władz miejskich i Kuratorium Oświaty we Wrocławiu, które było organem prowadzącym szkołę specjalną, uzasadniana była dobrem dziecka i wyjściem naszych dzieci ze społecznej izolacji. Już wtedy pojawiły się wątpliwości, że dwóm szkołom w jednym budynku będzie za ciasno. Mimo wielu wątpliwości i sprzeciwów ze strony rodziców i pracowników szkoły, w kwietniu 1997 rozpoczęliśmy naukę w "naszym" nowym budynku.

Cieszy nas fakt, że wciąż mówi się o polepszaniu warunków nauki dzieci niepełnosprawnych. Zwłaszcza w ostatnim czasie sprawa naszej szkoły nabrała tempa, stała się głośna i budzi wiele emocji. Należy jednak przypomnieć, że z pomysłem przeniesienia nas do budynku przy ulicy Broniewskiego wyszła ówczesna pani dyrektor SP nr 4, przy dużej akceptacji władz miasta Oławy, które w ten sposób chciały wybudować tzw. łącznik, czyli budynek łączący salę gimnastyczną z budynkiem starej szkoły.

Kiedy więc i czy faktycznie polepszą się te warunki? Wszystkie propozycje, które do nas docierają, są ciągle rozwiązaniem tymczasowym, niespełniającym wymogów szkoły specjalnej oraz oczekiwań dzieci, rodziców i nauczycieli. Kształcenie dzieci niepełnosprawnych wymaga odpowiedniej bazy lokalowej, w celu wykorzystania gromadzonego przez lata, specjalistycznego sprzętu do nauczania i terapii. Mimo małej liczebności zespołów klasowych, do edukacji dzieci niepełnosprawnych, wynikających z przepisów prawa oświatowego, konieczne są  przestronne, jasne, funkcjonalne sale i gabinety do prowadzenia zajęć lekcyjnych oraz specjalistycznych, tj.: zajęcia logopedyczne, rewalidacyjne i terapeutyczne. Nasze dzieci wymagają wielu zajęć ruchowych, dla których konieczne są odpowiednie pomieszczenia: sale do integracji sensorycznej, gimnastyki korekcyjnej, sala doświadczania świata, sala gimnastyczna.

Na przestrzeni 15 lat funkcjonowania naszej placówki w budynku przy Broniewskiego, udało się nam wypracować wiele kompromisów z dyrekcją SP nr 4  i zorganizować dobre, sprzyjające warunki do kształcenia i wychowania naszych uczniów. Lokalizacja placówki w Oławie umożliwia uczestniczenie naszych uczniów w różnych imprezach, wydarzeniach, akcjach środowiskowych oraz programach realizowanych przez szkoły miejskie np. SP nr 5 czy stowarzyszenie "Tęcza". Proces nauczania dzieci niepełnosprawnych odbywa się przede wszystkim poprzez bezpośrednie poznanie otaczającego świata poza szkołą, w środowisku lokalnym.

Funkcjonowanie naszej szkoły w Oławie pozwala na bezpośredni dostęp do wielu miejsc użyteczności publicznej, do których (mimo swoich  schorzeń i ograniczeń) nasi uczniowie mogą bez większych trudności dotrzeć, co będzie stanowiło duży problem i generowało koszty w przypadku przeniesienia szkoły poza obręb miasta.

Cieszy nas fakt, że planuje się w czerwcu 2012 oddać do użytku basen "Termy Jakuba", z którego również mogłyby korzystać nasze dzieci, w ramach zajęć wychowania fizycznego.

Nasza placówka kształci dzieci z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu lekkim, umiarkowanym, znacznym i głębokim. Deficyty te niejednokrotnie są sprzężone z innymi niepełnosprawnościami, najczęściej ruchowymi. Ze względu na ograniczone możliwości bazy lokalowej, kształceniem objęte są dzieci na poziomie szkoły podstawowej i gimnazjum oraz szkoły zawodowej. Jest też potrzeba, aby opieką i kształceniem objąć również dzieci w wieku przedszkolnym oraz absolwentów gimnazjum, z upośledzeniem w stopniu umiarkowanym lub znacznym. Obecnie absolwenci tego gimnazjum zmuszeni są do kontynuowania nauki zawodu w placówkach na terenie innych powiatów, co wiąże się z koniecznością dojazdów, a w konsekwencji z większymi wydatkami. W związku z tym znaczna część uczniów nie podejmuje dalszej nauki, pozostając w domu. Większość dzieci dojeżdża do naszej szkoły, dlatego ważnym aspektem logistycznym jest umiejscowienie placówki w Oławie. Do Zespołu Szkół Specjalnych uczęszczają uczniowie zarówno z miasta, jak i gminy Oława, gminy Domaniów, miasta i gminy Jelcz-Laskowice, gmin Wiązów i Czernica. Jesteśmy jedyną placówką tego typu na terenie powiatu oławskiego.

Dobro dzieci, zwłaszcza niepełnosprawnych, jest bliskie sercu każdego z nas. Dlatego wszelkie działania powinny zmierzać do poprawienia ich i tak już ciężkiej sytuacji życiowej, a przede wszystkim do likwidowania barier, na jakie napotykają zarówno dzieci jak i ich rodzice. Spowodujmy, aby nasze dzieci miały poczucie bezpieczeństwa, akceptacji, stabilności, aby miały godne warunki do nauki i dalszego rozwoju.

Grono pedagogiczne Zespołu Szkół Specjalnych w Oławie


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama