Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 05:14
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

W tirach bez ograniczeń

Podziel się
Oceń

Zwracam się z pytaniem - w jak sposób można ograniczyć niebezpieczeństwo, wynikające z brawurowej jazdy samochodów ciężarowych po naszych drogach? Celowo piszę - ograniczyć, bo nie wierzę tak naprawdę, że uda się wiele zdziałać

Listy, polemiki, opinie

Zdecydowałem się napisać do redakcji, ponieważ dzisiaj, około godziny 15.00, jadąc z Oławy w kierunku Janikowa, na wysokości Starego Górnika mijałem się z dwiema ciężarówkami, jadącymi z naprzeciwka. Pierwsza wiozła śmieci, dodam że nie były przykryte plandeką. Na nierównej drodze, przy prędkości zbliżonej do maksymalnej (na pewno nie było to tylko 60 km/h), samochód podskoczył i wyleciały ze skrzyni ładunkowej szklane butelki. Rozpędzona ciężarówka, jadąca zaraz za pierwszą, wjechała w te butelki. Jedna z tych butelek odbiła się o mój samochód, rozbijając reflektor, druga uderzyła w szybę, zostawiając pęknięcie, a odłamki szkła odbiły się od karoserii samochodu, zostawiając delikatne wgniecenia.

Samochody jechały z dużą prędkością i nie zauważyłem nawet tablic rejestracyjnych, więc po wyhamowaniu nie było sensu zawracać, zwłaszcza że jechałem z małym dzieckiem.

Zadzwoniłem na policję, ale mogłem właściwie tylko porozmawiać, bo przecież jaki sens ma wszczynanie śledztwa, gdy nie znam numerów rejestracyjnych, marki samochodu, ani nazwy firmy. Niestety, zazwyczaj nie zwracamy szczególnej uwagi na samochody, jadące z przeciwka. Zastanawiam się, w jaki sposób można zwiększyć bezpieczeństwo, ograniczając brawurę kierowców ciężarówek? Jeżdżę tą drogą bardzo często i nieraz uciekałem na pobocze, mijając na łuku drogi rozpędzoną ciężarówkę z naczepą prawie wyrzucaną ze swojego pasa. Niedawno w naszej okolicy zdarzył się tragiczny wypadek, gdzie naczepa przewróciła się na samochód osobowy na łuku drogi. Zginęła niewinna osoba.

Obserwując zachowanie kierowców ciężarówek, u większości z nich nie widać umiejętności wyciągania wniosków z takich zdarzeń, rozsądku, myślenia i troski o innych użytkowników dróg. Przykład można zauważyć na skrzyżowaniu w Janikowie, gdzie na głównej drodze w kierunku Biskupic, ciężarówki przejeżdżające przecież przez teren zabudowany, naprawdę rzadko zachowują dozwoloną prędkość. Zwalniają wtedy, gdy jest duży ruch. Natomiast w godzinach nocnych, bądź przy małym natężeniu ruchu, zwalniają tylko przy końcu miejscowości, gdzie siłą rzeczy nie mieszczą się w łuku drogi, jadąc z prędkością 80-90 km/h.

Pomijam fakt, że nowo powstałe ograniczenia wjazdu w kierunku Bystrzycy i Jelcza-Laskowic są nagminnie bagatelizowane, przy pomocy najprostszego z rozwiązań - kartki za szybą - "Obsługa budowy". Nic nie da się zrobić. Niestety, kontrole policyjne są mało skuteczne, bo kierowcy ciężarówek posiadają CB radio i wiedzą najlepiej, gdzie i kiedy stoi radiowóz. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że nikomu nie stanie się znów krzywda, a może kiedyś rozsądek jednak przemówi do niektórych? Ja muszę teraz kupić reflektor i szybę, ale w sumie cieszę się, że tylko tak się to skończyło...

Mieszkaniec Janikowa (imię i nazwisko do wiadomości redakcji)


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama