Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 05:16
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Podnieś rączkę, Boże Dziecię...

Podziel się
Oceń

Meteorologia ludowa od dawna wróżyła: Barbara po wodzie - Boże Narodzenie po lodzie. 4 grudnia nasz powiat był teraz "po wodzie", choć tylko w cudzysłowie. Wody było jak na lekarstwo, dokuczała susza. Było wyjątkowo ciepło i wciąż jeszcze jest

 Dziesiątki minionych lat coraz bardziej podważały prawdziwość przysłowia i teraz też się na to zanosi. Telewizyjne pogodynki prorokują, że parę dni przed Wigilią może przyjść lekki mróz i u nas śnieg poprószy. Szybko jednak ma wrócić kilka stopni na plus, więc zniknie biały puch. Czyli święta też "po wodzie"? Zobaczymy.

Wieńcząc szczególne jubileusze z okazji siódemek i szóstek różnych wydarzeń powojennych, przeżywanych  na ziemi oławskiej, wypada do nich dodać Boże Narodzenie i Nowy Rok. 66 lat temu polscy osadnicy po raz pierwszy usiedli przy wigilijnym stole tu, gdzie rzucił ich los po straszliwej wojnie. Przed północą poszli na pasterkę. Tam na koniec gromko zaśpiewali: - Podnieś rączkę, Boże Dziecię, błogosław...! Tak było w Oławie, Laskowicach, Bystrzycy, Domaniowie i w innych kościołach, gdzie mieli księdza, który przyjechał razem z repatriantami.

Najstarsi wspominają, że była dość ostra zima, ale to nie przeszkadzało młodym i dorosłym  kolędnikom. Chodzili od domu do domu, gdzie już byli Polacy, o czym świadczyła biało-czerwona chorągiewka. W drugim dniu, na św. Szczepana, odbywało się święcenie owsa, i to nie tylko we wioskach. W mieście też osiedliło się niemało rolników, więc tu też hojnie obsypano kapłana w głównej nawie kościoła Matki Boskiej Pocieszenia. Z pobliskich wsi rodziny przyjeżdżały saniami na nabożeństwa, więc dość liczne koniki pokornie czekały pod kościołem. Te z Oławy też miały zajęcie, bo podczas świąt ciągnęły kuligi po głównych ulicach. To była uciecha! A na Nowy Rok dzieciaki urządzały rajdy z powinszowaniami: - Na szczęście, na zdrowie, na ten Nowy Rok... Nie wszędzie dawano im jakiś grosz, albo kawałek ciasta. To były przecież pierwsze miesiące w nowym świecie.

Potem różnie ze świętami bywało, ale bardzo rzadko bez śniegu. Chyba w latach siedemdziesiątych zaczęły się psuć. Zdarzały się częściej szaro-bure, a raz nawet ponure. Dokładnie 30 lat temu, choć nie z braku białego puchu. To były początkowe dni stanu wojennego. Głuche telefony, ograniczenie  przemieszczania się do innej miejscowości bez specjalnej przepustki, godzina milicyjna od wieczora do rana, strach, niepewność. Trzeba jednak  uczciwie przypomnieć, że na pasterkę i na sylwestra była dyspensa od godziny milicyjnej. Można było chodzić przez całą noc.

A ten oryginalny jubileusz 66-lecia powojennych świąt Bożego Narodzenia przeżyjmy w pogodzie i z radością, wspominając rodzinnie to, co minęło. Także z nadzieją, że jeśli nawet śnieżek nie przykryje codziennej szarości, to nadchodzący rok będzie pomyślny, jasny i szczęśliwy. Wesołych Świąt!

Edward Bykowski

Fot. arch. GP-WO


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama