Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 25 kwietnia 2026 04:39
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Ocal mogiłę pradziada

Podziel się
Oceń

Uczniowie z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jana Kasprowicza posprzątali i odnowili Polski cmentarz w Lityniu na Ukrainie

Jelcz-Laskowice/Lityń

- Zrobiliśmy to z sentymentu - mówi Tadeusz Babski, opiekun grupy wolontariuszy. - Zapomnianych i zaniedbanych polskich cmentarzy na Ukrainie jest bardzo dużo. Takie akcje to jedyny sposób na ocalenie tych zabytkowych miejsc. Zachowanie pamięci, śladów naszej ojczyzny.    

Siedmioosobowa grupa wolontariuszy z jelczańsko-laskowickiego ZSP wyjechała w ramach akcji zorganizowanej przez Kuratorium Oświaty i TVP Wrocław. Pierwszym krokiem było zlokalizowanie takich miejsc oraz  zbiórka pieniędzy na przeprowadzenie akcji. W efekcie wzięło w niej udział około 200 wolontariuszy z Dolnego Śląska, którzy odnowili kilkanaście cmentarzy na Ukrainie.

Grupę z Jelcza-Laskowic skierowano do sprzątania cmentarza w Lityniu, województwo Winnica, w środkowej Ukrainie. Nie narzekali na nudę. Wręcz przeciwnie, mimo wakacji chętnie pojechali do pracy jako wolontariusze.    

- Miejsce, które nam wskazano, wyglądało jak las - mówi Tadeusz Babski. - Na pierwszy rzut oka nie było widać śladów cmentarza. Wszędzie rosły drzewa i gęste krzaki.

Przez 11 dni uczniowie ciężko pracowali. Wycięli drzewa i chaszcze, odkopali powalone płyty nagrobne, czyścili je i odnawiali, nawet odbudowywali pomniki z połamanych kawałków. Wykonali renowację napisów na mogiłach, nawet sprzed dwustu lat. Ich oczom ukazały się znajomo brzmiące nazwiska: Chodorowscy, Dąbrowscy, Łagowscy, Sieleccy, Idzikowie, Stankiewiczowie, Krzywobłoccy, Grodeccy,  Żerebeccy, Długołęccy a także  Michałowscy, Sokołowscy czy Stępkowscy. Najstarsza odzyskana tablica nagrobna pochodzi z roku 1828.

Dla uczniów była to niezapomniana lekcja historii, którą z chęcią powtórzą, jeżeli będzie okazja, bo potrzeba jest ogromna. Polski cmentarz w Lityniu zajmuje około trzech hektarów. Wolontariuszom udało się posprzątać niespełna połowę. Takich miejsc na Ukrainie jest dużo więcej. Tego typu akcjom są przychylne władze ukraińskich miast. Mer Litynia Anatol Byczok bezinteresownie gościł u siebie grupę wolontariuszy, a opiekował się nimi miejscowy ksiądz Włodzimierz Tomaszewski. 

Wioletta Kamińska

[email protected]

Fot.: archiwum ZSP w J-L


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama