Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 06:04
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kram z tablicami

Podziel się
Oceń

Most na Oławce, między Strzelną a placem Zamkowym, przysporzył wielu kłopotów wykonawcom, ale niektórych oławian troszeczkę rozbawił. Zadzwonił czytelnik: - Niech gazeta zobaczy, gdzie zamontowano śliczną tablicę. To pewnie dla ryb, ha, ha, ha!


Gazeta zobaczyć nie może, więc zrobiłem to w jej imieniu. Nie znalazłem niczego na moście ani na filarach, które widzą przechodnie z obu stron. Dopiero po odejściu kilku kroków w prawo, przybrzeżnym chodnikiem na Andersa, coś mi zaczarniało na jasnym filarze. Jest tablica! Pokonałem chaszcze na stromiźnie wału i dotarłem przed marmurową tablicę ze złotymi napisami. Czytam, że to rzeka Oława, most Oława, wybudowany w 1966, remont w 2011. Dlaczego tak bardzo "utajniono" te dane pod mostem?  Przy mostach na polskich rzekach wszędzie są widoczne takie informacje, a u nas je schowano.

Może z praktycznych względów, bo tablica za ładna i za droga? Całe szczęście, że nie jest z metalu, bo mogłaby podzielić los tej jubileuszowej ze 150-lecia linii kolejowej Wrocław-Oława, pierwszej na ziemiach polskich. Skradziona przez półgłówków, pewnie poszła na piwo. Zresztą Oława ma pecha do tablic, bez względu na materiał. Również ta przy odrzańskim moście jest długim problemem. Jedną płytę  skradziono, następną zniszczono i wciąż trwa bitwa o słowa.

Pojawiły się jednak "jaskółki" i podobno mają być następne. Oto przy kilku zabytkowych budowlach ustawiono w naszym mieście eleganckie tabliczki informacyjne. Chwała wykonawcom! Wreszcie coś nie tylko dla turystów, bo ciekawe i dla miejscowych. Gustowne, łatwe do przeczytania, nie kuszą "złomowców", bo szkła nikt nie kupuje. Może przetrwają.

A jednak ta nowa przy kościółku św. Rocha nie uniknęła swoistego pecha. Pięknie ją ustawiono, ale tuż obok tablicy, którą od lat wytykają  oławianie ze względu na jej stan i wygląd. Jest bardzo potrzebna, ale skandalicznie zaniedbana. To wieloletnia oławska tradycja, że tam są wieszane nekrologi. Apelowaliśmy w gazecie do władz (tam mogą być kompetentne aż trzy!), ale nikt palcem nie kiwnął w tej sprawie. Wiatry, deszcze i śniegi  niszczą żałobne ogłoszenia. Może ten żenujący kontrast między dwiema tablicami wreszcie kogoś ruszy, ktoś celnie "strzeli" w odpowiednią stronę i załatwi tę prozaiczną sprawę?

A propos strzelania - wystarczy przypadek, jak to w żydowskiej anegdocie. Otóż szedł stary Żyd przez las, podpierając się kijem, i nagle wyskoczył z zarośli  rozjuszony wilk. Przerażony wędrowiec podniósł kij, przymierzył jak z karabinu i krzyknął: pif, paf! Rozległ się strzał, bo właśnie wystrzelił zza krzaków leśniczy i wilk padł. A staruszek zawołał: - Jak Pan Bóg dopuści, to i z laski wypuści. Może i u nas poderwą się tacy miejscy "leśnicy" i będą strzelali gdzie trzeba, a nie głęboko pod mostem?

PS

Muszę się odnieść do swego felietonu sprzed dwóch tygodni, na temat kłopotliwych niedoróbek w pasie ścieżek  rowerowych. W niedzielę robiłem zdjęcie do tego felietonu, właśnie tuż za Tesco, gdzie od tamtego roku był błotnisty przejazd. Właśnie nadszedł z pieskiem pan burmistrz, powiedziałem, co i po co robię. Zostałem obsztorcowany, że zajmuję się taką głupotą, a przecież to i tak ma być zrobione. Pokornie stuliłem uszy, felieton ukazał się we czwartek, ale już w tym dniu przejazd był gotowy. To był błyskawiczny strzał w dziesiątkę. Też przymierzyłem, a główny leśniczy szybko strzelił i mnie pośrednio powiadomił. Dziękuję!

Edward Bykowski

[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama