Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 06:08
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Trochę porządniej zamiatać!

Podziel się
Oceń

Można mieć nadzieję, że w pozostałych kilku tygodniach zimy już nie zagrożą w naszym powiecie kłopotliwe zaspy i śnieżne zawieje. Pewności nie ma, bo pogoda wciąż wariuje, więc trudno wykluczyć tradycyjny poryw zimy nawet do połowy maja, podczas "zimnych ogrodników", z równie chłodną Zośką


Teraz połowa lutego była raczej ciepła, co psuło nastrój na uczniowskie ferie, które bez śniegu tracą urok. Jeśli jeszcze trochę poprószy białym puchem, to nikt nikomu nie będzie urywał głowy. Zatem  na starostę, burmistrzów i wójtów oraz na ich dzielne służby nie spłynie lawina pretensji, jak to było w grudniu i styczniu. Wtedy bezskutecznie borykano się w Oławie z ciężkim problemem: kto ma odśnieżać miejskie chodniki? Nasze lokalne władze żarliwie głosiły przepisy w sprawie utrzymywania zimowego porządku, ale same tego nie spełniały.

Wprawdzie byliśmy lepsi niż Nowy Jork, bo tam trochę śniegu sparaliżowało życie i był problem światowy, a w Oławie nie. U nas czegoś tam zabrakło, jednak przede wszystkim koordynacji działań w trosce o porządek. Skończyło się obfitym psioczeniem mieszkańców na urzędowych gospodarzy, oprócz iluś tam interwencji chirurgicznych po upadkach na skandalicznie zaniedbanych chodnikach i przejściach.

Jednak warto wyciągnąć wnioski z tego, co i jak było podczas tej zimy, bo do schyłku następnej jesieni niewiele ponad pół roku. Wedle przysłowia - nowa miotła lepiej zamiata. Właśnie w tym czasie już nastały nowe "miotły", rządzące w naszych lokalnych władzach. Jeśli nawet tylko odnowione, to i tak powinny być skuteczniejsze niż dotąd.

Sposób lekceważenia przepisów i śniegu na chodnikach to jedna z wielu kłopotliwych i wytykanych przez mieszkańców uciążliwości, które trzeba "pozamiatać". Np. podczas niedawnej sesji miejskiego samorządu radny interpelował w sprawie wiat na przystankach komunikacji miejskiej. Są zbyt przewiewne i nie chronią przed opadami. Jeśli to będzie uwzględnione, jest duża szansa, że wreszcie doczekają się spełnienia kilkakrotnie publikowane prośby, żeby na kilku przystankach, obok słupka z rozkładem jazdy, ustawić ławeczkę albo skromną wiatę. Byłaby tam luksusem nawet taka nieszczelna, którą krytykował radny w imieniu swoich wyborców.

Wciąż czeka na rozwiązanie żenujący i niebezpieczny stan budynku dawniej "Złotego Kłosa", a potem "Trzeciego Kura", na Brzeskiej. Do tego dochodzi problem niedalekiej tablicy na nekrologi, przy kościółku św. Rocha, która też hańbi twarz miasta. Tu przychodzi na myśl słynna ze średniowiecznej literatury rozmowa między panem, wójtem i plebanem. Tym razem może wchodzić w grę nasza współczesna trójka - starosta, burmistrz i proboszcz. Czy ktoś wreszcie o to zadba?

Natomiast możemy być pewni, że nie powtórzą się na Strzelnej problemy z remontem mostu na Oławce. Głównie dlatego ta pewność, że przy Strzelnej nie ma więcej mostów, tylko ten jeden, którego remont wciąż trwa. Ale nieskoordynowanie działań, tak bardzo uciążliwych dla mieszkańców i handlowców, chyba wreszcie czegoś nauczyło niefortunnych decydentów.

Dodajmy do tego zabytkową pogodynkę w Rynku, która wciąż stoi pusta i nie może się doczekać na swoje "serce"...

Edward Bykowski

Rys. G. Pepaś


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama