Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 03:23
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Burmistrz ma najwięcej

Podziel się
Oceń

Franciszek Październik ma najwyższą pensję wśród samorządowców z powiatu oławskiego, choć radny Witold Niemirowski twierdzi zupełnie co innego

OŁAWA

Sesja Rady Miejskiej

Oławska Rada Miejska zajmowała się wynagrodzeniem burmistrza Franciszka Października, na sesji 21 grudnia. W projekcie uchwały przewidziano najwyższą możliwą wysokość dodatku specjalnego (40% wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego). Pensja burmistrza składa się z czterech składników: wynagrodzenie zasadnicze - 6000 zł, dodatek funkcyjny - 2100 zł, dodatek stażowy - 1200 zł i dodatek specjalny - 3240 zł. Łącznie daje to kwotę 12.540 zł brutto. Burmistrz ma również otrzymywać nagrody jubileuszowe i inne. Przewodniczący Rady Miejskiej Piotr Regiec uzasadniał wysokość pensji burmistrza jego bardzo dużym zaangażowaniem w rozwój miasta. Ponadto burmistrz nie korzysta z ryczałtu na używanie prywatnego samochodu do celów służbowych.
 

Przewodniczący promotor i pensje ministrów
 

Projektowi uchwały zdecydowanie sprzeciwili się radni z klubu Platformy Obywatelskiej oraz radna SLD. W imieniu mieszkańców Anna Leszczyńska z PO pytała przewodniczącego Regieca, z czego wynika podwyżka wynagrodzenia burmistrza. Nie interesowało ją, że robi się tak w innych samorządach. Jej klubowy kolega, Mieczysław Koprowski pytał, dlaczego zaproponowano najwyższą kwotę dodatku specjalnego, zaznaczając, że dbanie o rozwój miasta to obowiązek burmistrza. - Przez ostatnie 4 lata krytykował pan burmistrza - mówił Koprowski do Regieca. - Teraz jest pan jego promotorem i proponuje tak wysokie wynagrodzenie. Koprowski twierdził, że prezydent RP ma wynagrodzenie zasadnicze około 12.000 zł, ministrowie zarabiają ok. 14.000 zł, a wojewoda dolnośląski - ok. 11.000 zł. Lidia Markowska z SLD zgłosiła wniosek formalny, aby zdjąć ten punkt z porządku obrad. Radni odrzucili wniosek w głosowaniu.
 

Przeciw faktom
 

- Proszę zwrócić uwagę na posłów, którzy biorą większe pieniądze niż burmistrz, a odpowiedzialności żadnej! - przekonywał radny Witold Niemirowski z BBS. Niemirowski, szykowany na zastępcę Października, zagalopował się w jego popieraniu tak daleko, że publicznie zaprzecza faktom. Stwierdził, że dziwi się kolegom z PO, ponieważ Październik ma najniższe zarobki wśród innych samorządowców - wójtów, burmistrzów naszego powiatu. Nie jest to prawda. Starosta oławski będzie zarabiał 10.140 zł brutto, wójt gminy Oława 10.980 zł brutto, a burmistrz Oławy - 12.540 zł brutto. Nie ustalono jeszcze pensji w gminach Domaniów i Jelcz-Laskowice. Spytaliśmy później Niemirowskiego, dlaczego tak powiedział. Tłumaczył, że miał na myśli poprzednią kadencję samorządu oraz to, że nie było podwyżki. Nie zmienia to jednak faktu, że burmistrz Oławy nigdy nie miał najniższej pensji wśród samorządowców z powiatu oławskiego. Projekt uchwały w sprawie wynagrodzenia burmistrza poparło 13 radnych. Dwoje było przeciwnych, sześciu wstrzymało się od głosu. Przewodniczący Piotr Regiec nie odpowiedział na pytania radnych PO w tym punkcie obrad. W zdawkowej formie odniósł się do tego później, w interpelacjach, czyli już po głosowaniu.
 

TEKST I FOT.: MONIKA GAŁUSZKA-SUCHARSKA

[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama