Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 04:14
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Kukłą polityczną nie będę

Podziel się
Oceń

'- Zrównoważony, niekonfliktowy i opanowany - mówią jedni. Inni nie chcą komentować wyboru, ale twierdzą, że pod jego rządami nic dobrego nie czeka powiatu. Jaki jest naprawdę nowy starosta Zdzisław Brezedeń?

Powiat   
Brezdeń w roli głównej

Nie wszyscy byli zadowoleni z jego wyboru. Nie tylko przeciwnicy polityczni, lecz także jego żona Agata Brezdeń, która zdaje sobie sprawę, że ta funkcja to nie tylko zaszczyty, ale także masa nowych obowiązków. Wie także, że jej mąż jako polityk, pełniący ważną funkcję, bardziej niż inni będzie narażony na krytykę. - Ważne decyzje dotyczące naszej rodziny podejmujemy razem - mówi Zdzisław.
- Podobnie było w tym przypadku. Na początku żona dosyć sceptycznie podchodziła do mojego kandydowania na to stanowisko, ale po rozmowach podjęliśmy wspólnie decyzję. 

Biegówki, karkówka
i rodzina

Ma 47 lat, pochodzi z Oławy, obecnie mieszka w Godzikowicach. Jego żona uczy matematyki i chemii w Gimnazjum nr 3 w Oławie. Mają dwoje dzieci, 21-letniego syna i 16-letnią córkę. Syn jest na trzecim roku Wydziału Budownictwa Lądowego Politechniki Wrocławskiej. Córka uczy się w pierwszej klasie oławskiego Liceum Ogólnokształcącego nr 1 im. Jana III Sobieskiego. Lubi śpiewać i grać na skrzypcach. Brała udział w wielu koncertach i konkursach, na niektórych akompaniowała jej mama. Ostatnio zaprezentowała się szerszej publiczności na koncercie Studia Piosenki w Ośrodku Kultury.  Zdzisław Bezdeń mówi, że kiedyś grał trochę na gitarze, więc gdyby należało stworzyć rodzinny zespół, nie byłoby z tym problemu.
Nowy starosta  skończył Politechnikę Wrocławską. Studia magisterskie zaliczył na Wydziale Mechanicznym, a inżynierskie na Wydziale Budownictwa Lądowego.
Do nowego gabinetu przeniósł się z pobliskiej kamienicy na placu Zamkowym, tam przez wiele lat był głównym specjalistą ds. utrzymania dróg i mostów w Powiatowym Zarządzie Drogowym. Wcześniej pracował w szkolnictwie zawodowym we Wrocławiu i w Oławie oraz w prywatnej firmie mechanicznej, jako kierownik narzędziowni.
Interesuje się krajoznawstwem i historią, szczególnie II wojną światową. Lubi sport, kiedyś grał w piłkę ręczną, teraz jest zafascynowany sportami zimowymi, szczególnie narciarstwem biegowym. Dwa razy startował w biegu Piastów. Jego ulubiona książka to “Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie” Cezarego Chlebowskiego, w niej wiele wspomnień, interesujące opisy i część historii Polski. Z muzyki preferuje spokojniejsze rytmy, takie jak poezja śpiewana w wykonaniu zespołu Stare Dobre Małżeństwo.
Nie przepada za alkoholem, a jeśli pije, to nalewki domowej roboty, w ostateczności piwo. Uwielbia karkówkę z grilla. Czytelnikiem naszej gazety jest od wielu lat, brał udział w konkursach organizowanych przez “GP-WO”, prezentując rodzinne zdjęcia z wakacji w Lubiatowie. Napisał także do gazety cykl artykułów o mostach  znajdujących się na terenie powiatu i w jego okolicach.

Chce łączyć, nie dzielić

W latach 90. był członkiem Porozumienia Chrześcijańsko-Demokratycznego. Zawsze miał jasno określone poglądy, nigdy ich nie ukrywał, dlatego zapisał się do Prawa i Sprawiedliwości. Ma także zasady, które stara się przestrzegać, oraz światopogląd, którym się kieruje. Przewodniczył Radzie Sołeckiej w Godzikowicach. Był radnym Rady Gminy Oława w latach 1998-2002.
Jego kariera polityczna rozwinęła się, kiedy w 2006 roku został pełnomocnikiem Prawa i Sprawiedliwości na miasto i gminę Oława, uzyskał mandat radnego powiatowego. Przez część kadencji był członkiem zarządu powiatu, jednak po rozpadzie koalicji PO-PiS zrezygnował z tej funkcji. W tegorocznych wyborach do Rady Powiatu otrzymał 655 głosów i jako jedyny z list PiS wywalczył mandat z okręgu nr 1. Starostą został dzięki porozumieniu jego partii z SLD, BBS  i “Wspólnotą Samorządową”.
Na nowym stanowisku jest dopiero tydzień i woli być ostrożny w wypowiedziach. - Oczywiście znałem wcześniej, jako radny, zasady funkcjonowania starostwa - mówi. - Jednak teraz jestem w nowej roli i dopiero uczę się tego urzędu. Nie chcę na razie zdradzać wszystkich swoich planów i przemyśleń, przyjdzie na to czas.
Chce, aby jego rządy  różniły się od poprzednich, sprawowanych przez Marka Szponara z Platformy Obywatelskiej. - Będą bardziej transparentne, chcę konkretnie i rzeczowo współpracować z Radą Powiatu i jej przewodniczącą. Widzę swoją rolę, żeby łączyć samorządy, a nie dzielić, stymulować ich pracę, być otwartym na współpracę. To będzie nowe rozdanie. Już dzwoniłem do nowych burmistrzów i wójtów, aby im pogratulować. Mam nadzieję, że wkrótce spotkamy się we wspólnym gronie.
Zdzisław Bezdeń nie zapomina, z jakiej partii pochodzi, jednak zapewnia, że będzie starostą wszystkich, a nie tylko PiS-u. Odrzuca także zarzuty, mówiące o tym, że jest tymczasowym starostą, który będzie sterowany przez innych. - Na pewno nie będę kukłą polityczną. Ci, co tak myślą, są w głębokim błędzie. Już niedługo będą się o tym mogli przekonać.

Podzielone zdania

Jego dotychczasowy  szef, Wojciech Drożdżal, kierownik Powiatowego Zarządu Drogowego, mówi, że Zdzisław Brezedeń był bardzo dobrym pracownikiem i zawsze wypełniał swoje obowiązki. Była koleżanka nowego starosty Ewa Leszczak, która w tych wyborach startowała bez powodzenia z list PO, nie chce mówić o nim. Twierdzi, że brak komentarza powinien powiedzieć wszystko. Dodaje jednak, że na pewno nie powtórzy on sukcesu Marka Szponara, a szkoda jej powiatu ze względu na układ, w jakim się znalazł.
Piotr Regiec, przewodniczący oławskiej Rady Miejskiej, kolega Brezdenia z partyjnych szeregów, mówi, że jest on spokojny, ale stanowczy gdy trzeba. Można na nim  polegać i zawsze dotrzymuje słowa.
Innego zdania jest Przemysław Pawłowicz z Platformy Obywatelskiej, radny Rady Powiatu. Twierdzi, że w ramach współpracy z nim Brezdeń nie dotrzymał zobowiązań politycznych, które składał, m.in. w wyborach.
- Deklarował współpracę ugrupowań prawicowych, ale jak widać, nic z tego nie wyszło.
Dla Pawłowicza koalicja SLD-PiS w powiecie jest egzotyczna i bez wątpienia mniejszościowa. Zaprzecza wszystkiemu, co głosiła wcześniej partia braci Kaczyńskich. Na pytanie, jakim Brezdeń będzie starostą, Pawłowicz odpowiada, że czas pokaże.
Były starosta Marek Szponar z PO, wróży, że powiat pod rządami Brezdenia znajdzie się na rozdrożu.
- Będzie to kadencja bardzo zachowawcza - mówi. - Platforma będzie opozycją nastawioną na współpracę, jednak na pewno będziemy patrzeć na ręce władzy i oceniać.
Osoby, które teraz będą współpracowały ze Zdzisławem Brezdeniem,  są pełne optymizmu. Wicestarosta Joanna Kruk-Gręziak mówi, że do tej pory współpraca pomiędzy nimi układała się bardzo dobrze, na zasadzie partnerskiej.
- W życiu prywatnym i zawodowym opieram się na zaufaniu do drugiego człowieka, wierzę w jego dobre intencje - mówi przewodnicząca Rady Powiatu Ewa Szczepanik. - Gdybym nie zakładała dobrej współpracy ze starostą i zarządem, nie głosowałabym za ich powołaniem. Mam nadzieję na spokojną realizację zaplanowanych zadań.
Zdzisław Brezdeń chciałby, żeby pod koniec kadencji powiedzieli o nim, że był rzeczowy, kompetentny oraz gasił konflikty, a nie rozpalał. Jak będzie - o tym przekonamy się już niedługo.

Malwina Gadawa
[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama