Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 04:13
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Wyborczy faul

Podziel się
Oceń

Brutalny atak na jednego z kandydatów w trakcie ciszy wyborczej - w gminie Oława nie respektowano zasad kultury politycznej

Gmina Oława
Ulotki w dniu wyborów

W nocy z 20 na 21 listopada przed kościołami w Bystrzycy, Janikowie, Godzikowicach i Jaczkowicach zawieszono banery z podobizną Zbigniewa Pryjdy, zamalowane napisem „I-szy sekretarz PZPR”. Pełnomocnik komitetu Gospodarna Gmina Oława Tomasz Niewodniczański usunął banery i chciał je przekazać policji, jako dowód w sprawie. Funkcjonariusze odmówili przyjęcia tych dowodów.
Policja prowadzi dochodzenie w sprawie ewentualnego złamania art. 27e ustawy o bezpośrednich wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów. Artykuł ten mówi o prowadzeniu niedozwolonej agitacji w trakcie ciszy wyborczej. 
Przypomnijmy, że 11 listopada, zaraz po zawieszeniu, skradziono siedem banerów Zbigniewa Pryjdy. Dla komitetu Gospodarna Gmina Oława było to nie tylko osłabienie kampanii, ale również strata materialna na ok. 2 tys. zł. Skradzione banery cudownie się odnalazły w nocy przed wyborami, ale opatrzone ośmieszającym Pryjdę napisem. W Janikowie policja ujęła sprawcę kradzieży. Nie przyznał się do winy. O charakterze tego czynu mają zdecydować zeznania dwóch świadków.
Przez 10 dni policjantom nie udało się przeprowadzić tych działań. W informacji rzeczniczki prasowej KPP nadkomisarz Alicji Jędo, z 22 listopada, czytamy, że „trwają przesłuchania świadków”.

Spreparowana odezwa

Jaskrawym przypadkiem naruszenia ciszy wyborczej był incydent w Marcinkowicach. Rozrzucono tam przed kościołem, w trakcie jednego z nabożeństw, ulotki z podobizną Pryjdy, z podpisem „I-szy sekretarz PZPR” i spreparowanym podpisem oraz pieczątką wicewójta. Ulotka obciąża Pryjdę winą za zadłużenie gminy, rozrost administracji, zarzuca mu brak kompetencji. Niewodniczański zapowiedział zgłoszenie na policję również tej sprawy.
Zapytaliśmy nadkomisarz Jędo, czy policjanci monitorowali w dniu wyborów przebieg głosowania. Przypomnieliśmy, że w ubiegłych latach doszło w gminie Oława do przekupywania wyborców za alkohol. Alicja Jędo poinformowała nas, że policja systematycznie kontrolowała siedziby komisji wyborczych, a przed rozpoczęciem głosowania dokonano szczegółowej kontroli okolic lokali wyborczych. Szkoła Podstawowa w Marcinkowicach sąsiaduje z parafią, policja nie odnotowała jednak przypadku rozrzucania na terenie kościelnym spreparowanej odezwy Zbigniewa Pryjdy. Nadkomisarz Jędo dowiedziała się o tej sprawie od nas.

Dowożenie wyborców jest legalne

W niedzielę 21 listopada monitorowaliśmy od 9.45 do 12.30 przebieg wyborów w Osieku i Marcinkowicach. Kandydat na radnego z Oleśnicy Małej Tadeusz Kościelak regularnie podwoził wyborców do głosowania. Wśród osób, które skorzystały z tej usługi, rozpoznaliśmy bywalców spod sklepu spożywczego w Niemilu. Rozmawialiśmy z Kościelakiem ok. godz. 11.00. Zapewniał, że transport do urny nie jest zorganizowaną akcją. - Do której godziny będzie pan tak przewoził ludzi? - zapytaliśmy. - Teraz już kończę i idę do kościoła, po południu może jeszcze teściową przywiozę. Ok. 15.00 odebraliśmy sygnał, że wyborcy nadal są dowożeni, a Tadeusza wspomogli przy tym członkowie rodziny.
Również w Stanowicach kandydat na radnego Ryszard Terlecki zorganizował autobus do lokalu wyborczego w Marcinkowicach. Sołtys Stanowic powiedział nam, że dla starszych osób dotarcie do lokalu wyborczego w Marcinkowicach jest utrudnieniem. Narzekał na niesprawiedliwe wytyczenie obwodów wyborczych: - W Siedlcach mają wybory na miejscu i przez cały dzień mogą głosować. A dla wielu naszych mieszkańców to nie jest takie proste.  
Jak co niedzielę, Terlecki otworzył o 12.00 swój sklep spożywczy, przed którym zgromadziła się już grupka stałych klientów.  
Prezes Sądu Rejonowego w Oławie oraz przewodniczący Powiatowej Komisji Wyborczej Sławomir Pałka podkreśla, że dowożenie wyborców do lokali wyborczych jest zgodne z prawem: - Nie jest zabronione zabieranie wyborców swoim prywatnym samochodem do siedziby komisji wyborczej. Czasami taka czy inna forma transportu jest nawet pożądana - w przypadku gdy osoby uprawnione do głosowania cierpią na problemy zdrowotne lub gdy lokal jest oddalony. Również sprzedaż alkoholu w dniu wyborów nie jest zabroniona, w Polsce nie mamy prohibicji. Oczywiście, o ile nie wiąże się to z wywieraniem nacisku w celu uzyskania głosu, ale to już wasze zadanie - czwartej władzy - żeby takie przypadki udokumentować.

Xawery Piśniak     
[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama