Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 04:17
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Odpolitycznienie samorządu i gadżety Putyry

Podziel się
Oceń

Działacze „Wspólnoty Samorządowej 2010” spotkali się 7 listopada na konwencji wyborczej

Godzikowice 
W restauracji „Słoneczko”   

Główne założenia przedstawił Józef Hołyński, jeden z pełnomocników Komitetu Wyborczego Wyborców „Wspólnota Samorządowa 2010”. Są one proste - samorząd powinien się trzymać jak najdalej od polityki, bo jego upolitycznienie służy wąskiej grupie ludzi. Komitet stawia na ludzi znanych w swoich środowiskach i cieszących się zaufaniem.
- Nigdy nie uprawialiśmy retoryki politycznej - zapewniał Hołyński. - Działamy na rzecz rozwoju powiatu i dobra ludzi. Chcemy sprawnego samorządu, w którym decyzje podejmowane są wspólnie.
W przeciwieństwie do Platformy Obywatelskiej w naszym powiecie, nie zawłaszczamy niczyich osiągnięć. Przypisywanie sobie prawie wszystkich sukcesów jest nieprzyzwoite, to arogancja. Samorządy, w których nie rządzi PO, też się rozwijają. Jeżeli wszystko jej zawdzięczamy, to tegoroczne deszcze i powódź również. Będziemy dążyli do stworzenia przyjaznego powiatu, lepszej służby zdrowia, wyższego poziomu nauczania - dobrego i sprawnego samorządu.

Jesteśmy paliwem

Gdy na scenę wchodził Kazimierz Putyra, obecny burmistrz i kandydat na burmistrza Jelcza-Laskowic, towarzyszyli mu młodzi ludzie z parasolem, nazwanym „putyrasolem”, kubkiem i szarlotką. Młodzi ludzie w zielonych koszulkach skandowali „Kazik, Kazik!”. „Putyrasol” ma chronić samorząd przed politykierstwem i kolesiostwem, szarlotka to efekt czteroletnich rządów Putyry, zapoczątkowanych rozdawaniem jabłek. - Jesteśmy paliwem, nie pozwolimy, aby rozpędzony samochód samorządowy stanął! - przekonywał Kazimierz Putyra.
Twierdził, że wraz ze współpracownikami wykonał wszystkie punkty programu wyborczego sprzed czterech lat, a nawet zrobił więcej. Głównym celem nowej kadencji ma być zwiększenie atrakcyjności gminy Jelcz-Laskowice, jako obszaru zrównoważonego rozwoju. Rozwój jest widoczny - od kultury po aktywność obywatelską. Putyra obiecywał poprawę komunikacji w gminie, doprowadzenie do odbudowania wałów przeciwpowodziowych, wybudowanie hali widowiskowo-sportowej. Mówił o wybudowaniu ośmiu boisk, modernizacji oświetlenia, rozwoju kultury i wsi. W mijającej kadencji wykonano ponad 50 km kanalizacji sanitarnej, wprowadzono esemesowy system informowania mieszkańców o zagrożeniach. Obecny burmistrz przekonywał, że warto na niego głosować, bo jest ambitny, bezpośredni i potrafi odblokować potencjał mieszkańców.

Zachęcić mieszkańców

Dorota Swadek-Schneider, kandydatka na wójta gminy Domaniów przekonywała, że ma doświadczenie w samorządzie. Zależy jej na efektywnej współpracy z sołtysami, radnymi i mieszkańcami, na rzecz dynamicznego rozwoju gminy. - Gmina Domaniów ma deficyt ponad 4 mln zł, jest w słabej sytuacji finansowej - mówiła. - Trzeba pozyskiwać nowych inwestorów, ważna jest promocja gminy na zewnątrz, należy eksponować jej walory. Ludzie są chętni do współpracy, ale trzeba dać im szanse.
Inne zadania, to: udrożnienie melioracji i kanalizacji burzowej (pozwoli to przeczekać do wybudowania kanalizacji sanitarnej), poprawa jakości dróg gminnych. Zdaniem kandydatki, przy 25-procentowym wsparciu przez powiat, można było zrobić znacznie więcej.

Kandydaci gminni i powiatowi

Podczas konwencji przedstawiono kandydatów do Rady Gminy Domaniów, Rady Gminy Oława,  Rady Miejskiej w Jelczu-Laskowicach i Rady Powiatu w Oławie. Postawiono na ludzi znanych w swoich środowiskach - prywatnych przedsiębiorców, policjantów, sołtysów, działaczy i działaczki organizacji wiejskich, nauczycieli, studentów. Lesław Danilewicz stwierdził, że radni powinni kierować się przede wszystkim zdrowym rozsądkiem.
Na listach do Rady Powiatu są m.in.: Józef Hołyński, Jolanta Strużyńska, Janusz Cieślak, Lesław Danilewicz, Tomasz Kołodziej, Mieczysław Wlazło, Piotr Błaszków, Agnieszka Kułakowska i Andrzej Adamski. Do RM w Jelczu-Laskowicach wystartują m.in.: Henryk Koch, Piotr Stajszczyk, Wincenty Marchewski, Elżbieta Sławińska, Rafał Rasz i Stanisław Łukasik. O mandat radnego w gminie Oława starają się m.in. Tomasz Boczoń
i Mirosława Księżopolska, a w Domaniowie - Elżbieta Rudnik-Weinert, Waldemar Dumański, Wiesław Michniewicz, Damian Fudała i Leszek Kołecki.

Tekst i fot.: Monika Gałuszka-Sucharska
[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama