Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 05:15
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Chudy wójtem? Z palcem w nosie!

Podziel się
Oceń

'- Jestem gotów się założyć o wyjątkowo cenną rzecz, że Marek Chudy wygra wybory na wójta, z palcem w nosie, już w pierwszej turze - twierdzi Stanisław Grzesik, pełnomocnik szefa domaniowskiej gminy. Wszystko wskazuje na to, że nikt z Grzesikiem się nie założy, bo Chudy rzeczywiście wygra “za palcem w nosie” i w pierwszej turze, bo… nie będzie miał rywali

Gmina Domaniów - jeden kandydat?

W wyborach wójta Domaniowa przed czterema laty ubiegało się troje kandydatów. Oprócz Marka Chudego, który startował wtedy z listy komitetu wyborczego “Wspólnota Samorządowa 2006”, opartego na działaczach Polskiego Stronnictwa Ludowego, kandydatami byli Bożena Bronowicka, popierana przez Prawo i Sprawiedliwość oraz były wójt Marian Łania, który miał swój komitet wyborczy pod nazwą “Łączy nas Gmina”. Wybory rozstrzygnęły się niespodziewanie szybko, bo już w pierwszej turze, którą wygrał Marek Chudy.


Rozwój Chudego
 

Nikomu nieznany kandydat, absolwent wrocławskiej Akademii Rolniczej bez konkretnej specjalizacji, pracujący dotąd jako recepcjonista w hotelu na Bielanach, zaskoczył wyborców już cztery lata wcześniej, w 2002. Właśnie wtedy, w pierwszych bezpośrednich wyborach wójta, zostawił w pokonanym polu głównego faworyta, dotychczasowego szefa gminy Mariana Łanię. Dość długo zagubiony w samorządowym świecie Marek Chudy z dnia na dzień poprawiał swoją pozycję i w efekcie w 2006 roku po raz drugi wygrał wybory. Początek kadencji nie był łatwy, bo w Radzie Gminy większość radnych nie była przychylna wójtowi. Potem sytuacja stopniowo się zmieniała. Po rezygnacji dwójki radnych z Wierzbna zastąpiło ich dwóch nowych rajców, którzy od razu przystąpili do grupy zwolenników Marka Chudego. Gdy za mataczenie przy oświadczeniach majątkowych funkcję radnego stracił Wilhelm Myśków, a zastąpił go Krzysztof Jakubiszyn, zwolennicy wójta uzyskali przewagę w Radzie Gminy i zaczęli nowe porządki personalne, wymieniając szefa i prezydium rady, a także kilku ważnych komisji. Od tego czasu wójt mógł spokojnie zarządzać gminą, w czym pomogło mu powołanie Stanisława Grzesika na swojego nieformalnego zastępcę. Grzesik okazał się specjalistą od załatwiania pieniędzy unijnych i rządowych.  Sporym zastrzykiem finansowym dla budżetu gminy okazały się pieniądze z renty planistycznej, po sprzedaży gruntów w rejonie węzła przyautostradowego Brzezimierz- Goszczyna.  W gminie Domaniów rozpoczął się prawdziwy boom inwestycyjny, który jednoznacznie jest kojarzony z rządami Marka Chudego. Opozycja w Radzie Gminy praktycznie przestała istnieć. - Głosujemy teraz tak jak każdy uważa, ale nie złośliwie przeciwko wójtowi - potwierdza Bernarda Jakubowska, która na początku kadencji była szefową Rady Gminy i przywódczynią opozycji.     


Nie ma odważnych

W zbliżających się wyborach na pewno nie wystartuje Bożena Bronowicka. Powiatowa radna PiS nie zamierza w ogóle uczestniczyć w tegorocznej walce o mandaty do lokalnych władz. - Pewnie byłabym jedyną rozsądną alternatywą dla Marka Chudego, ale mieszkam i pracuję we Wrocławiu, awansowałam zawodowo i dlatego nie będę miała czasu na to, by angażować się w sprawy samorządowe - wyjaśnia motywy swojej decyzji.
Do rywalizacji o fotel wójta nie stanie także inny rywal Chudego sprzed czterech lat - Marian Łania. - Mam inne cele w życiu, choć nie wykluczam, że być może powalczę o mandat radnego powiatowego, z listy PO - mówi były szef domaniowskiego samorządu.
Z listy Platformy Obywatelskiej na pewno wystartuje do powiatu Marek Chudy, co potwierdził nam Roman Kaczor. - O kandydaturze pana Łani nic mi jednak nie wiadomo - dodał poseł PO. 
Na wójtowskich listach wyborczych raczej nie zobaczymy nikogo z klanu Reszczyńskich, którzy w trakcie obecnej kadencji zorganizowali referendum w sprawie odwołania Marka Chudego ze stanowiska szefa gminy. - To dla nas za wysokie progi - mówi Adam Reszczyński. Radny z Piskorzówka twierdzi jednak, że prawdopodobnie pojawi się jakiś rywal Chudego i będzie to ktoś z innego znanego domaniowskiego klanu rodzinnego. - Ale to może być kaczka, którą ktoś puścił, żeby sobie do wyborów popływała - zastrzega Reszczyński.
Gdy zaczęliśmy o to pytać znawców domaniowskich realiów, padło nazwisko Jana Mikody. Szef domaniowskich strażaków zaprzecza, by zamierzał walczyć o funkcję wójta: - Spełniam się w roli prezesa Zarządu Gminnego OSP i to mi wystarcza…
Gdy Marek Chudy będzie rzeczywiście jedynym kandydatem, to do wyboru na stanowisko wójta wystarczy mu jeden głos, popierający jego kandydaturę.

Wyniki wyborów na wójta gminy Domaniów w 2006 roku:


1. Marek Chudy     WS2006     1175     52,39%
2. Bożena Bronowicka     PiS        553     24,65%
3. Marian Łania     ŁnG       515     22,96%

Tekst i fot.:

Krzysztof Andrzej Trybulski
[email protected]
 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama