Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 05:12
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

BBS prawie gotowy jest

Podziel się
Oceń

Założony w czerwcu 2002 roku jako stowarzyszenie, a potem szybko przekształcony w komitet wyborczy Bezpartyjny Blok Samorządowy zamierza po raz trzeci wygrać wybory do Rady Miejskiej w Oławie, a także znacznie poszerzyć swoje wpływy w powiecie oraz w gminach Oława i Jelcz-Laskowice

Powiat
Do wyborów 

- Wszędzie tam, gdzie widzimy szansę na wywalczenie co najmniej kilku mandatów, pojawią się nasi kandydaci na radnych - mówi Franciszek Październik, który od jesieni 2002 pełni funkcję burmistrza Oławy. Lider BBS nie ukrywa, że wystartuje do walki o to stanowisko także w tegorocznych wyborach. Wielu jego zwolenników uważa, że wygra w cuglach, już w pierwszej turze. Sam zainteresowany nieco studzi ten zapał: - Wszystkim nam przyda się trochę pokory.

Łatwo nie było

Październik dobrze pamięta ciężką walkę z Waldemarem Wiązowskim w 2002 roku i nie mniej trudną rywalizację przed czterema laty z Ewą Leszczak. Niemająca dotąd większego doświadczenia samorządowego kandydatka PiS napędziła Październikowi i jego zwolennikom dużego stracha. O wygranej reprezentanta BBS zadecydowała wtedy… Platforma Obywatelska. Za cenę przyszłej koalicji w Radzie Miejskiej oławska PO poparła w drugiej turze właśnie Października. Co ciekawe, w równolegle toczonych negocjacjach w Radzie Powiatu, PO zawarła koalicję z PiS, całkowicie odsuwając skromnie tam reprezentowanych przedstawicieli BBS (tylko 2 mandaty) od udziału w konsumowaniu powyborczych konfitur. Potem jednak, gdy pękła koalicja PO z PiS, skromna dwuosobowa reprezentacja BBS przykleiła się do powiatowej władzy - Krystyna Cecko została członkiem Zarządu, a Jerzy Październik wzmocnił swoją pozycję w Radzie jako szef Komisji Prawa i stały obrońca działań władzy wykonawczej.

- Powszechnie wiadomo, że gdyby nie ja, Szponara na funkcji starosty już by dawno nie było! - twierdzi Franciszek Październik. Niedawno sielanka między BBS a PO się skończyła, z powodu sporu z posłem Romanem Kaczorem o to, kto pozyskał więcej rządowych i unijnych pieniędzy dla Oławy.Jak to się przełoży na nadchodzące wybory do władz lokalnych? Dziś trudno powiedzieć. BBS i Październik są gotowi do przyszłej koalicji praktycznie z każdym ugrupowaniem. - To czasami będzie bardziej zależało od konkretnych ludzi, którzy zostaną radnymi, a nie od ich szyldów partyjnych - uważa burmistrz.

Polityczne
transfery BBS

Niektórzy działacze BBS liczą jednak na to, że przynajmniej w oławskiej Radzie Miejskiej koalicja nie będzie potrzebna, bo ugrupowanie Października zdobędzie co najmniej 11 mandatów, a więc tyle, by w dwudziestojednoosobowej radzie mieć większość. 
Służyć temu mają dobrze obsadzone listy wyborcze, a sprzyjać ma nieco inny niż poprzednio podział mandatów w okręgach wyborczych. Dotąd w każdym można było zdobyć po siedem mandatów, a teraz tam, gdzie będzie startował na radnego Październik, będzie można uzyskać 8 mandatów. BBS liczy, że weźmie z tego połowę, bowiem liderem listy będzie tam burmistrz, który zawsze zdobywa sporo głosów. Na drugim miejscu ma być zarejestrowany wiceburmistrz Jerzy Hadryś, a potem troje obecnych radnych - Tomasz Frischmann, Tomasz Niezgoda i Małgorzata Peremicka.   
Równie mocno ma być obsadzony okręg nr 2, obejmujący centrum miasta. Niespodziewanym liderem listy ma być Jacek Żydło, który w poprzednich wyborach startował do rady z poparcia PiS i był bliski wywalczenia mandatu. Działacze BBS liczą na to, że jako katecheta przyciągnie „głosy kościelne”. Ma też popularne w Oławie nazwisko. Na drugim miejscu listy będzie Witold Niemirowski, skaperowany w trakcie obecnej kadencji od SLD. Tuż za nim Czesław Miłosz, a na czwartym miejscu „nowa gwiazda BBS” - Zbigniew Szwarc. Ryzyko walki o mandat z ostatniego miejsca ponownie podjął Jan Gogola, obecny wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.
Bez większych niespodzianek jest w okręgu nr 1. Tu ponownie liderem listy będzie Jan Tkaczyk, radny i prezes SM „Odra”. Ale na drugim miejscu będzie… Małgorzata Pasierbowicz, podobnie jak Niemirowski „podkupiona” od SLD. Janina Stelmaszek dostała „trójkę”.
BBS wystawi także kandydatów do Rady Powiatu, w tym po raz pierwszy w Jelczu-Laskowicach, gdzie zawarto porozumienie z Jerzym Worwą. Szef tamtejszej spółdzielni mieszkaniowej ma dużą swobodę w konstruowaniu list oraz przyszłych koalicji w Radzie Miejskiej. Na razie nie chce nam zdradzić liderów list, bo jak twierdzi, z wieloma osobami jeszcze trwają rozmowy. Udało się nam dowiedzieć, że najprawdopodobniej liderem listy powiatowej będzie Aleksander Bajsarowicz.
Lidera nie ma także BBS w gminie Oława. Toczą się rozmowy w tej sprawie ze Zbigniewem Pryjdą. Na liście gminnej będzie jednak na pewno wielu tych samych kandydatów, co w roku 2006.
Nowego lidera będzie miała natomiast lista powiatowa BBS w Oławie - Ewę Szczepanik, sekretarza miasta. Na drugim miejscu pojawi się Krystyna Cecko, a na trzecim kolejny „transfer” z SLD - Krzysztof Kłapko. Czwarty ma być Jerzy Październik, a listę, pewnie jak zwykle, uzupełnią sportowcy i dyrektorzy podstawówek oraz przedszkoli…

Tekst i fot.:

Krzysztof A. Trybulski
[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama