Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 05:15
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Ośmiu chętnych na wójta

Podziel się
Oceń

Czy w najbliższych wyborach samorządowych, które coraz bliżej, wystartuje aż ośmiu kandydatów, ubiegających się o stanowisko wójta gminy Oława? Niektórzy otwarcie przyznają, że będą kandydowali, inni jeszcze się zastanawiają lub czekają na ujawnienie konkurentów. Czy faworytami tego wyścigu będą Jan Kownacki i Zbigniew Pryjda?

Gmina Oława 
Przed wyborami 

Wiadomo, że kandydatem  na wójta, ani na radnego - nie może być dotychczasowy  wójt Ryszard Wojciechowski, ponieważ został prawomocnie skazany za przestępstwo umyślne. Posłużył się sfałszowanym dokumentem ukończenia studiów licencjackich. 

O szczebel wyżej

Chęć kandydowania potwierdził obecny wicewójt Zbigniew Pryjda, który przez siedem miesięcy, podczas nieobecności Wojciechowskiego, kierował gminą. Pryjda twierdzi, że zgodził się na kandydowanie za namową wyborców, którzy przychodzili do niego i o tym rozmawiali. Uważa także, że w gminie można zrobić wiele dobrego. Wystartuje ze swojego komitetu wyborczego, który zaczyna tworzyć. Twierdzi, że będą go popierać znane osoby w powiecie. Jakie? Tego nie chce zdradzić, ale już niedługo wszystko będzie jasne. 
Jak nam powiedziała osoba z czołówki Bezpartyjnego Bloku Samorządowego, którym kieruje burmistrz Oławy Franciszek Październik, BBS ma popierać obecnego wicewójta. Na początku rozważana była także kandydatura na wójta pod szyldem BBS Dariusza Witkowskiego, dyrektora Oławskiego Centrum Kultury Fizycznej, przewodniczącego Rady Gminy, jednak członkowie bloku doszli do wniosku, że lepiej postawić na Pryjdę.  - Witkowskiemu będzie lepiej, jeżeli zostanie na tych stanowiskach, na których jest - mówi  działacz BBS.

Wielki powrót

W samorządowych wyborach zamierza kandydować Jan Kownacki, były wójt, prezes klubu piłkarskiego w Gaci i przewodniczący Miejsko-Gminnego Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych. W poprzednich wyborach nie mógł kandydować, bo miał problemy z prawem. Obecnie, dzięki zatarciu wyroków, może wrócić do gminnej polityki.
Powiedział nam, że nie zamierza biernie siedzieć i swoją kampanię rozpocznie, kiedy będzie znana data wyborów. Wystartuje z komitetu wyborczego Ludowych Zespołów Sportowych. Były wójt mówi, że startuje, aby wyciągnąć gminę z marazmu.

Partyjni giganci

Pewnym kandydatem do udziału w wyborach jest Mariusz Michałowski z Bystrzycy, który wystartuje pod szyldem Platformy Obywatelskiej. Michałowski pełni funkcję wiceprzewodniczącego Rady Rodziców w bystrzyckim Zespole Szkół, działa w LZS, jest sędzią lekkoatletycznym i  koordynatorem ds. sieci sprzedaży w PZU we Wrocławiu.
W PO działa od trzech lat. 
Prawo i Sprawiedliwość także zamierza wystawić swojego kandydata. Będzie nim prawdopodobnie Mirosław Kulesza, który był już wójtem gminy Oława w latach 1990 - 1994, potem w okresie 1998 - 2002, także radnym i zastępcą wójta.   Cztery lata temu kandydował na to najwyższe stanowisko w gminie, ale bezskutecznie.
Obecnie jest kierownikiem oławskiego biura powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Kulesza powiedział, że czeka jeszcze na decyzję zarządu PiS, która przypieczętuje jego kandydaturę.

Przyczajeni

Propozycję kandydowania na wójta otrzymał Jacek Łągiewczyk, sołtys Lizawic, postrzegany jako młody działacz, który może wnieść nową jakość. Łągiewczyk nie chce się wypowiadać w tej sprawie. Wiadomo tylko, że jeszcze się waha i konkretnej decyzji nie podjął.
Na stanowisko wójta również ma ochotę radny Rady Gminy Oława Artur Piotrowski z Jaczkowic, który prowadzi prywatną firmę, handluje częściami samochodowymi. Nie chce zdradzić z jakiego komitetu wystartuje, dostał dwie propozycje i jeszcze się zastanawia.
Robert Padula z Siedlec, były radny Rady Gminy i kandydat na wójta, rolnik i delegat do Krajowej Rady Izby Rolniczej także rozważa start w najbliższych wyborach. - Myślę o tym poważnie, ale jeszcze nie podjąłem decyzji.
Padula należy do ugrupowania PSL-Piast, jednak nie wyklucza startu z innego komitetu. Jeżeli będzie kandydował, to poprze go znany w powiecie rolnik, Józef Kościelak. Padula liczy także na wsparcie innych rolników i osób, które - jak twierdzi - widzą, co się dzieje i mają dość obecnych rządów.
Kolejnym kandydatem, który rozważa start w wyborach, jest Piotr Błaszków, prezes Zarządu Powiatowego  Polskiego Stronnictwa Ludowego, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska w Urzędzie Marszałkowskim.
Nie podjął jeszcze decyzji, choć koledzy z partii chcą, żeby startował. Błaszków mówi, że jeżeli będzie kandydatem, to na pewno, podobnie jak w ubiegłym roku, wystartuje z komitetu “Wspólnota samorządowa”.


Malwina Gadawa
[email protected]

fot. arch. “GP-WO”
 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama