Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 07:07
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Nie rób z gęby cholewy!

Podziel się
Oceń

Mieszkańcy ziemi oławskiej telefonują do naszej redakcji w różnych sprawach. Krytykują, komentują, o coś proszą, nawet domagają się. To dla nas bardzo cenna więź z czytelnikami. Niekiedy zadziwiają i rozweselają, jak to się zdarzyło po wydaniu ostatniej czerwcowej gazety

Czytelniczka zjechała nas jak burą sukę za to, że zamieściliśmy informację stowarzyszenia oławskich kresowian o organizowaniu wyjazdu do Częstochowy na Światowy Zjazd Kresowian. Ta pani grzmiała, że przecież 4 lipca to termin drugiej tury wyborów prezydenckich, a my chcemy odciągnąć ludzi, żeby nie poszli głosować. Nie trafiało do niej wyjaśnienie, że ta pielgrzymka kresowian na Jasną Górę odbywa się od kilkudziesięciu lat w pierwszą niedzielę lipca. Uczestniczą tłumy kresowych rodaków również ze wszystkich kontynentów, w tym przybysze z Australii i obu Ameryk. Nie przemawiało również zapewnienie, że oławscy pątnicy wrócą parę godzin przed zamknięciem lokali wyborczych. Za opublikowanie tekstu rozmówczyni obdarzyła nas różnymi tytułami - od mafii do wrogów Polski itp.
Ta oryginalna interwencja i karkołomna ocena była rozweselającym rodzynkiem redakcyjnej codzienności, w której trafiają do nas sprawy wielkie i małe, inspirujące tematykę publikacji. Z okazji wydania dziewięćsetnego numeru gazety dziękujemy wszystkim za niezliczone rozmowy, listy i teksty przesyłane przez internet. To dla nas bardzo ważne ziarno, z którego rodzi się to, co można potem wyczytać w “GP-WO”.
Trzeba uczciwie przyznać, że naszą słabszą stroną jest niezbyt konsekwentne śledzenie dalszego ciągu niektórych spraw, będących tematem publikacji. Właśnie taki przykład mamy z ostatnich dni. Otóż w marcu 2009 przedstawiliśmy problem mieszkańców z okolic wokół ulicy Baczyńskiego. Tam był znak przystanku autobusów komunikacji miejskiej, ale podobno nielegalny. Formalnie należało jechać od dworca PKS aż pod szpital. To chyba najdłuższa trasa miejska w tak licznie zamieszkanym terenie, jak ten “za Oławką”. Efektem zainspirowanej przez nas “wizji lokalnej” były zgodne zapewnienia szefów dworca PKS i miejskiego wydziału gospodarki komunalnej, że do czasu wybudowania przystanku (którego znak ktoś nielegalnie postawił), to miejsce może być przystankiem warunkowym.
Wkrótce minie półtora roku od tego, co znalazło się w tekście pt. “Przystanek widmo”.Sprawa nie posunęła się do przodu, lecz nawet cofnęła, bo zniknął ten “nielegalny” znak. Szczery chodnik i nic więcej. Jeżeli zatrzymuje się któryś kierowca, to też nielegalnie, a przy tym tajemniczo dla pasażerów. Tak jest z obu stron ulicy Baczyńskiego. Znowu proszą mieszkańcy o interwencję w sprawie przystanku, przynajmniej o znak i małą ławeczkę dla oczekujących. 
Podobnie przypomnieli prośbę o postawienie ławeczki pasażerowie z ulicy 3 Maja oraz paru innych w mieście. Tam są znaki przystankowe i… zielona trawka lub tylko chodnik. Też minął rok, też ani widu, ani słychu. Więc przypominamy.
Dawniej było modne powiedzenie, żeby nie robić z gęby cholewy. Teraz można unowocześnić to powiedzenie, które oznaczało, że ktoś nie dotrzymuje słowa, albo plecie trzy po trzy (jak wcześniej wspomniana obrończyni terminu wyborów): nie rób kapcia ze swojej twarzy. Szczególnie na publicznym stanowisku…

Edward Bykowski


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama