Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 06:07
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Powtórka z rozrywki?

Podziel się
Oceń

Podobnie jak przed dwunastoma miesiącami, Rada Powiatu i tym razem nie udzieliła Zarządowi Powiatu absolutorium z tytułu wykonania budżetu za miniony rok


Powiat
Sesja absolutoryjna

Na sesji rady, obradującej 28 kwietnia, starosta Marek Szponar, działając w imieniu zarządu, przedstawił szczegółowe sprawozdanie z wykonania budżetu za rok 2009. Miało ono charakter prezentacji multimedialnej. Wykorzystując komputer, rzutnik oraz duży ekran szef zarządu z dumą mówił  o wszystkich zrealizowanych w ubiegłym roku zadaniach remontowych i inwestycjach, wykonywanych przez starostwo bądź podległe mu jednostki organizacyjne. Dużo czasu poświêcił remontom i inwestycjom drogowym, które pochłonęły najwiêcej budżetowych pieniędzy, na co udało się uzyskać spore dofinansowanie zewnętrzne. Starosta prezentował radnym słupki i wykresy, z których wynikało, że miniony rok budżetowy był najlepszy pod każdym względem w niespełna dwunastoletniej historii współczesnego powiatu oławskiego. Przychody i wydatki osiągnęły  rekordową wysokość, przekraczając „zaczarowane” 50 milionów złotych. Znaczna część tych pieniędzy pochodziła ze źródeł zewnętrznych, w tym były bezzwrotne dotacje unijne. Ogólne zestawienie przychodów i wydatków powiatu prezentujemy na stronie Starostwa Powiatowego.
Marek Szponar podkreślił, że Zarząd Powiatu koncentrował się na inwestycjach drogowych, bo w tym zakresie były i są największe zaniedbania.
W ramach rządowego programu (tzw. „schetynówek”) za 3,8 mln zł gruntownie zmodernizowano ulicę Oławską w Jelczu-Laskowicach. Dzięki pieniądzom z innych źródeł państwowych wyremontowano most siedlecki na rzece Oławie, który czekał na to prawie sto lat, ulicę Ofiar Katynia oraz fragment ulicy 3 Maja w Oławie. Wykonano też remonty dróg i chodników  w gminie Domaniów (w Skrzypniku, Grodzieszowicach i Kończycach). Starosta dodał, że przy realizacji tych inwestycji powiat uzyskał dużą pomoc finansową od samorządów gminnych - zwłaszcza miasta Oławy oraz Jelcza-Laskowic.
Sporą część sprawozdania  starosta poświęcił innym zadaniom powiatu, zwłaszcza na polu oświatowym. Mówił o realizowanych od wielu lat cyklicznych konkursach oraz o wspieraniu uczniów - m.in. stypendiami dla najzdolniejszych, czego był inicjatorem. 
Następnie zaprosił do mównicy Andrzeja Dronsejkę, dyrektora oławskiego SP ZOZ, by ten poinformował radnych o sposobie wykorzystania pieniędzy, jakie uzyskał oławski szpital w 2009 roku od samorządów lokalnych z naszego powiatu. Potem w dyskusji zauważył, że jedynie gmina Jelcz-Laskowice nie realizuje wcześniej zadeklarowanej pomocy finansowej na rzecz szpitala. Mimo to ZOZ otrzymał w minionym roku od samorządów ponad 1,8 mln zł. Wzorem starosty dyrektor Dronsejko posłużył się ekranem i rzutnikiem, pokazując radnym na slajdach m.in. nowo zakupiony sprzęt dla szpitala. Mówił też o realizowanych inwestycjach i remontach.
Mimo tych efektownych prezentacji, pozytywnych opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej oraz Komisji Rewizyjnej, która wnioskowała, by przyjąć sprawozdanie z realizacji budżetu i udzielić zarządowi absolutorium, duża grupa radnych była odmiennego zdania. Mirosław Kulesza podkreślił, że przy realizowaniu inwestycji drogowych nie uwzględniono gminy Oława, która jest w trudnej sytuacji finansowej i dlatego nie mogła współfinansować zadań. - Warto jednak zauważyć, że mieszkańcy tej gminy oraz firmy w niej działające wypracowują znaczną część przychodów podatkowych, z których korzysta także powiat - mówił wiceprzewodniczący Rady Powiatu.
Bardzo krytycznie wypowiedziała się o pracy zarządu i starosty Maria Bożena Polakowska. Według niej absolutorium powinno być udzielone szefom Powiatowego Zarządu Drogowego oraz SP ZOZ, bo to głównie oni realizowali zadania powiatu. Polakowskiej wtórowała Joanna Kruk-Gręziak, krytykując przede wszystkim styl pracy starosty. Przewodniczący Józef Hołyński nawiązał do sporów między radą a starostą w kwestii niektórych planowanych, ale  niezrealizowanych inwestycji. Wspomniał o hali sportowej na placu Gimnazjalnym oraz o nowym budynku szkoły specjalnej. Radni także krytykowali zarząd za słabe starania przy próbie sprzedaży kompleksu pałacowego w Jakubowicach.
W obronie starosty i zarządu nieśmiało stanęli Jerzy Październik i Stanisław Pławski. Grażyna Nosek-Baran, powołując się na swoją profesję lekarza internisty, próbowała „uzdrowić” dyskusję. Na próżno, bo starosta mówił swoje,
a radni opozycyjni swoje. Dało się to zauważyć w głosowaniu. Za udzieleniem absolutorium było 9 radnych, a pozostali (także dziewięciu, bo w sesji nie uczestniczył Stanisław Grzesik) wstrzymali się od głosu. W efekcie absolutorium nie zostało udzielone, bo do podjęcia takiej uchwały potrzeba bezwzględnej liczby głosów, która w przypadku oławskiej Rady Powiatu wynosi 10.  Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Zarząd Powiatu ma zamiar  zwrocić się do RIO z wnioskiem o uchylnie uchwały z 28 kwietnia.

Krzysztof A. Trybulski
[email protected]


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama