Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 07:58
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Jubileuszu nie będzie…

Podziel się
Oceń

Marzec 1952, a dokładnie piętnasty dzień tego miesiąca, to ważna data nie tylko dla Oławy i naszego powiatu. Również dla polskiego przemysłu oraz transportu osobowego i towarowego. Tę datę nosi ministerialna decyzja o utworzeniu Jelczańskich Zakładów Samochodowych...

Od tamtego dnia minie w tym tygodniu 58 lat. Niestety, „Jelcz” nie będzie obchodził kolejnych urodzin. Tej fabryki już nie ma. Właśnie trwa likwidacja...

To bardzo boli tych, którzy mają w swoim życiorysie jelczańskie fragmenty. Mało która rodzina z ziemi oławskiej nie przeżywała takich związków z Jelczem.. Wielu przepracowało całe zawodowe życie, niemało uczyło się, wypoczywało w zakładowych ośrodkach lub na koloniach.

Po wielkim Jelczu pozostaje skromna córka-spółka, a przede wszystkim jednak to, co stanowi społeczne skutki istnienia JZS. To niełatwy bilans wielu pozycji, różnie ocenianych, zatem wspomnijmy tylko niektóre.

Oławę, 13-tysięczne miasteczko, wojna zniszczyła prawie w 30 procentach. Huta „Marta”, „Papiernia”, początki „Tworzyw” i ZNTK - to największe powojenne zakłady pracy i bez dalszych perspektyw. W roku 1956 mieszkało niecałe 10 tysięcy Polaków. Jedyny dom wybudowano dla sowieckich rodzin (obecnie przesłaniający Intermarche). Kiedy Oławę zaplanowano na mieszkaniową bazę Jelcza - kolejno powstawały osiedla Kasprowicza, Sobieskiego, Chrobrego, połatano Rynek, ulicę 1 Maja, plac Zamkowy. Z ponad 30 tysięcy oławian dojeżdżało do jelczańskiej fabryki i do szkół kilkadziesiąt wypełnionych autobusów.

Podobnie z innych miejscowości, nie tylko w powiecie i poza nim, np. z Wrocławia i Brzegu. Łącznie około ośmiu tysięcy.

Z wiosek Jelcz i Laskowice Oławskie, leżących na poboczach fabryki, powstało nowe miasto. Rozwija się ambitnie, ale już nie ma tej firmy, dzięki której ono powstało. Co więcej - miasto ma kłopoty ze spadkiem, bo wciąż brakuje chętnych na jedyny wieżowiec…

W pierwszych latach Jelcz zasłynął z produkowania „stonki” - siermiężnego autobusu na podwoziu ciężarówki star 20. Pod koniec pierwszej dziesiątki zachwycał produktem na licencji czechosłowackiej Karosy. W roku 20-lecia rozpoczął montaż berlietów. W jubileuszowym roku 40-lecia JZS były już gotowe do podpisania umowy z Volvo, ale chore ambicje niektórych doprowadziły do zerwania uzgodnień i przerzucenia nadziei na Zasadę. Miał zbawić Jelcz, ale go pogrążył. Za to stał się właścicielem pięknego ośrodka w Mielnie, który ambitnie budowali sobie jelczanie. Kilka tysięcy byłych pracowników JZS ma jednak na pociechę akcje macierzystej fabryki, które mogą nabrać wartości po oprawieniu w złotą ramkę.

Z każdym rokiem powiększały się osiągnięcia JZS, więc i jubileusze były coraz bardziej okazałe. Na srebrnym, w Teatrze Polskim, śpiewała m.in. Violetta Villas. Następny odbywał się we wrocławskiej Hali Ludowej, wypełnionej po brzegi załogą i dostojnymi gośćmi.

Jubileuszu 60-lecia nie będzie. Po pierwsze - nie ma załogi. Po drugie - nie ma fabryki…

Edward Bykowski


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama