Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 17 października 2026 07:55
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Taka zima...

Podziel się
Oceń

Musztardą po obiedzie jest niniejszy tekst. O tej sprawie było w felietonie prawie miesiąc temu, a coraz bliżej wiosna. Z szacunku dla oławian jednak nie wypada zbyć milczeniem potężnej liczby telefonów i rozmów, wyrażanych żalów i pretensji.

 
Nie zamiataliśmy tego pod dywan, nie udawaliśmy głuchych. Kompetentne persony wysłuchiwały naszych interwencji cierpliwie i życzliwie. Że wiedzą o co chodzi, że już je zasypano stekiem niewybrednych opinii. Kończyło się pokornym rozłożeniem rąk i jednobrzmiącym stwierdzeniem: - Taka zima...
To święta prawda, że tegoroczna zima była wyjątkowa. Mocno sypnęła śniegiem. Wcześniej od wielu tygodni wszystkie możliwe władze przypominały, m.in. na łamach „GP-WO”, o obowiązkach właścicieli obiektów i dróg. Powoływano się na paragrafy z zarządzeń wojewody i na lokalne przepisy, podawano sankcje za niestosowanie się do regulaminów zimowego porządku. Trudno się więc dziwić, że tak masowe pretensje mieszkańców trafiały potem do władz i do redakcji.
Wedle wszelkich przepisów należało usunąć śnieg z jezdni i chodników po ustaniu opadów. Drogi przykładnie uprzątnięto, ale nie chodniki. Niektórzy odpowiedzialni zadbali o to i było normalnie, ale tylko niektórzy. Na wielu głównych trasach nie ruszono śniegu na chodnikach. Nie tylko zaraz lub w paru następnych dniach po ustaniu dużych opadów. A wystarczyło ruszyć szuflami lub przejechać płużkiem (który w poprzednich latach błyskawicznie udrożniał oławskie ciągi dla pieszych). Albo pobudzić właścicieli poprzez interwencję służb porządkowych. Też je zasypało?
Ludzie brnęli w głębokim śniegu prawie przez tydzień. Potem było jeszcze gorzej. Przez dwa cieplejsze dni śnieg się podtopił i powstała bryja, która zamarzła, tworząc lodowe „gruzowisko”. To było jeszcze bardziej uciążliwe dla przechodniów i trudniejsze do usunięcia. Stąd ta masa pretensji i interwencji,  głównie dotyczących ulic 3 Maja, Strzelnej, Chrobrego, 1 Maja, 11 Listopada, a nawet placu Zamkowego (!) i innych.
Przez Oławę przebiegają również trasy powiatowe, wojewódzkie i krajowe. Przy wszystkich są chodniki, o które powinien zadbać właściciel drogi. A jeśli nie zadba (przecież z województwa tu nie przyjadą!), to kto ma sprzątać i egzekwować sankcje prawne? Najsprawiedliwiej - nikt. Radni też byli bezradni, choć to najmniej dziwi. A mogli chwycić za łopaty i dać dobry przykład, inkasując społeczne punkty za aktywność. 
To jednak nie rozgrzesza miejskiej „komunalki”, zresztą ona też prawie nie tknęła miejskich chodników po dużym śniegu. Przez cały miesiąc. Nasze interwencje w tych sprawach toczyły się wedle parafrazy przysłowia „Mówił dziad do obrazu, a obraz do niego”: - Taka zima...  
Mieszkańcom Oławy należy się przynajmniej kilka słów wyjaśnienia. Lepiej jednak nie marzyć, że ktoś przeprosi za skandaliczny brak troski o przechodniów. To przecież śnieg winien, że upadł.
A służby komunalne były tak bardzo zajęte, że nawet przez pomyłkę ścięły inną lipę niż powinny...  


 


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: z Owczar Treść komentarza: MPZP jest z 2014 roku, gdzie NIS i ich nowa koleżanka ex-posłanka byli przez 12 lat? Co radni NIS robili od maja 2024 r. mając większość w radzie? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 22:03 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Marik Treść komentarza: Akurat tutaj muszę się z Tobą nie zgodzić. MPZP jest z 2014 roku, uchwalone bez żadnych uwag. Ludzie mieli 12 lat żeby go zmienić jak nie chcieli tam wiatraków, to są 3 kadencje, w trakcie których funkcję wójta sprawowały 3 różne osoby. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 21:55 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Dobrze się czujesz? Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Rock Treść komentarza: Radni i sołtysi są zobowiązani do regularnego przeglądania i czytania obwieszczeń, zamieszczonych na stronie BIP Gminy Oława. Skoro był uchwalony MPZP, to Radni wyrazili zgodę na budowę OZE. Również Ci z Oleśnicy Małej, Owczar, Chwalibożyc, Osieka....Jeżeli inwestor spełni wszystkie wymagane ustawami wymagania to te wiatraki powstaną. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 20:04 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Festiwal spychologii. Kto naprawdę zawinił w Oławie? Analizując wiatrakową aferę w gminie Oława, trudno oprzeć się wrażeniu, że mamy do czynienia z klasycznym, urzędniczym gridlockiem, w którym każdy umywa ręce. Jednak w gąszczu pism, procedur i wzajemnych oskarżeń, wina rozkłada się bardzo konkretnie. Kto zawiódł? Główny winowajca: Urząd Gminy i Wójt (Wina ewidentna) Pełną i bezpośrednią odpowiedzialność za odcięcie mieszkańców od informacji ponosi Urząd Gminy Oława na czele z wójtem Arturem Piotrowskim. • Tłumaczenie, że pismo z RDOŚ nie zawierało listy miejscowości, jest kuriozalne. Urzędnicy referatu planowania przestrzennego doskonale wiedzieli, gdzie TK WIND chce stawiać turbiny – wniosek inwestora leżał w urzędzie od ponad roku (od sierpnia 2023 r.). • Zasłanianie się „błędem ludzkim” to unikanie odpowiedzialności politycznej i menedżerskiej. Wójt odpowiada za organizację pracy urzędu. Jeśli podlegli mu pracownicy nie potrafią skojarzyć, że budowa 9 gigantycznych turbin dotyczy konkretnych sołectw, i nie potrafią wysłać jednego e-maila do sołtysów, to mamy do czynienia z głęboką niewydolnością systemową. Gmina zastosowała tzw. "złośliwą zgodność z przepisami" – wrzuciła dokument do BIP-u i uznała, że ma święty spokój. To rażące zaniedbanie i lekceważenie własnych mieszkańców. Współwinny: RDOŚ we Wrocławiu (Wina proceduralna) Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska również nie jest bez winy. Choć formalnie dopełniła procedur, wysyłając pismo elektroniczne, to jej działanie pokazuje bezduszność aparatu urzędniczego. • RDOŚ poprosił o ogłoszenie sprawy w sposób „zwyczajowo przyjęty”, ale sam nie pofatygował się, by precyzyjnie wskazać, o które wsie chodzi, działając po linii najmniejszego oporu. • Co więcej, instytucja ta ograniczyła własne obwieszczenia do swojego BIP-u. Obietnice o publikacji w prasie okazały się fikcją w skali lokalnej. RDOŚ potraktował udział społeczeństwa jako uciążliwy obowiązek do „odhaczenia” w tabelce, a nie realny element procesu decyzyjnego. Inwestor (TK WIND): Działanie w cieniu Firma TK WIND działała zgodnie ze swoim interesem ekonomicznym. Złożyła wniosek w 2023 roku i czekała na bieg spraw. Dla inwestora brak rozgłosu to idealne warunki – im mniej uwag mieszkańców, tym szybsza i łatwiejsza ścieżka do uzyskania decyzji środowiskowej. Choć trudno winić biznes za to, że nie robi wokół siebie hałasu, to jawne ignorowanie negatywnej opinii Sanepidu z lipca świadczy o tym, że inwestor liczył na przepchnięcie projektu kolanem, bez oglądania się na koszty społeczne. Podsumowanie: Urzędniczy mur kontra obywatele W tej układance bezbłędnie zadziałał tylko jeden element: mieszkańcy, sołtysi i lokalni aktywiści. Ludzie, którzy zostali zmuszeni do biegania od drzwi do drzwi i wyręczania opłacanych z ich podatków urzędników. Winny jest system zarządzania w gminie, który przedkłada biurokratyczny spokój nad transparentność. Przeprosiny wójta będą coś warte tylko wtedy, gdy pociągnie on do odpowiedzialności winnych urzędników, a wywalczony (miejmy nadzieję) nowy termin RDOŚ zostanie wykorzystany do realnej, otwartej debaty z mieszkańcami. Na ten moment gmina Oława dostała czerwoną kartkę z lekcji pod tytułem „Samorządność”. Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:26 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Panie Wieśku, nikt tu nie postuluje powrotu do średniowiecza ani wypasu krów, a mylenie walki o transparentność z „fobią na rozwój” to głębokie nieporozumienie. Rozwój gminy i nowoczesne technologie – w tym odnawialne źródła energii – są potrzebne, ale nie mogą być wprowadzane metodą faktów dokonanych i za plecami mieszkańców. W tej sprawie kluczowym problemem nie jest sam fakt budowy wiatraków, ale to, jak potraktowano ludzi Data dodania komentarza: 16.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Dowiedzieli się kilka dni przed upływem terminu i to... pocztą pantoflową
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama