Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 3 maja 2026 22:27
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Promyk nadziei

Podziel się
Oceń

Pierwszy punkt w nowym sezonie trzecioligowym wywalczyli piłkarze MKS SCA, a niewiele brakowało, by przywieźli z Oleśnicy zwycięstwo

Mocno zdeterminowani przystąpili piłkarze MKS do pojedynku z oleśnicką Pogonią. Nowy trener oławian Andrzej Leszczyński nieco inaczej ustawił defensywę, w której po bokach zagrali „nieopierzeni” Dominik Wejerowski i Dawid Pożarycki. Obaj spisali się całkiem nieźle, chociaż Dawid miał złe chwile między 63 a 70 minutą i w rezultacie w kluczowym momencie osłabił drużynę. Bramki MKS strzegł po raz pierwszy w tym sezonie Radosław Florczyk. Nie popełnił większych błędów, miał też trochę szczęścia, ale najważniejsze, że zachował czyste konto do końcowego gwizdka.

W pierwszej części meczu niewiele się działo, obie drużyny walczyły głównie w środku boiska, więc sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo. Gospodarze już w 3 minucie zagrozili bramce Florczyka - po wrzutce Arkadiusza Smyczyńskiego główkował z bliska Krzysztof Michalewski, ale skutecznie przyblokował go Tomasz Horwat. W 15 minucie dośrodkowywał spod chorągiewki rożnej Grzegorz Graf, a Jakub Kalinowski wybił piłkę głową wprost pod nogi Michalewskiego. Ten uderzył z woleja zza linii pola karnego, lecz niecelnie. Najlepszą sytuację bramkową w pierwszej części meczu miała Pogoń w 25 minucie. Po szybko rozegranym rzucie wolnym Patryk Partyka minął niepewnie interweniującego Florczyka, ale strzelając z ostrego kąta, trafił tylko w boczną siatkę. Oławianie mieli w tej odsłonie dwie dobre okazje. W 33 minucie uderzył atomowo z rzutu wolnego z 25 metrów Mateusz Milkowski i o mało nie złamał poprzeczki. Piłka odbiła się od niej pionowo i upadła w okolicy linii bramkowej. Zdaniem gości przekroczyła ją całym obwodem, więc powinien być gol, ale arbiter był innego zdania.
W końcówce pierwszej połowy też było gorąco pod bramką Tomasza Idziorka. Po dalekim podaniu Milkowskiego wpadł na pole karne Pogoni Krzysztof Gancarczyk, minął zwodem Grafa, a potem objechał Idziorka i strzelił z ostrego kąta, ale trafił w Michała Michalca, stojącego na linii bramkowej.
Po zmianie stron ostro zaatakowali gospodarze. Szczególnie aktywny z przodu był młody Krzysztof Molka. W 49 minucie, po dośrodkowaniu Jakuba Zmyślonego z wolnego, główkował z bliska, ale nie trafił. Po chwili strzelił z 25 metrów po ziemi, ale Florczyk nie dał się zaskoczyć. Niespełna pięć minut później, po podaniu od Michalca, Molka uderzając z woleja próbował przelobować golkipera MKS, ale i tym razem nie wcelował w światło bramki.
Gdy w 70 minucie drugą żółtą kartkę za wątpliwy faul otrzymał Dawid Pożarycki, wydawało się, że gol dla oleśniczan będzie tylko kwestią czasu. Tymczasem to kadrowe osłabienie zmobilizowało oławian do jeszcze bardziej zaciętej walki. Niespodziewanie to oni byli bliżsi zdobycia gola i odniesienia zwycięstwa. W 75 minucie Marcin Wielgus, po dryblingu wzdłuż pola karnego, podał do Milkowskiego, który był 10 metrów od bramki i na czystej pozycji, lecz strzelił zbyt słabo, by pokonać Idziorka.
W końcówce bliski szczęścia był Michał Sikorski. Po dośrodkowaniu Tomasza Grabowskiego z rzutu rożnego „Sikor” huknął z woleja z ośmiu metrów, ale piłka o centymetry minęła poprzeczkę.
Pomeczowe komentarze
Filip Potycz - trener Pogoni Oleśnica:
- Chcieliśmy dziś zainkasować komplet punktów, ale niestety, nie udało się. Żałuję bardzo, bo skoro ponad 20 minut graliśmy z przewagą jednego zawodnika, to taki cel bez kłopotu powinniśmy zrealizować. Mecz między Pogonią a oławską ekipą tradycyjnie był zacięty, oba zespoły stworzyły po kilka groźnych sytuacji, my chyba trochę więcej, więc powinniśmy zwyciężyć. Szwankowała jednak skuteczność, dlatego musimy się zadowolić remisem...
Andrzej Leszczyński - trener MKS SCA Oława
- Objąłem drużynę z marszu i w bardzo trudnym momencie. Po czterech porażkach chłopaki są mocno przyduszeni, ale dzisiejszy mecz dal nam promyk nadziei na wyjście z dołka. Mamy problemy kadrowe w defensywie, dlatego dziś po bokach grała młodzież, ale spisała się całkiem dobrze. Moim zdaniem arbiter przesadził z tą drugą żółtą kartką dla Dawida, a już szczególnie zawiódł pierwszy asystent, bo moim zdaniem po wolnym Milkowskiego i po odbiciu się od poprzeczki, piłka przekroczyła linię bramkową. Asystent powinien to wychwycić, ale on chyba był przy tej akcji źle ustawiony...
Pogoń Oleśnica - MKS Oława 0:0
Kiedy, gdzie, dla kogo? 29 sierpnia 2009. Oleśnica, stadion miejski. Widzów ok. 300.
Sędziowali: Marek Kotlarz jako główny oraz Adrian Kotlarz i Robert Łabuziński - asystenci liniowi (Legnica).
Czerwona kartka: Dawid Pożarycki (w 70 min.) - po drugiej żółtej, za faul.
Żółte kartki: Jakub Kalinowski (w 39 min.) - za zagranie ręką, Dawid Pożarycki (63 i 70) - za faule oraz Łukasz Ochmański (87) i Krzysztof Gancarczyk (90) - za niesportowe zachowanie.
Pogoń Oleśnica: Idziorek - Graf, Michalec, Mularczyk, Skafarek - Molka, Zmyślony, Michalewski, Smyczyński (75 M.Szczypkowski) - Partyka (60 Sukhomlyn), K.Bezak.
MKS SCA Oława: Florczyk - Wejerowski, Horwat, Kalinowski, Pożarycki - Milkowski (+90 Skorupa), Sikorski, Wiraszka (78 Grabowski), K.Gancarczyk - Ochmański (72 Kulej), Wielgus (85 W.Gancarczyk).
Tekst i fot.:
Krzysztof Andrzej Trybulski
 
 
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ^Treść komentarza: Nareszcie objawił się z żenującym tekstem,przedstawiciel tzw. Oławskiej opozycji. Wstyd i masakra. Ale jaka tzw. Oławska opozycja, taki i jej „rzecznik”.Data dodania komentarza: 3.05.2026, 20:08Źródło komentarza: CZYTELNIK: - Kupuję bilet kilkadziesiąt minut przed zamknięciem basenu i... mam kłopotAutor komentarza: 4 majaTreść komentarza: wyłącz tę szczujnię pisowską, to nie będziesz pisał takich głupot. Jest przepis w ustawie o obronie ojczyzny, który na to pozwala.Data dodania komentarza: 3.05.2026, 19:45Źródło komentarza: Jerzy Treska. Bohater lokalnej historii, obrońca polskiej mowyAutor komentarza: MatekTreść komentarza: Bardzo ciekawy artykułData dodania komentarza: 3.05.2026, 19:36Źródło komentarza: Dziś stoi tu Pomnik Niepodległości, ale nie zawsze tak byłoAutor komentarza: Herr FlickTreść komentarza: Izabella, absolutnie się nie dziwię.Data dodania komentarza: 3.05.2026, 19:04Źródło komentarza: Dni Jelcza-Laskowic 2026. Tak było na koncertach [ZDJĘCIA]Autor komentarza: 3 majaTreść komentarza: SAEF rząd podpisuje pomimo braku zgody . Wszyscy powinni być postawieni pod Trybunał Stanu.Data dodania komentarza: 3.05.2026, 19:02Źródło komentarza: Jerzy Treska. Bohater lokalnej historii, obrońca polskiej mowyAutor komentarza: *Treść komentarza: To tylko skompromitowana urzędniczka niższego szczebla, nie warta uwagi.Data dodania komentarza: 3.05.2026, 18:19Źródło komentarza: CZYTELNIK: - Kupuję bilet kilkadziesiąt minut przed zamknięciem basenu i... mam kłopot
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama