Trzej oławianie zdobyli najwyższy szczyt Austrii Grossglockner (3798 metrów n.p.m.) oraz trzy czterotysięczniki w masywie Monte Rosa. - Wyjazd był bardzo udany - mówi Ryszard Seredyniecki. - Mieliśmy piękną pogodę i przetarte szlaki, więc zdobywanie kolejnych szczytów było dla nas przyjemnością. W środę otrzymaliśmy informację, że od piątku przez kilka dni może być pochmurno i burzowo. Aby nie ryzykować, postanowiliśmy wrócić nieco szybciej. W czasie wspinaczki cały czas towarzyszy nam pamięć o Waldku Graju. To on nauczył nas chodzenia po lodowcu, asekuracji i bezpiecznego poruszania się w górach. Pokazał, że można wsiąść w samochód i pojechać nie tylko w Tatry, ale również w Alpy. Wszelkimi możliwymi sposobami staramy się pomóc w znalezieniu środków na sprowadzenie jego zwłok do Polski...







Napisz komentarz
Komentarze