Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 19 marca 2026 20:27
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Dwie minuty i po awansie?

Podziel się
Oceń

Po porażce w Lubinie z rezerwą Zagłębia podopieczni Jacka Opałki musieli wygrać mecz z Pogonią w Oleśnicy, by realnie marzyć o drugoligowym awansie. Kiedy Mateusz Milkowski wykorzystał rzut karny wydawało się, że cel będzie osiągnięty. Stało się inaczej, bo w ciągu dwóch minut Pogoń zdobyła dwie bramki...

Pogoń zaliczała się jesienią do czołówki trzecioligowych drużyn. Przed rozpoczęciem wiosennych zmagań wielu piłkarzy znalazło nowych pracodawców, a oleśniczanie zaczęli przegrywać mecz za meczem. Gdyby nie spory dorobek punktowy z poprzedniej rundy, pewnie rozpaczliwie broniliby się przed spadkiem. Oławianie wciąż walczą o miejsce barażowe, dające szansę na drugoligowy awans, więc od początku zaatakowali. Próbowali przedostawać się pod bramkę Pogoni, stosowali krótkie podania, grając często na jeden kontakt. Wyglądało to nieźle, ale w najważniejszych momentach zawodziła dokładność i piłka często padała łupem rywali. Gospodarze, mimo słabszego wyszkolenia technicznego, wyglądali na bardziej zdeterminowanych, grali agresywniej i sprawiali lepsze wrażenie pod względem szybkościowym. Pogoń przyczajona za podwójną gardą wyprowadzała groźne kontrataki, po jednym z nich Grzegorz Graf był bliski szczęścia, jednak w ostatniej chwili obrońcy wybili mu piłkę. Dopiero w 15 minucie oławianie mieli pierwszą groźną sytuację, kiedy Łukasz Ochmański znalazł się w sytuacji sam na sam z Tomaszem Idziorkiem, ale górą był bramkarz Pogoni. W odpowiedzi lewym skrzydłem przedarł się Grzegorz Szczypkowski i zacentrował na pole karne, gdzie z bliska główkował Arkadiusz Smyczyński, jednak tuż obok słupka bramki, strzeżonej przez Konrada Forenca. Później z boiska wiało nudą. MKS raził niedokładnością. Oławianie po dwóch, trzech udanych podaniach tracili piłkę w prosty sposób. Tuż przed przerwą mogli jednak prowadzić. Po rzucie rożnym strzelił z przewrotki Tomasz Horwat, jednak Idziorek był na posterunku.

Po przerwie w drużynie gospodarzy doszło do dwóch zmian. Weszli Sławomir Polak i Krzysztof Michalewski, którzy wnieśli sporo ożywienia. Oławianie mieli sporo kłopotów z wyprowadzaniem akcji, próbowali przedrzeć się pod bramkę rywali długimi, często niecelnymi podania. Ta taktyka przyniosła skutek w 52 minucie, gdy sędzia dopatrzył się zagrania ręką jednego z obrońców Pogoni. Jedenastkę wykorzystał Mateusz Milkowski i wydawało się, że MKS będzie mógł spokojnie prowadzić grę. Stało się inaczej. W 55 minucie piłka trafiła do Polaka, który przygotowywał się do oddania strzału. Ubiegł go Michał Pędzich i efektownym lobem pokonał własnego bramkarza. Oławianie rozpoczęli grę od środka i od razu piłkę przejęli gospodarze. Ze skrzydła zacentrował Smyczyński, a z bliska główkował Graf uzyskując prowadzenie. Chwilę później mogło być 3:1. Polak przechytrzył obrońców, ale trafił w słupek w sytuacji sam na sam z Forencem.
Po stracie bramki oławianie próbowali odrobić straty, jednak grali bardzo nerwowo i nie potrafili przedrzeć się przez szczelny mur obronny Pogoni. Dobiegał koniec meczu i wydawało się, że 3 punkty zostaną w Oleśnicy, jednak ostatni zryw oławian przyniósł im bramkę. Damian Kozioł przedarł się prawą stroną i dośrodkował na pole karne. Michał Struzik główkował, ale trafił w słupek, jednak dobił z pięciu metrów Tomasz Horwat i ustalił wynik. Za chwilę rozległ się ostatni gwizdek sędziego i oławscy piłkarze padli na murawę, zdając sobie sprawę, że remis z Pogonią prawie do zera minimalizuje ich szanse na grę w barażach o II ligę.
 
Pomeczowe komentarze
 
Tomasz Idziorek - bramkarz Pogoni Oleśnica
 
- Znowu zadecydowała końcówka meczu, po raz kolejny w ostatnich minutach przegraliśmy mecz. Mówię przegraliśmy, bo dla nas ten remis jest porażką. Po raz kolejny zagraliśmy dobry pojedynek, jednak znowu nie potrafiliśmy utrzymać korzystnego rezultatu do ostatniego gwizdka sędziego. Nie wiem, czym to jest spowodowane. Może brakiem koncentracji, a może brakiem sił...
 
Tomasz Horwat - obrońca MKS Oława
 
- Remis nic nam nie dawał. Po strzeleniu przez nas bramki popełniliśmy dwa kluczowe błędy. Straciliśmy dwa razy piłkę w środku pola, chyba za szybko uwierzyliśmy, że wygramy ten mecz. Stało się inaczej, bo gospodarze odpowiedzieli dwoma bramkami. Walczyliśmy do końca i wyrównaliśmy w ostatnich sekundach, ale ten remis może nam niewiele dać. Dzisiejszy wynik może być gwoździem do trumny i raczej nie zagramy w barażach o II ligę. Będziemy walczyć do końca, zobaczymy co się wydarzy. Jeśli się nie uda, to chyba będziemy musieli odłożyć plany o awansie na przyszły sezon...
 
Pogoń Oleśnica - MKS Oława 2:2
 
0:1 - Mateusz Milkowski (52 - z karnego)
1:1 - Michał Pędzich (55 - samobójczy)
2:1 - Grzegorz Graf (57)
2:2 - Tomasz Horwat (90)
 
23 maja 2009. Oleśnica stadion miejski. Widzów ok. 200. Sędziowali: Maciej Mikołajewski jako główny oraz Sebastian Chudy i Paweł Łapkowski - asystenci liniowi (Zielona Góra).
 
Żółte kartki: Kamil Antosiewicz (w 57 min.), Michał Sikorski (64) - obaj za faule oraz Łukasz Ochmański (87) i Krzysztof Gancarczyk (90) - za niesportowe zachowanie.
 
Pogoń Oleśnica: Idziorek - Skafarek, Antosiewicz, Michalec, Szczypkowski - Bogusz (46 Polak), Mularczyk (46 Michalewski), Zmyślony, Molka - Smyczyński, Graf (88 Partyka).
 
MKS Oława: Forenc - Alama, Zalewski (75 Kopek), Horwat, Pędzich - Grabowski (46 Kozioł), Sikorski, K.Gancarczyk, Adamski (66 Struzik), Milkowski - Ochmański.
Tekst i fot.:
Piotr Walęciak
 
 
 
 
 
 
 
 

Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ŻenadaTreść komentarza: Powodzenia jak 30 lat remont drogi 455 nie zrobionyData dodania komentarza: 19.03.2026, 20:08Źródło komentarza: Nowa droga z Jelcza-Laskowic do Wrocławia? Porozumienie już podpisaneAutor komentarza: GośćTreść komentarza: Roleczka w Oławie też robił fotki naobiecywał obwodnice i wiadukt………Obiecuś Roleczka.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 20:07Źródło komentarza: Nowa droga z Jelcza-Laskowic do Wrocławia? Porozumienie już podpisaneAutor komentarza: DrogowiecTreść komentarza: Od podpisu do zrobienia może trwać wieczność , jak remont drogi , Oława -Jelcz , bizcie piany .Data dodania komentarza: 19.03.2026, 20:07Źródło komentarza: Nowa droga z Jelcza-Laskowic do Wrocławia? Porozumienie już podpisaneAutor komentarza: MieszkanieccTreść komentarza: Będzie bez wymuszania? Dzisiaj wjeżdżam na światłach bo włączyło mi się zielone a z naprzeciwka wjeżdża na czerwonym jakaś krowa białą Q5 od strony Janikowa i trzeba było hamować. Światła to porażka..Data dodania komentarza: 19.03.2026, 20:01Źródło komentarza: OŁAWA Aż pięć razy mamy sygnalizację świetlną na tym odcinku drogi!Autor komentarza: Mieszkaniec 2Treść komentarza: Tragedia, miało być na tym odcinku bez świateł. Można było chociaż najpierw zacząć od mostów a nie całą drogę zastawić światłami a będą zapewne dłubać w 1 miejscu. A poza tym to takie firmy.. 10 się kręci 1 robi.Data dodania komentarza: 19.03.2026, 19:36Źródło komentarza: OŁAWA Aż pięć razy mamy sygnalizację świetlną na tym odcinku drogi!Autor komentarza: KazikTreść komentarza: No i ....?Data dodania komentarza: 19.03.2026, 19:23Źródło komentarza: OŁAWA Aż pięć razy mamy sygnalizację świetlną na tym odcinku drogi!
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama