Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 18:40
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Dano sygnał do odjazdu

Świętujemy 180-lecie linii kolejowej Wrocław-Oława (Breslau-Ohlau). Pierwszy odcinek Kolei Górnośląskiej Wrocław - Oława, otwarto 22 maja 1842 roku, 180 lat temu, ale już dzień wcześniej, czyli 21 maja, zorganizowano przejazd
Dano sygnał do odjazdu
Zaproszenie na pierwszy przejazd

Źródło: Gazeta Powiatowa

Podziel się
Oceń

To był uroczysty przejazd inauguracyjny dla akcjonariuszy i zaproszonych gości. Były to wielkie wydarzenia w historii miasta i Śląska. Połączenie Wrocławia z Zagłębiem Górnośląskim, a dalej Berlinem i portem w Szczecinie miało wyprowadzić Wrocław i Śląsk z pewnej stagnacji, panującej tam od ponad wieku.

Wrocławska gazeta z tego okresu "Breslauer Zeitung" śledziła wszystkie zamierzenia i działania związane z budową Kolei Górnośląskiej oraz linii innych towarzystw kolejowych. Dzień otwarcia Kolei Górnośląskiej komentator tej gazety określił jako początek nowej ery dla całego Śląska. Dzięki drodze żelaznej kraj ten miał się ponownie rozwijać i znowu zająć wyznaczone mu przez Opatrzność miejsce. Liczono przede wszystkim na możliwość wywozu i sprzedaży bogactw naturalnych Śląska, a także wyrobów przemysłowych.

W przeszłości wszelkie wynalazki i nowinki techniczne z trudnością torowały sobie drogę na Śląsk. Często docierały tam dopiero wtedy, kiedy już dawno przyjęły się w krajach sąsiednich. Tym razem było inaczej! Niecały rok po położeniu kamienia węgielnego pod budowę otwarto pierwszy odcinek kolei, z którą wiązano wszelkie nadzieje. Zdawano sobie jednak sprawę, że będzie ona musiała stoczyć jeszcze niejeden bój z niechęcią do wszystkiego co nowe, z tradycjonalizmem i partykularnymi interesami. Przewidywano, że przeciwnicy wykorzystywać będą wszelkie niepowodzenia, aby podważyć zainteresowanie do nowego środka transportu. Na pierwszą tego próbę nie trzeba było długo czekać. Błyskawicznie rozeszła się wieść o straszliwym wypadku, jaki w maju 1842 r. wydarzył się na linii Paryż - Wersal. W wyniku pęknięcia osi, a następnie eksplozji kotła parowozu spłonęły wagony, w których jechało 1790 pasażerów. Były liczne ofiary, reakcja "Breslauer Zeitung" z 19 maja 1842 r. była też natychmiastowa. Pojawiły się dwa artykuły, których zadaniem było uspokojenie opinii publicznej. W jednym autor obarczył winą za nieszczęście francuską lekkomyślność i nonszalancję. Przeciwstawił jej znaną niemiecką solidność i rozwagę. Za niedopuszczalne uznał tak dużą liczbę pasażerów w jednym pociągu oraz stosowanie dodatkowego parowozu. W artykule "Ku uspokojeniu moich współobywateli", który został napisany rzekomo przez technika "niezaangażowanego w sprawy kolei", przyszli pasażerowie dowiedzieli się, że lokomotywy kolei francuskich mają 4 koła. A Kolei Górnośląskiej 6, co jest o wiele bezpieczniejsze. Zamiast długich pociągów postanowiono wprowadzić krótsze, które będą kursować ze zwiększoną częstotliwością. Dyrekcja Kolei Górnośląskiej zamieściła 18 maja 1842 r. w "Breslauer Zeitung" ogłoszenie, w którym informuje, że względy bezpieczeństwa pozwalają na ciągnienie pociągu tylko przez jedną lokomotywę, a w wagonach może jechać 400 osób.

Kilka dni przed otwarciem linii w niektórych księgarniach wrocławskich można było nabyć plan Kolei Górnośląskiej łączącej Wrocław z Opolem, sporządzony przez geometrę królewskiego Grapowa. Na planie tym podano "kolejne miejscowości oraz wzniesienia i spadki, jak i zakręty dokładnie według podziałki".

21 maja 1842 r. od wczesnych godzin porannych z miasta w kierunku dworca (budynek stoi przy obecnej ulicy Małachowskiego) płynęły tłumy mieszkańców. Panował nastrój radosnego podniecenia. "Konwój" składał się z 31 przedziałów w 11 wagonach I i II klasy. W środku znajdował się otwarty wagon III klasy, w którym miejsce zajęła orkiestra. Wszystkie wagony ozdobione były kwiatami i wieńcami. W górze powiewały flagi o barwach narodowych i prowincji. Flagami udekorowano również dworzec i lokomotywę. Przy torach ustawiono bramę triumfalną w stylu gotyckim, ozdobioną wieńcami i flagami. Orkiestra I Pułku Kirasjerów witała przybywające na uroczystość wysokie władze cywilne i wojskowe.




Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Masz absolutną rację, że teoria i przepisy to jedno, a polityczna praktyka to drugie. Zgadzam się z Tobą, że wrzucanie wszystkich wielokadencyjnych wójtów czy burmistrzów do jednego worka jest niesprawiedliwe – wielu z nich to byli świetni, uczciwi gospodarze, których rozwój gmin został sztucznie przerwany przez limity. Masz też stuprocentową rację z tymi „lokalnymi książętami” z Sejmu. Rzeczywiście zdarzają się posłowie czy senatorowie, którzy z tylnego fotela trzęsą całymi powiatami, ustawiając konkursy na dyrektorów czy obsadzając spółki swoimi ludźmi. Tyle że problem, o którym piszesz – czyli „martwe dusze” na jedynkach list wyborczych – to nie jest wina braku limitu kadencji, ale naszego systemu wyborczego i ordynacji. Problem polega na tym, że w Polsce to szefowie partii, a nie obywatele, decydują o kształcie list. Jeśli lojalny, ale bierny poseł dostanie „jedynkę” w silnym dla danej partii regionie, to wejdzie do Sejmu niemal automatycznie, choćby przez całe 4 lata nie odezwał się z mównicy ani słowem. Wprowadzenie limitu kadencji zmieniłoby tylko tyle, że zamiast jednej „martwej duszy” szef partii wstawiłby na pierwsze miejsce inną, równie posłuszną, nową osobę. Dlatego zamiast zakazywać ludziom startu, skuteczniejsza byłaby zmiana ordynacji – na przykład na jednomandatowe okręgi lub system, w którym to głosy wyborców, a nie miejsce na liście, mają decydujące znaczenie. Wtedy tacy „przesypiacze” kadencji zniknęliby z Sejmu błyskawicznie, bo ludzie rozliczaliby ich z realnej pracy, a nie z przynależności partyjnej. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 16:28 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Peyo Treść komentarza: Gratulacje i życzę dalszej takiej kariery. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:26 Źródło komentarza: Młody aktor z Jelcza-Laskowic na festiwalu w Gdyni Autor komentarza: Pytam Treść komentarza: Może Babcia miała wąsy? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 15:00 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie Autor komentarza: Kazik Treść komentarza: Coś się Wam ta konstrukcja nie udała. Teren ogrodzony taśmą. Rozbierzcie to bo śmiech na sali . Do tragedii nie daleko . Taśma wszystkich nie zatrzyma , a stos w każdej chwili może runąć. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:55 Źródło komentarza: OŁAWA Kawałek dyniowej wioski w... mieście Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Najlepiej iść do CZARNEJ mafii oni za co łaska wszystko przyklepią nawet rozwód po 20 latach małżeństwa jak u pana Jacka Kury. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:48 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Gość Treść komentarza: To nie autostrada to wyrób autostradopodobny. Jak budowali to krzyczeli trzymaj Antek ścianę idziemy po kasę na uja trzeci pas. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 14:43 Źródło komentarza: Kierowca zginął. Jeden dzień i aż trzy zdarzenia na autostradzie
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama