Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 09:12
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Czy grozi nam kolejna katastrofa ekologiczna na Odrze?

- Taka sytuacja jest bardzo prawdopodobna, ponieważ od ubiegłego roku niewiele się nie zmieniło. W Odrze algi występują na znacznej jej długości, w tym w starorzeczach, zasolone ścieki nadal są odprowadzane do rzeki, a lato zapowiada się gorące – mówi wprost prof. Krzysztof Lejcuś z Instytutu Inżynierii Środowiska UPWr, który z ramienia UPWr pracuje w zespole powołanym przez władze województwa dolnośląskiego, który ma monitorować stan rzeki. I, jak podkreśla naukowiec, zespół to robi wraz z zespołami z pozostałych odrzańskich województw: bada jakość wody na całej długości Odry oraz kondycję organizmów, które w niej żyją. – Ale my jako naukowcy stawiamy tylko diagnozę, bo tylko to możemy, od leczenia jest rząd, a niestety od samego mówienia, że pacjent jest chory nikt jeszcze nie wyzdrowiał
Źródło: UPWr
Czy grozi nam kolejna katastrofa ekologiczna na Odrze?
W Odrze algi występują na znacznej jej długości, w tym w starorzeczach, zasolone ścieki nadal są odprowadzane do rzeki, a lato zapowiada się gorące – mówi wprost prof. Krzysztof Lejcuś z Instytutu Inżynierii Środowiska UPWr (na fot. z prawej)

Źródło: UPWr

Podziel się
Oceń

Naukowiec UPWr dodaje, że jeśli katastrofa na Odrze tego lata się powtórzy, to jej skala będzie mniejsza. Głównie dlatego, że choć ryby do Odry wróciły, przypłynęły z jej odpływów, kiedy rzeka stała się dla nich wystarczająco odpowiednia dla ich przeżycia, jest ich mniej. 

- I są mniejsze, co może okazać się korzystne. Kiedy bowiem doszłoby do kolejnego skażania rzeki, mniejsze ryby mają większą szansę na przeżycie, gdyż wykorzystując nawet niewielką głębokość wody mogą uciec do któregoś z dopływów Odry. To mądre organizmy, więc jeśli zacznie im brakować tlenu, bądź warunki w wodzie staną się niekorzystne z jakichkolwiek przyczyn, to będą szukały dla siebie lepszego miejsca – tłumaczy dr hab. Monika Kowalska-Góralska z Zakładu Limnologii i Rybactwa 

Rzeka nie zdążyła też jeszcze odbudować pozostałej część swojego ekosystemu. 

- To oznacza, że skutki ewentualnej katastrofy będą mniej widoczne, a presja społeczeństwa by coś zmienić mniejsza – mówi prof. Lejcuś.

Pytany co powinno się zmienić podkreśla, że rządzący powinni ograniczyć zrzuć ścieków do rzeki i zobowiązać kopalnie, które produkują najbardziej zasolenie odpady, do ich choć częściowego odsalania. 


 

Nie uczyniono nic, aby zmniejszyć zrzuty kopalnianych wód zasolonych


 

To jest proces który zajmie lata, ale jak mówi prof. Tomasz Kowalczyk z Zakładu Kształtowania Środowiska i Eksploatacji Systemów Gospodarowania Wodą UPWr przez ostatni rok nie uczyniono nic, aby zmniejszyć zrzuty kopalnianych wód zasolonych. Do rzek dostaje się bezustannie również wiele innych niebezpiecznych substancji w postaci legalnych i nielegalnych zrzutów punktowych, a także powierzchniowych spływów obszarowych. 

- Nie ma także realnych planów ochrony wód powierzchniowych na szeroką skalę poprzez masowe wprowadzanie roślinnych stref buforowych na brzegach, a stref bagiennych w zasięgu wody. To wiąże się również z brakiem realizacji programu renaturyzacjii wód powierzchniowych, czy odtwarzaniem terenów mokradłowych – tłumaczy profesor Kowalczyk. Dodaje, że sytuacje pogarsza fakt, że aktualne przepływy w wielu rzekach, w tym w Odrze, są niestety niskie.

- Wydawać by się mogło, że mieliśmy mokrą i zimną wiosnę, ale nawet jeśli, gdzieś spadło więcej deszczu, niż średnia, to ta woda już odpłynęła. A my nie potrafimy jej zatrzymać w środowisku w postaci różnych form retencji rozproszonej, krajobrazowej. Jedynie infiltracja wody opadowej na jak największym obszarze może odbudować zasoby wód podziemnych, a te w największej mierze przyczyniają się do zasilania i stabilizacji przepływów w ciekach. Duża retencja hydrotechniczna się tu nie sprawdza. Tym bardziej nie potrafimy radzić sobie ze skutkami opadów nawalnych, generujących krótkotrwałe, lokalne powodzie i podtopienia.

- W końcu sprawę komplikuje tzw. specustawa odrzańska, w której forsowane są dalsze liczne prace hydrotechniczne na Odrze (realizacja drogi wodnej) i jej dopływach, co doprowadzi do dalszego pogorszenia jej potencjału ekologicznego i tym samym - zmniejszenia odporności rzeki na zanieczyszczenia – podsumowuje naukowiec UPWr.


 

Złote algi w Odrze są, pytanie czy i kiedy zakwitną


 

A przypominamy, że to słona woda odpowiada za zakwit złotych alg. Dr Kamil Konowalik z Katedry Botaniki UPWr tłumaczy, że przejście w stan zakwitu powoduje zmianę w sposobie odżywiania alg. W normalnych warunkach jest to glon samożywny i tylko częściowo cudzożywny, natomiast w warunkach stresowych zaczyna w dużej mierze pochłaniać związki organiczne, które pozyskuje m.in. z rozkładających się zwierząt oraz z fagocytozy innych glonów. Poza tym zakwit wpływa również negatywnie na parametry wody, zmieniając jej odczyn, zawartość tlenu, a także innych związków rozpuszczonych w wodzie oraz blokuje światło niezbędne dla innych organizmów. Wszystko to składa się na efekt reakcji łańcuchowej, która raz rozpoczęta jest już praktycznie niemożliwa do zatrzymania. 

Ewentualny zrzut substancji, które zwiększą zasolenie wody do rzeki lub też obecność „złotych alg” w zasolonym zbiorniku, z którego woda następnie trafi do Odry plus wysokie temperatury i małe opady deszczu to gotowy przepis na kolejną katastrofę. 

– To, że zagrożenie jest wysokie i prawdopodobne sytuacja się powtórzy, wiadomo już od kilku miesięcy – mówi wprost dr Kamil Konowalik.


Napisz komentarz

Komentarze

U 08.07.2023 07:03
Oj grozi nam kstastrofa. Mało kto zdaje sobie sprawę z gnoju jaki nadchodzi.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Dwukadencyjność dawała nadzieję na to żeby nie tworzyć tzw. zawodu: "polityka lokalnego". Słusznie. Rozwiązanie ciekawe ale nie pozbawione też wad. Jego ciemniejszą stroną (o której nie mówi się w tv - zarówno w tvn jak i republice), jest to że w drugiej kadencji lokalni politycy zaczynają mniej lub bardziej otwarcie szukać miejsca, w którym można by było bezpiecznie wylądować po tej drugiej kadencji... Dlatego też idea szczytna i słuszna - ale w praktyce to już różnie, często wypaczona. W lokalnym wydaniu taka ciekawostka: większość prominentnych i decyzyjnych polityków KO z regionu była za zniesieniem tego przepisu. Natomiast lokalni działacze KO (głównie wśród radnych...) cisza... Lokalna "gazeta" nie miała śmiałości zapytać? Czy może odpowiedź jest zbyt oczywista żeby ja podawać? Albo mogłaby być jakaś taka "niepolityczna" i w rezultacie można by było się narazić regionalnym i centralnym władzą partii... Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:51 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Lenia Treść komentarza: Naj większy staż w Radzie Miejskiej w Oławie ma jeden Radny , który był w ZOMO i od zarania Samorządu Oławskiego jest Radnym w Mieście. Jeżeli wiecie kto to NAPIŚCIE ???????? Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:45 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: TOTO LOTO Treść komentarza: Towarzysz Friszmann jest najgorszym Burmistrzem Miasta Oławy od czasu powstania Samorządów ++++++++++ Data dodania komentarza: 27.10.2026, 08:34 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: * Treść komentarza: W teorii, co do zasady zgadzam się z tobą, ale zawsze od jakiejś tam reguły są wyjątki. Nie wszyscy co byli burmistrzami 3 lub 4 kadencje, obrastali w takie "piórka" i z tego korzystali. Ale co do samej zasady to masz rację. Tak gwoli ścisłości, chciałbym ci przypomnieć, że w ogólnopolskich mediach było kilka tzw. afer, jak to poseł czy senator, czy pani poseł lub pani senator, czuli się jedynym "ośrodkiem władzy" w danym rejonie, i to te osoby przydzielały stanowiska, kazały zatrudniać itp. Na pewno to pamiętasz. Ja chciałem zwrócić ci uwagę na to, że w tym sejmie na prawdę z tego co widać, to siedzą ludzie którzy nie przejawiają żadnej działalności prawodawczej. Są na pierwszych miejscach lisy wyborczych i są wybierani, i tak przesiadują kolejna kadencję. I jak w sejmie zgadzasz się na takie martwe dusze, to w regionie na "stałych" już nie. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 23:41 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Pani Aniu, Panie Mariuszu... wszystkiego najlepszego!!! Data dodania komentarza: 26.10.2026, 21:22 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Ech Treść komentarza: Jakie "sakramentalne tak" - ślub w urzędzie nie jest sakramentem. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 21:09 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK”
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama