Jak sytuacja polityczna wygląda na dzisiaj? W skrócie tak - PiS zachował władzę powiecie, ale w nowym zarządzie nie ma członków dotychczasowego koalicjanta, czyli Bezpartyjnych Samorządowców.
To jest jeszcze ta koalicja czy już jej nie ma?
Mirosław Kulesza (PiS): - Żadnej koalicji nie ma, wszyscy są razem.
Krzysztof Mazurek (PiS): - Oficjalnie dotychczasowej koalicji nikt nie zerwał, więc w jakiś sposób istnieje.
Józef Hołyński (WS): - Nie jesteśmy koalicjantem obecnej władzy.
Roman Kaczor (PO): - Byliśmy i jesteśmy opozycją.
Tomasz Frischmann (BBS): - Według mnie i moich kolegów samorządowców z Jelcza-Laskowic oraz Domaniowa współpracy PiS i BSZO w powiece oławskim już nie ma.
Zmiany władzy w oławskim starostwie powiatowym zapoczątkowali radni opozycji PO i Wspólnoty Samorządowej, z poparciem kilku członków koicji rządzącej PiS-BSZO (Bezpartyjni Samorządowcy Ziemi Oławskiej) na sesji RP 9 sierpnia. Wtedy to, po 13 latach sprawowania funkcji, odwołano ze stanowiska starosty Zdzisława Brezdenia z PiS. Za jego odwołaniem w głosowaniu tajnym opowiedziało się 14 radnych. czyli przeciwko Brezdeniowi głosowali nie tylko radni opozycji (8 głosów), którzy od miesięcy próbowali go zdymisjonować, ale też jego partyjni koledzy oraz radni koalicjanta, czyli BSZO.
Chociaż autorami wniosku o odwołanie starosty była grupa 8 radnych, w większości opozycji (7 z PO i WS oraz jeden - Szymon Kościelak z BSZO), nie zgłosili swojego kandydata na nowego starostę. Przeciwnie, poparli zaproponowanego na to stanowisko Mirosława Kuleszę z PiS. Wynik głosowania potwierdził to, co można było w tej sytuacji przewidzieć, że wszystko zostało uzgodnione przed sesją. Po zakończeniu obrad od działaczy PiS, którzy przyczynili się do przewrotu, usłyszeliśmy, że do tej zmiany powinno dojść wcześniej, bo mimo wielu sugestii problemy w starostwie narastały. Nie zmienił tego nawet pierwszy dzwonek alarmowy, który zabrzmiał 1,5 roku temu, gdy starosta i zarząd po raz pierwszy nie otrzymali absolutorium.
Radni opozycji tłumaczyli, że to zmiana merytoryczna, a nie polityczna, jak próbowali przekonywać przed głosowaniem Zdzisław Brezdeń i jego zastępca Witold Niemirowski. Jej powodem są rosnące problemy w starostwie, z którymi były już starosta i zarząd ewidentnie sobie nie radzili. Nowy starosta jest natomiast - jak to określił radny Józef Hołyński (WS) - wynikiem kompromisu...
*
Więcej o sytuacji we władzach powiatu piszemy w najnowszym wydaniu "Powiatowej" - już od środy gazet dostępna na terenie powiatu oławskiego.
*
Zdzisław Brezdeń kolejny raz odmówił komentarza w sprawie odwołania go ze stanowiska, ale... nie znika z politycznej sceny. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że może być kandydatem do Sejmu z listy PiS w naszym okręgu. Pytany czy to prawda, nie zaprzecza. Odpowiada: - Jest taki zamiar, ale wszystko będzie jasne za kilka dni.
Lista kandydatów PiS ma być zaprezentowana w piątek 1 września.







Napisz komentarz
Komentarze