Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 27 października 2026 06:55
ZOBACZ:
Reklama
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Święty Jan Nepomucen bez głowy

Od roku stoi bez głowy. To figura św. Nepomucena w Oleśnicy Małej
Święty Jan Nepomucen bez głowy
Od roku stoi bez głowy. To figura św. Nepomucena w Oleśnicy Małej

Autor: Wioletta Kamińska

Podziel się
Oceń

Kamienna rzeźba na cokole przedstawiająca św. Jana Nepomucena stoi w Oleśnicy Małej (gmina Oława) przed kościołem, św. Wawrzyńca i wjazdem na dziedziniec pałacu należącego do 1945 r. do feldmarszałka hrabiego Yorcka von Wartenburga. Cokół stoi na dwustopniowej podstawie -  w nim zamocowany nad wnęką ozdobny metalowy uchwyt od tzw. latarni umarłych. Figurę postawiono prawdopodobnie na początku XVIII wieku, czyli w okresie przebudowy kościoła. 

Kto i kiedy urwał głowę świętemu? 

To było niemal dokładnie rok temu, w sierpniu 2023, kiedy nad Oleśnicą Małą szalała nawałnica. Spadająca gałąź strąciła wtedy głowę. 

*

Kim był Jan Nepomucen?

 

Według tradycji ludowej Jan Nepomucen był nie tylko patronem tonących i chronił nie tylko przed powodzią, ale i zasiewy przed suszą. Dlatego figury Jana Nepomucena (tzw. nepomuki) można spotkać jeszcze dzisiaj przy drogach w sąsiedztwie mostów, rzek, ale również na placach publicznych i kościelnych oraz na skrzyżowaniach dróg - jest dużo zwłaszcza na Dolnym Śląsku. W naszym powiecie mamy figury tego świętego choćby w Oławie w Rynku lub przy kościołku św. Rocha czy w Oleśnicy Małej przed pałacem. Skąd u nas takie powodzenie akurat tego świętego?

To czeski święty, beatyfikowany w 1721 roku, ale już wcześniej uchodził za patrona Czech. Ponieważ o jego kult zadbali jezuici, szybko rozprzestrzenił się on na ościenne kraje, trafił między innymi do Polski, Austrii i Niemiec.

Jan Nepomucen był postacią historyczną - arcybiskup Pragi powołał go nawet na swojego wikariusza generalnego, co było wielkim zaszczytem, bo urząd ten dawał Janowi pierwsze miejsce po metropolicie w diecezji. Podczas trwającego sporu między królem Wacławem a arcybiskupem Pragi Jan, będąc mediatorem, został wraz z innymi uwięziony przez porywczego króla i poddany przesłuchaniom, a nawet torturom. Potem, gdy kapłan był już bliski śmierci, na pół żywego Jana zrzucono w nocy z mostu Karola IV do rzeki Wełtawy, która przepływa przez Pragę. To miejsce na słynnym moście turyści mogą do dziś oglądać, bo stoi tam pierwowzór wszystkich nepomuków - wokół głowy Jana Nepomucena widać pięć gwiazd, symbolizujących pięć cnót męczeńskich, tworzących aureolę, która ponoć miała ukazać się w miejscu wrzucenia go do rzeki. Pomnik ten ustalił kanon dla ikonografii, kolejne przedstawienia opierały się na pomniku praskim.

Ludowa legenda głosi, że przyszłemu świętemu przywiązano kamień młyński do szyi i że kamień ten się urwał, a wtedy niezwykła jasność obudziła mieszkańców Pragi, zaś król, widząc ich poruszenie odbył pokutę. Ciało Jana wyłowiono z rzeki dopiero po jakimś czasie i pochowano w kościele Świętego Krzyża na rzeką, potem przeniesiono je pod praską katedrę do grobowca z napisem: Johannes de Pomuk.


Napisz komentarz

Komentarze

Marek 13.08.2024 10:46
Chciałoby sie powiedzieć "nie trac glowy" Janie.

Tubylec 13.08.2024 08:49
Wichura w zeszłym roku narozrabiala i taki skutek...

Redaktor 13.08.2024 08:46
Pierwsze zdanie: "Nie wiemy, od jak długo tak stoi bez głowy". Pomijając liczbę mnogą, bo rozumiem że autor chciałby się wypowiedzieć w imieniu jakiś grupy, może zbiorowość, może wszystkich mieszkańców, kto to może wiedzieć... i niech to pozostanie tajemnicą autora. Ale: "od jak długo..." - to ja też nie wiem (albo zachowując styl "nie wiemy"). Ale czy nie byłoby prościej: Nie wiadomo od jak długiego czasu...

T
Redaktor 13.08.2024 09:27
Pośpiech. Poprawione. Dzięki za zwrócenie uwagi

Redaktor 13.08.2024 09:28
No, no każda dobra zmiana cieszy (no może poza tą wcześniejszą zmianą... :-), dziękuję za edycje.

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Nata Treść komentarza: Pani Aniu, Panie Mariuszu... wszystkiego najlepszego!!! Data dodania komentarza: 26.10.2026, 21:22 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Ech Treść komentarza: Jakie "sakramentalne tak" - ślub w urzędzie nie jest sakramentem. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 21:09 Źródło komentarza: Ania i Mariusz powiedzieli sobie sakramentalne „TAK” Autor komentarza: Klika BBS Treść komentarza: Nawet można byłoby wymienić kilka nazwisk Data dodania komentarza: 26.10.2026, 20:41 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Wprowadzenie limitu dwóch kadencji dla burmistrzów i wójtów miało jeden konkretny cel: rozbicie lokalnych, jednoosobowych układów. Burmistrz w swojej gminie ma jednoosobową, potężną władzę wykonawczą. Przyznaje dotacje, zatrudnia w urzędach, szkołach i spółkach komunalnych. Po 20 latach na stanowisku taki człowiek staje się lokalnym „królem”, z którym nikt nie ma szans wygrać w wyborach, bo całe otoczenie jest od niego finansowo zależne. Tam limit był ratunkiem przed nepotyzmem. W Sejmie sytuacja jest zupełnie inna. Poseł nie ma jednoosobowej władzy wykonawczej – jest tylko 1 z 460 parlamentarzystów. Sam nie zatrudnia ludzi w urzędach, nie rozdziela jednoosobowo milionowych budżetów w regionie i nie ma takiej władzy nad życiem pojedynczego mieszkańca jak burmistrz. Sejm to gra zespołowa, gdzie liczy się siła partii, a nie jednoosobowy układ. Dlatego mechaniczne przekładanie zasad z małej gminy na całe państwo nie ma sensu. O ile na dole odświeżenie władzy ratuje gminę przed układem zamkniętym, o tyle na górze wycięcie doświadczonych polityków osłabiłoby parlament w starciu z wielkim biznesem i lobbystami. W Sejmie to wciąż partie i sami wyborcy decydują, czy wolą postawić na młodego debiutanta, czy na sejmowego wygę. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 19:42 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: Marszałek Treść komentarza: Są tacy co są z Niego zadowoleni .... Data dodania komentarza: 26.10.2026, 19:31 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna? Autor komentarza: * Treść komentarza: Jeśli uważasz, że jako społeczeństwo potrafimy wybrać na Burmistrza czy Wójta nieuczciwą osobę, to zgadzam się z tobą w zupełności. Czasami jednak zdarzają się pracowici i uczciwi, i wtedy ich trochę szkoda. A tak a pro po, to powiedz proszę, po co w sejmie 9 już kadencję są, bo nie pracują ale są, tacy rekordziści jak poseł Sawicki, poseł Kaczyński, posłanka Śledzińska-Katarasińska czy inni tacy rekordziści? Za mało miejsca by ich tu wszystkich wymienić. Oni, wg ciebie, nie mylą już państwowego ze swoim? Ryba psuje się od głowy, Pierw im zabrać wielokadencyjność, a potem tym z dołu. I wtedy będzie wszystkim po równo. Data dodania komentarza: 26.10.2026, 18:35 Źródło komentarza: Co z kolejną kadencją burmistrza Frischmanna?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama