Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 19 października 2026 06:15
ZOBACZ:
Reklama Aftermarket Oława
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Eksperci UPWr: - Oddajmy rzekom przestrzeń na rozlewanie się w trakcie powodzi

Prof. Tomasz Kowalczyk z Katedry Kształtowania i Ochrony Środowiska UPWr o tym, jakie wnioski powinniśmy wyciągnąć z ostatnich trudnych dni, o wycince lasów i przesiedleniach najbardziej narażonych na powodzie miejscowości, które mogą stać się koniecznością.
Eksperci UPWr: - Oddajmy rzekom przestrzeń na rozlewanie się w trakcie powodzi
Prof. Tomasz Kowalczyk z Katedry Kształtowania i Ochrony Środowiska UPWr o tym, jakie wnioski powinniśmy wyciągnąć z ostatnich trudnych dni, o wycince lasów i przesiedleniach najbardziej narażonych na powodzie miejscowości, które mogą stać się koniecznością.

Źródło: UPWr

Podziel się
Oceń

Dr Sebastian Szklarek z Europejskiego Regionalnego Centrum Ekohydrologii Polskiej Akademii Nauk powiedział, że woda ma swoją pamięć i wraca do starych miejsc. Za to nasza pamięć wydaje się krótka. Popełniamy wciąż te same błędy i nie wyciągamy dostatecznych wniosków...

– Przez wieki próbowaliśmy rzeki ujarzmić, regulując ich koryta, skracając bieg, odcinając od terenów zalewowych wałami. Skala powodzi '97 roku i tegorocznej dobitnie pokazują, że nie jesteśmy w stanie wygrać tej walki. Dlatego zamiast walczyć, zacznijmy z rzekami współpracować. Holistycznie, kompleksowo – bo teraz mówimy głównie o ryzyku i skutkach powodzi, tak jakbyśmy zapomnieli o panującej w całym kraju suszy, a ona na północy i wschodzie kraju trwa dalej. A więc musimy tworzyć takie rozwiązania, które ograniczają skutki obydwu tych zagrożeń, a przy okazji poprawiają jakość wody i chronią bioróżnorodność. Jest to często możliwe i wykonalne, jednak musimy zmienić swoje podejście i sposób myślenia. Muszą to również zrozumieć politycy, decydenci. Trzeba znaleźć środki finansowe, uruchomić programy i je powszechnie realizować. My – jako uczelnia – jesteśmy gotowi na nowoczesne kształcenie fachowych kadr, które w najbliższych dekadach będą się mierzyć z trudną materią gospodarowania zasobami wodnymi.

W tym kontekście coraz głośniej mówi się też o wysiedleniach terenów zalewowych. Kłodzka nie przeniesiemy, a małe miejscowości?

– Mając na myśli oddanie rzekom przestrzeni na rozlewanie się w trakcie powodzi po dolinach – a zjawiska te nieuchronnie będą nawracać coraz częściej w skali, której nie potrafimy jeszcze przewidzieć – trzeba rozważyć działania najbardziej radykalne. Mam na myśli przesiedlenia najbardziej narażonych na powodzie części lub nawet całych miejscowości. Zwłaszcza, że mogą się one okazać bardziej racjonalne ekonomicznie, społecznie i gospodarczo, niż ciągłe inwestycje w nieskuteczną, techniczną ochronę przeciwpowodziową i odbudowę zniszczeń. Giną ludzie i zwierzęta – trudno te straty nawet wycenić. Problem narasta lawinowo, dostrzegają to firmy ubezpieczeniowe, które nie chcą nawet podejmować ryzyka. Ludzie tracą z dnia na dzień cały swój majątek, dorobek życia. A po kilku latach zapominają, władze lokalne kuszą inwestorów, ktoś kupuje tanią działkę, buduje dom – to jest błędne koło, które trzeba w końcu przerwać. Gospodarka przestrzenna musi się w końcu zmienić, bo ignorowanie skutków tych błędów jest zbyt kosztowne.

Jak Pan ocenia zarządzanie infrastrukturą przeciwpowodziową? Ten temat w ostatnich dniach rodzi wiele pytań i wątpliwości.

– Zgadza się i to pomimo że bez wątpienia odbywa się ono zgodnie z opracowanymi wcześniej instrukcjami eksploatacji. Jednak wielkość i dynamika zdarzeń związanych z trwającą powodzią pokazują, że potrzeba udoskonalenia tych metod. Największym, moim zdaniem, problemem okazał brak reakcji na skalę prognozowanych opadów. Np. zbiorniki kaskady nyskiej należało zacząć opróżniać znacznie wcześniej, w skali bezpiecznej dla znajdujących się poniżej miejscowości. W szczytowym momencie dokonano zrzutu dochodzącego do 1500 m3/s, który spowodował rozległe zalania doliny Nysy Kłodzkiej, a także ryzyko znacznego zwiększenia fali wezbraniowej na Odrze. Na szczęście zbiornik Racibórz dobrze spełnił swoją funkcję i niżej leżące miejscowości, w tym Wrocław, nie mierzą się z tak dużym przepływem na Odrze, jak w 1997 roku.

Zmierzam do tego, że najnowsze osiągnięcia w zakresie modelowania przepływów powodziowych, które bazują na aktualnych danych teledetekcyjnych, intensywności i rozkładzie przestrzennym opadów itp., pozwalają na znacznie efektywniejsze zarządzanie tą infrastrukturą, w tym również reakcją na sytuacje kryzysowe, np. awarie zbiorników gwałtownie zwiększające przepływy rzek. Jesteśmy w stanie włączyć się w tworzenie takiego systemu.

A wycinka lasów? Czy rzeczywiście przyczyniła się do dramatycznej sytuacji w kotinie kłodzkiej?

Lasy górskie powinny przede wszystkim służyć celom wodochronnym i glebochronnym. Funkcja gospodarcza nie może być zatem priorytetem. A tak niestety jest. Kiedy do tego dołożymy powszechne zamieranie lasów iglastych po suszy w 2015 roku mamy duży problem. Dodatkowo skala i metody pozyskiwania drewna: ogromne maszyny, które niszczą glebę, tworzą głębokie koleiny, rozwój sieci dróg leśnych – to wszystko czynniki przyczyniające się do znacznych, niekorzystnych zmian hydrologicznych w zlewniach górskich w ostatnich dekadach. Mam tu na myśli m.in. skuteczne spowolnienie spływu na tereny niżej położone i do cieków.

Podczas tegorocznej powodzi słyszeliśmy też o infrastrukturze, często mającej swoje lata, która nie wytrzymywała zderzenia z naporem tak dużej ilości wody. Tu chyba również mamy wiele do zrobienia.

Zgadza się. I z pewnością będzie ogromna presja społeczna i pewnie polityczna wola, by budować szereg nowych zbiorników retencyjnych, pogłębiać koryta, podwyższać obwałowania itp. I kilka takich, racjonalnie uzasadnionych inwestycji, należy wykonać. Jednak obecne wydarzenia pokazują, że nie jesteśmy w stanie wydolnie zadbać o stan techniczny i właściwe funkcjonowanie istniejącej infrastruktury. Jest to wynik szeregu uwarunkowań: wieloletniego niedofinansowania sektora wodnego, coraz większych braków kadrowych, kwestii organizacyjnych czy politycznych – wodą zarządzają trzy ministerstwa. Trzeba do tych kwestii podejść szerzej,  optymalizując gospodarowanie przestrzenią całej zlewni. Najpierw zadbać o powszechną retencję krajobrazową na terenach rolnych i leśnych, zapewnić rzekom odpowiednią przestrzeń w ich dolinach i renaturyzować je, odtwarzać naturalną retencję mokradeł. Dopiero potem zastanawiać się nad uzupełnieniem tego systemu retencji naturalnej zbiornikami sztucznymi i inną infrastrukturą techniczną.



 


Napisz komentarz

Komentarze

prawda 21.09.2024 14:06
A rzeki zamulone, od lat nie kosi się wałów, porosły trzciną, krzewami i wierzbami. Vide np. Stanowice i Marcinkowice- rzeka Oława.

TYLE 21.09.2024 07:21
Panie ekspert rzeki trzeba pogłębiać i budować zbiorniki które pomogą również przy suszy a nie szukać rozlewisk na wylewanie rzek.

www 21.09.2024 02:02
Co to za ekspert ,my mamy w Oławie Drabińskiego on wie lepiej jak zakorkować miasto to co to dla niego wodę spiętrzyć

Przyjazny 20.09.2024 21:47
Co za pajac... Psotę cywilizacyjny polega na kształtowaniu środowiska na nasze potrzeby a nie odwrotnie. Niech wraca do jaskini troglodyta.

myśliwy 21.09.2024 12:06
Jak widać, doskonale to kształtowanie wychodzi. Jeszcze trochę powodzi oraz innych zjawisk przyrodniczych, to chcąc nie chcąc, też będziesz musiał do jaskini wrócić.

Olga 20.09.2024 21:06
Oławę i Wrocław uratował fakt ,że nie padał deszcz i dzięki temu wały się utrzymały.Gdyby pogoda nie dopisała to całe te sztaby zarządzania to jedna wielka ściema.Nic nie zatrzymałoby wody.Jedyna większą miejscowością ,gdzie ludzie mogą spać spokojnie jest Bystrzyca,a wszystkie inne miejscowości wokół w przyszlosci mogą być zalane!!!

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: ... Treść komentarza: ZOO Łączna .. Data dodania komentarza: 18.10.2026, 22:41 Źródło komentarza: Malinka i Rysiu szukają wspólnego domu! Autor komentarza: * Treść komentarza: "Małżonka jechała do Opola i nikt nie czekał". Bez komentarza. Ale jak by był z żoną, to po co pisze, że "musi pójść do budynku w kierunku wiaduktu...." Jak by był z Nią mąż, to nie musiała by sama tam jechać na tym wózku. Nie broń czegoś, czego nie można obronić. Data dodania komentarza: 18.10.2026, 19:21 Źródło komentarza: Brakuje nie tylko wind, ale i kasy biletowej Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Mieszkańcy najwyraźniej nie dali się przekonać do tej kalki z Wrocławia. Po obejrzeniu oficjalnego filmu z odsłonięcia odnosi się wrażenie, że frekwencja na tym zapowiadanym wydarzeniu była bardzo skromna, a na miejscu pojawiła się zaledwie garstka osób. Taki obraz na nagraniu weryfikuje wcześniejsze, dość górnolotne zapowiedzi o „nowym rozdziale w miejskiej przestrzeni Oławy”. Moim zdaniem ta niska frekwencja to naturalny efekt tego, że próba połączenia regionalnych motywów z tak dosłownym lokowaniem produktu i logotypami prywatnych firm po prostu nie obroniła się wizerunkowo. Skoro w internecie pojawiły się głosy krytyczne ze strony osób przywiązanych do tradycji, to i na samym wydarzeniu zabrakło powszechnego entuzjazmu. Szkoda, że od samego początku nie postawiono na promowanie naszego autentycznego, oławskiego koguta, lecz zdecydowano się na marketingowy format, który budzi tak duże dyskusje. Ten materiał wideo pokazuje, że próby adaptowania cudzych symboli w celach komercyjnych nie budzą w Oławie większego zainteresowania i nie przyciągają mieszkańców. Data dodania komentarza: 18.10.2026, 17:06 Źródło komentarza: Wrocławski krasnal zamontowany i uroczyście odsłonięty (FILMIK) Autor komentarza: Platyn Treść komentarza: Ale tłumy .... krasnala witały 🤣🤣🤣🤣 Data dodania komentarza: 18.10.2026, 16:58 Źródło komentarza: Wrocławski krasnal zamontowany i uroczyście odsłonięty (FILMIK) Autor komentarza: Leszek Górecki Treść komentarza: Kolejny popis lokalnego PR-u i marketingowej żonglerki słowami. Jeszcze kilka dni temu wmawiano nam, że to „Pierwszy oławski krasnal” i „nowy rozdział w miejskiej przestrzeni Oławy”. Kiedy jednak w komentarzach podniosły się słuszne głosy oburzenia, że bezmyślnie kopiujemy Wrocław, zacieramy własną tożsamość i robimy z miasta darmowy słup ogłoszeniowy dla prywatnego biznesu – narracja nagle obróciła się o 180 stopni. Dzisiaj wjeżdża wersja „wrocławski krasnal w Oławie”. Klasyczny unik i gaszenie wizerunkowego pożaru. Nagle okazuje się, że krasnal nie jest już taki „oławski”, a żeby udobruchać lokalnych patriotów, na szybko dorzuca się obietnicę postawienia kolejnego koguta przy okazji następnego Rajdu. To tylko potwierdza to, o czym wielu z nas mówiło od początku: od pierwszej minuty nie chodziło o żadną tradycję czy kulturę, ale o zwykły product placement i komercyjny baner marketingowy z wielkim logo na koszulce i nazwą firmy na rejestracji rzeźby. Szacunek dla Muzeum Wena za to, co robi dla motoryzacji i promocji regionu, bo imprezy mają świetne. Ale traktowanie visualu naszego miasta i tożsamości mieszkańców jako darmowego, plastycznego tła dla korporacyjnych logotypów, które można dowolnie przemianować w zależności od tego, skąd wieje wiatr krytyki, to gruba przesada. Oława ma swój historyczny, autentyczny symbol – koguta. I to on powinien dominować w naszej przestrzeni publicznej, a nie wrocławskie kalki obwieszone reklamami. Data dodania komentarza: 18.10.2026, 16:15 Źródło komentarza: Wrocławski krasnal zamontowany i uroczyście odsłonięty (FILMIK) Autor komentarza: Wyborca Treść komentarza: Po co nam tacy radni którzy w tak dramatycznej sytuacji proszą o czas? Panie Radny, w może przez ten pana czas będziemy płacić z Pana koryta? Ludzie zacznijcie w końcu dbać o interes mieszkańców Data dodania komentarza: 18.10.2026, 16:13 Źródło komentarza: Radny uważa, że należy dać prezesowi czas
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama