I dalej pisze pani Anna: - Nie ma na składzie opału, nie ma w sklepach. Węgiel, od którego mieliśmy odchodzić jest dostępny, a pelletu drzewnego brak od dłuższego czasu... Zamawiany od hurtowników, ale nie dojeżdża, a oni tłumacza się tym, że sami go nie mają.... Już nawet nie odbierają telefonów. Ludzie wymieniali piece z "kopciuchów" na tak zwane eko, bo miało być ekologicznie i tanio, a ta zima pokazuje, że niestety tanio nie jest, bo ceny poszły o 100% do góry! A zamawiany nawet za 2 tys. za tonę pellet i tak nie dojeżdża do klienta... Ludziom kończą się zapasy... Naprawdę zaczyna się robić NERWOWO, bo zima trwa.... Zapasy zrobione latem (4 tony, które zawsze wystarczały na całą zimę) obecnie są na wyczerpaniu - akurat u nas w domu, ale to samo jest w innych domach u znajomych, którzy dopytują i szukają miejsca, gdzie można kupić pellet...
Do redakcji dzwonił też pan, który zmienił piec i liczył, że będzie teraz taniej i wygodnie, a przede wszystkim ekologicznie, tymczasem pellet drożeje, a przede wszystkim go nie ma.
Sprzedawcy opału potwierdzają, że na rynku pelletu jest panika i towaru brakuje i brakowało w promieniu paru powiatów od Oławy. To, co mają zamówione i jeszcze nawet nie przyjechało, już sprzedali na pniu. Problem w skali kraju jest duży, a powodów wiele - jak tłumaczą. Mnóstwo ludzi za namową nagle wymieniło rodzaj spalanego paliwa na pellet, ale nie zadbali o wcześniejsze zgromadzenie zapasów, tymczasem fabryki mają awarie, braliśmy pellet np. z Ukrainy, a tam jak wiadomo mają obecnie ogromne problemy z ogrzewaniem, więc towar nie dojeżdża. Panika na rynku spowodowała dodatkowe problemy, bo jak już komuś uda się kupić, to bierze więcej niż potrzebuje, więc dla innych nie wystarcza. Tymczasem pelletu nie da się za wiele zgromadzić jak węgla na hałdzie, bo pellet potrzebuje odpowiednich warunków, aby nie stracił na jakości.
- Jutro mam mieć pellet - słyszymy w jednym miejscu. - Ale to już dawno sprzedane! Na pniu! Tymczasem fabryki oddają nam przedpłaty, bo nie wyrabiają...
Do tego wszystkiego oszuści wyczuli okazję i "sprzedają" pellet w internecie, nawet na Facebooku, tylko że po pobraniu zaliczki towar nie przyjeżdża, więc radzimy uważać na to, od kogo kupujecie towar.
Czyli problem jest, ale nie ma informacji, kiedy będzie rozwiązany.







Napisz komentarz
Komentarze