W niedzielę 15 marca rozgrywano w Wołowie trzecie w tym sezonie zawody rangi Grand Prix skrzatów. Jedynym reprezentantem oławskiej "Odry" był Kacper Jadaluk, który był rozstawiony z numerem 6. W dwóch poprzednich turniejach młody oławianin był siódmy oraz piąty.
Podopieczny trenera Bogusława Szandały rozpoczął od zwycięstwa 3:0 z zawodnikiem z Krosnowic, ale jego kolejnym rywalem był późniejszy zwycięzca zawodów - Ksawery Polilejko z Bożejowic. Porażka z tym trudnym rywalem spowodowała, że oławianin wypadł z głównej drabinki, ale ciągle był w grze o najniższy stopień podium.
Konieczne było do tego rozegranie kilku dodatkowych gier. W pierwszej z nich, pokonał 3:0 reprezentanta gospodarzy, co plasowało go w przedziale 5-6. Tam czekał już kolejny groźny zawodnik - reprezentant Wrocławia, z którym Kacper od miesięcy toczy zacięte, wyrównane pojedynki.
Tym razem Kacper wygrał po emocjonującej walce 3:2 i do podium została już tylko jedna przeszkoda. Antoni Olszewski z Milicza postawił jednak Kacprowi bardzo wysoką poprzeczkę i po ciężkim meczu wygrał 3:1.
Nasz zawodnik zakończył zatem zmagania na czwartej pozycji, a więc po raz kolejny poprawił się w porównaniu z poprzednimi zawodami. Osiągnął tym samym swój najlepszy do tej pory rezultat w oficjalnych zawodach rangi Grand Prix.







Napisz komentarz
Komentarze