Projekt Panu Ogólnego Miasta Oława, który przedstawiono do konsultacji mieszkańcom, zamieszczony jest w BIP. Składa się z wielu dokumentów. Wśród nich jest wykaz wniosków do projektu Planu Ogólnego, a w nim z tabelka z dokładnymi informacjami o złożonych do projektu wnioskach - kiedy wpłynął, kto go złożył, jakiego obszaru dotyczy wraz z numerem działki, treść wniosku i dalej kolumna pod nazwą "propozycja rozpatrzenia wniosku przez burmistrza" i dwie możliwości - wniosek uwzględniony lub wniosek nie uwzględniony. Ostatnia kolumna to uzasadnienie.
Czytamy tam, że ZWiK sp. z o. o w Oławie złożył wniosek do tworzonego Planu Ogólnego 13 września 2025 roku. Wniosek ten dotyczy działki nr 1/2, am.105, obręb Nowy Otok, a wnioskuje się o: strefę wielofunkcyjną z zabudową mieszkaniową wielorodzinną, strefę infrastrukturalną oraz strefę otwarta z granicami otwartymi zgodnymi z załącznikiem graficznym (czyli 3 strefy). Dla strefy SW (strefa wielofunkcyjna z zabudową mieszkaniową wielorodzinną) maksymalny udział powierzchni zabudowy miałby wynosić 40%, maksymalna wysokość zabudowy 12 m, a minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej to30%.
Mieszkańcy Nowego Otoku, w obawie przed wycinką drzew związaną z zasygnalizowanym we wniosku budownictwem wielorodzinnym na ostatnim terenie leśnym w okolicy, zaprotestowali, co relacjonowaliśmy. Zakład Wodociągów i Kanalizacji Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością w Oławie przyznał, że taki wniosek złożył, ale nie wyjaśnił, skąd pomysł zabudowy mieszkaniowej w tym miejscu, zwłaszcza że - jak zaznaczono w odpowiedzi - "w spółce nie znajdują się żadne plany sprzedaży tego gruntu ani budowy osiedla".
Spytaliśmy więc o to burmistrza, reprezentującego miasto Oławę, które jest stuprocentowym właścicielem ZWiK.
Burmistrz Oławy Tomasz Frischmann powiedział nam, że tego nie wie, bo nie zna planów ZWiK i po odpowiedź odesłał właśnie tam. Przypomnijmy jednak, że zadaliśmy pisemnie ZWiK-owi pytanie o autora pomysłu wprowadzenia w tym miejscu zabudowy mieszkaniowej, aby spytać go o powody, ale... takiej odpowiedzi nie uzyskaliśmy. ZWiK to pytanie przemilczał, podobnie jak propozycję spotkania w tej sprawie. Teraz pytanie i propozycję ponowiliśmy.
Burmistrz powiedział nam także, żeby nie mieszać ZWiK-u z miastem. Jego zdaniem informacje, jakoby burmistrz miał jakiś wpływ na ZWiK z tego powodu, że to jest spółka miejska, są nierzetelne. Mamy zatem wierzyć, że wniosek ZWiK nie był wcześniej uzgadniany z burmistrzem, choć to burmistrz (jako jednoosobowe zgromadzenie wspólników) powołuje radę nadzorczą spółki, która wybiera prezesa ZWiK. Spytaliśmy więc burmistrza wprost, czy wiedział, jaki ZWiK przygotowuje wniosek do planu ogólnego. Odpowiedział, wymijająco, że "on wielu rzeczy nie wie". Gdy padło pytanie, czy w tej konkretnej sprawie ktokolwiek ze ZWiK informował o takim wniosku i konsultował go z burmistrzem, jasnej odpowiedzi nie uzyskaliśmy.
Burmistrz tłumaczy, że zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania, przyjętym przez Radę Miejską parę lat temu, istnieje tam (czyli w tym lasku) możliwość rozbudowy infrastruktury technicznej wodociągowej oraz innych obiektów użyteczności publicznej, np. jest już koncepcja "muzeum wody" z infrastrukturą techniczną czy mini ryneczku z kawiarenką. Teoretycznie więc już teraz mogą tam powstawać obiekty użyteczności publicznej, a żeby powstały trzeba będzie jakieś drzewa wycinać, bo formalnie (czyli w planie) to nie jest las. Wciąż jednak nie ma tam zgody na budowanie mieszkań. Zapis umożliwiający to pojawia się dopiero teraz we wniosku ZWiK do planu ogólnego - tylko wciąż nie wiemy dlaczego. Dlatego pytamy.
Do sprawy będziemy wracali.







Napisz komentarz
Komentarze