Na widokówkach, które pokazały się pod koniec XIX w., nasz rynek jest bez drzew.

Widokówka z początku XX wieku - strona północna rynku. Dziś trzy kamieniczki w środku zabudowań ratusza zostały przebudowane i posiadają płaski dach. Nie ma ani jednego drzewa

Widokówka z początku XX wieku -strona południowa, na tym placu odbywały się uroczystości miejskie, wojskowe i polityczne. Lip jeszcze nie ma
Z książki Jerzego Witkowskiego "Oława na Starych i Nowych Fotografiach" wiemy, że w 1926 roku radny miejski Dwornitzak, właściciel szkółki drzewek, ufundował lipy wokół ratusza i różany kwietnik. Od strony zachodniej posadzono też kilka morw, upamiętniając fakt, że w XVIII wieku w mieście rosło ponad 80 tys. tych drzew, niezbędnych do produkcji jedwabiu. Na wschodniej części placu stanęła stacja benzynowa, a na zachodnią część przeniesiono pręgierz, który stał wcześniej na dziedzińcu zamkowym. Południowa część placu rynkowego miała bardziej reprezentacyjny charakter. Tu organizowano uroczystości - miejskie, wojskowe czy polityczne.
Możemy wyobrazić sobie, jak wyglądał oławski rynek po wojnie - morze gruzów (według niektórych źródeł rynek był zburzony w 50-60%), ale ratusz przetrwał bez większych zniszczeń. Wokół niego rosły wówczas 24 lipy, które w wyniku działań wojennych nie ucierpiały. W maju 1945 roku drzewa miały 17 lat. Od strony północnej i południowej było ich po 8 sztuk, od strony zachodniej i wschodniej po 4 sztuki. Są zdjęcia remontu budynku z lat 60. - remont elewacji musiał trwać długo, ponieważ rusztowania na budynku były w czasie, kiedy drzewa nie miały liści i również wtedy, kiedy były liście - nie widać żadnych zabezpieczeń pni drzew.

Na widokówce widzimy stronę południową - są już posadzone lipy, a więc jest to zdjęcie zdobione po roku 1926. Drzewa sięgają pierwszego piętra

Widokówka z 1939 roku, strona północna, lipy sięgają połowy pierwszego piętra
Na początku lat siedemdziesiątych zaczęła się przebudowa placu rynkowego, wtedy wymieniano instalacje, robiono nowe oświetlenie placu, było bardzo dużo robót podziemnych. Lipy przetrwały te prace w stanie nienaruszonym. Piszę o tym dlatego, że mieście na różnych ulicach w czasie prac remontowych wycięto albo uschło - śmiem twierdzić - grubo ponad 100 przedwojennych drzew. Należy przypomnieć, że w tym czasie, a piszę o latach od zakończenia wojny do początku lat siedemdziesiątych, nie szanowano drzew, np. gdy na budowanym chodniku rosło drzewo i przeszkadzało, nikt się nikogo nie pytał, tylko po prostu drzewo wycinano. Zresztą to samo było z klombami czy trawnikami - miasto je urządzało, a mieszkańcy niszczyli. Dopiero gdy nasadzono na klombach róże wokół centrum i wprowadzono drakońskie kary, dewastacje zieleni ustały.

W czasie remontu placu rynkowego w latach70. za ratuszem od strony północnej została wybudowana uliczka, która służyła jako postój taksówek. Przy niej ktoś poradził 3 drzewa iglaste - dziś trudno ustalić, czy to były sosny czy świerki. Również koło pręgierza rosły dwa albo trzy drzewa, ale znacznie młodsze, w sumie może 4-5 drzew.
Wracamy jednak do naszych lip wokół ratusza - pod koniec lat 80. miasto dokonało ogłowienia (inaczej mówiąc bardzo mocnej przecinki) wszystkich drzew wokół ratusza. Mimo poszukiwań nie znalazłem ani jednego zdjęcia z tego okresu, gdy stały drzewa stały z upiornymi kikutami i straszyły. Mieszkańcom zdecydowanie to się nie podobało, zaczęła się duża krytyka ówczesnych władz za zniszczenie drzew. Mimo prób tłumaczenia, że jest to zabieg "kosmetyczny", mający poprawić kondycję drzewa i obniżyć koronę drzew, mieszkańcy nie przyjmowali tłumaczeń. Na szczęście drzewa wiosną zaczęły odrastać, co trwało chyba ze dwa lata, ale pierwsze gałęzie uspokoiły krytykantów. Dziś minęło ponad 30 lat od tej przecinki i tylko w okresie, kiedy nie ma liści na drzewach, widać obcięte grube konary, z których wyrastają kilkumetrowe gałęzie.

Zdjęcie zrobione w 1960 r. od strony północnej - trwa remont dwóch kamieniczek

Zdjęcie od strony wschodniej zrobione w 1962, po lewej stronie trwa budowa budynków w Rynku od strony południowej

Zdjęcie z wieży kościoła Matki Boskiej Pocieszenia w 1966 roki zrobił Andrzej Dobrucki. Lipy wokół ratusza prezentują się zupełnie inaczej niż z poziomu ziemi

Zdjęcie od strony północnej, zrobione w 1964 - na wieży zdemontowany jest zegar, a remont trwał tak długo, że mieszkańcy zaczęli podejrzewać, że ktoś sprzedał zegar

Rok 1970, remont elewacji ratusza, drewniane rusztowania stoją wciśnięte pomiędzy budynkiem a lipami, konary drzew nie są zabezpieczone
W 2015 roku miasto zaczęło przygotowywać projekt modernizacji nawierzchni rynku. Mimo że wiele drzew było chorych, a miasto miało odpowiednie opinie dendrologiczne, było wiele dyskusji i wielu obrońców tych drzew - widać, że czasy się zmieniły i ludzie walczyli o zieleń. Jednak po dokładniej ocenie te drzewa zostały wycięte, a po zakończeniu przebudowy rynku posadzono dwadzieścia grabów. W czasie przebudowy nawietrzni placu rynkowego i prowadzonych prac archeologicznych w 2018 roku wszystkie lipy były zabezpieczone deskami i przetrwały remonty bez uszkodzeń.

Zdjęcie zrobione w 1975 roku w okresie, kiedy nie było na drzewach liści, dopiero wtedy widać piękno budynku ratusza
Dziś w Rynku mamy 20 lip, z tego osiemnaście przedwojennych z 1926 roku. Dwie lipy są powojenne, wsadzone w miejsce przedwojennych, które uschły od strony północnej i zachodniej, przy pręgierzu. Wszystkie drzewa, zarówno lipy jak i graby, po zmierzchu są podświetlone na kolorowo - takie oświetleniem zamontowanym w nawierzchni placu.

Zdjęcie zrobiłem w 2023 roku - na pierwszym planie klomb z różami, w głębi ratusz zasłonięty lipami
Cdn.
Lesław Mazur
Uwaga - daty w podpisach są orientacyjne. Zdjęcia niepodpisane są z kolekcji Izby Muzealnej Ziemi Oławskiej.








Napisz komentarz
Komentarze