Położne w całym kraju obawiają się, że mogłoby to doprowadzić do stopniowego wygaszania profesji. Ruch Obrony Położnictwa Położnych reprezentuje Kamila Ciastek-Majtyka, doświadczona położna z Jelcza-Laskowic. Niżej publikujemy jej oświadczenie:
Szanowni Państwo!
Działając w imieniu niemal pięciu tysięcy położnych skupionych w grupie Ruchu Obrony Położnictwa Położnych zwracam się do Państwa z prośbą o poparcie w Ministerstwie Zdrowia naszego stanowiska dotyczącego zachowania dotychczasowego modelu (3-letnie studia licencjackie) kształcenia położnych. Zawód ten wymaga nie tylko szczególnych predyspozycji ale również opanowania umiejętności pracy z pacjentką w różnych okresach życia i dotyczących intymnych sfer, których nie sposób nabyć podczas 18-miesięcznego szkolenia specjalistycznego po wcześniejszym uzyskaniu Prawa Wykonywania Zawodu Pielęgniarki, co postuluje Ministerstwo Zdrowia w procedowanym projekcie ustawy o zawodzie pielęgniarki i położnej. Nowa ścieżka wydłuży czas kształcenia do uzyskania tytułu położnej do okresu 5,5 roku i przyniesie odwrotny skutek - diametralnie spadnie liczba chętnych do pracy w tym zawodzie przy jednoczesnym obniżeniu jakości kształcenia i opieki nad pacjentką.
Aktualnie na ogólną liczbę 30 579 zatrudnionych położnych (dane z rejestrów NRPiP - według stanu na dzień 30 września 2025 r.) 40,79% stanowią zatrudnione położne, które nabyły uprawnień emerytalnych, a liczba położnych, które nabędą uprawnień emerytalnych do końca roku 2026 obejmuje 2709 osób, tj. kolejne 12,7% aktualnie zatrudnionych położnych. Wyraźnie widać pogłębiający się kryzys kadrowy, który w sytuacji zmian w kształceniu położnych doprowadzi do zupełnej zapaści i braku położnych w wielu województwach.
Demografia wyraźne wskazuje, że rośnie liczba kobiet wchodzących w okres transformacji menopauzalnej, która powinna zostać objęta opieką przez położną - specjalistkę od zdrowia kobiety. Tymczasem w przestrzeni publicznej pojawia się szereg przekłamań jakoby położna zajmował się wyłącznie kobietami w okresie okołoporodowym. Rolą decydentów jest efektywnie wykorzystanie środków publicznych.
Optymalne wykorzystanie kompetencji zawodowych położnych to ważny aspekt z punktu widzenia zdrowia społeczeństwa. Z ubolewaniem podkreślamy, że od wielu lat nikt nie zadbał o to, aby w systemie ochrony zdrowia wykorzystywano wszystkie kompetencje zawodowe położnych. Nie wyceniono odrębnie na przykład porady laktacyjnej, dzięki której więcej Polek mogłoby karmić piersią, co wpływa przecież znacząco na zmniejszenie w populacji odsetka dzieci z nadwagą.
W Podstawowej Opiece Zdrowotnej położne sprawują opiekę nad kobietami nie tylko w okresie ciąży i połogu, ale również po operacjach ginekologicznych. Przy wzroście zachorowania kobiet na nowotwory - zwłaszcza piersi i narządów rozrodczych widać wyraźnie, jak ważne jest odrębne kształcenie na kierunku położnictwo. Do wykonywania tak odpowiedzialnych zadań nie wystarczy 18 miesięczne szkolenie z położnictwa postulowane przez Ministerstwo Zdrowia. W obliczu starzejącego się społeczeństwa potrzebna będzie coraz większa liczba samodzielnych specjalistek - położnych otaczających opieką kobiety w okresie klimakterium i senium (nie tylko w lecznictwie szpitalnym, ale również w środowisku domowym). Średnia wieku w zawodzie położnej rośnie, a proponowany model kształcenia przyczyni się do spadku zainteresowania tym jakże potrzebnym zawodem.
Dotychczasowy model kształcenia umożliwia położnym prowadzenie edukacji zdrowotnej społeczeństwa w temacie na przykład badań profilaktycznych i szczepień ochronnych, co w dobie wszechobecnych fake newsów jest szczególnie istotne z punktu widzenia zdrowia całej populacji. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie odrębny system kształcenia położnych ( 3-letnie studia licencjackie), który jest jednym z najlepszych w Europie, jeśli nawet nie na świecie, co potwierdzają: Europejskie i Międzynarodowe Stowarzyszenie Położnych ( European Midwives Association -EMA, International Confederation of Midwives - ICM).
International Confederation of Midwives podkreśla, że na ręce przewodniczącej Komisji Europejskiej - Ursuli von der Leyen ponad 200 liderów położnictwa, organizacji, pedagogów i naukowców złożyło list otwarty wzywający do wzmocnienia i unifikacji standardów kształcenia położnych. Podkreślono w nim, że jest to kluczowe dla opieki nad kobietami, noworodkami i społeczeństwem w Europie. Podkreślić należy, że postulowany przez Ministerstwo Zdrowia model kształcenia położnych zgodny będzie z zaledwie minimalnymi wymaganiami dyrektywy unijnej i obniży dotychczasowy standard kształcenia położnych.
Nadmieniamy w tym miejscu, że Komisja Europejska nie zakończyła jeszcze prac nad aktualizacją Dyrektywy 2005/36/WE w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych, istnieje więc duże ryzyko, że procedowane w Polsce zmiany w systemie kształcenia pielęgniarek i położnych mogą być nieadekwatne do finalnych zapisów Dyrektywy.
Wobec powyższych, zwracamy się z prośbą o wsparcie nas w działaniach na rzecz utrzymania dotychczasowego, odrębnego na poziomie studiów I-go stopnia kształcenia przygotowującego do wykonywania zawodu położnej i wyrażenia swojego stanowiska do Ministerstwa Zdrowia oraz w uwagach w ramach konsultacji publicznych do projektowanej ustawy:
Zaznaczamy w tym miejscu, że projekt ustawy powstał przy wyraźnym sprzeciwie Konsultant Krajowej w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno - położniczego, Konsultantów Wojewódzkich i Polskiego Towarzystwa Położnych oraz z pominięciem opinii Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych.
Kamila Ciastek-Majtyka
Ruch Obrony Położnictwa Położnych







Napisz komentarz
Komentarze