- Moja siostra została znieważona na tle narodowościowym i rasistowskim przez mężczyznę narodowości romskiej - opisuje mieszkaniec Oławy, który był świadkiem zajścia. - Padły bardzo niecenzuralne słowa wyszydzające jej polskie pochodzenie. Nie jest to w porządku.
Mieszkaniec kojarzy mężczyznę, bo ten nie pracuje i całymi dniami wysiaduje "na osiedlu". - Zakłócają ciszę nocną i porządek publiczny poprzez śmiecenie, picie alkoholu w miejscu publicznym oraz palenie marihuany, dziś wyczułem ten charakterystyczny zapach. To było tak. Jedna osoba siedziała w aucie marki Mercedes na niemieckich tablicach rejestracyjnych. Siostra zaparkowała auto przy klatce do bloku przy ul. św. Rocha, odbierała rzeczy z piwnicy. Nagle widzimy, że auto, o którym mowa, rusza dość gwałtownie. Siostra powiedziała grzecznie, że za chwilę odjedzie i nagle zaczęły się wyzwiska. Takie sytuacje nie powinny mieć miejsca.
Oficer prasowa KPP w Oławie Wioletta Polerowicz mówi, że do tej pory nie było żadnego zawiadomienia w związku Z opisywaną awantur na ul. św. Rocha w Oławie.
Spytaliśmy Czytelnika, który nam o tej historii opowiedział, dlaczego sprawa nie została zgłoszona na Policję. Odpowiedział tak: - Te osoby są dość nieprzyjemne i nie chcemy się narażać.

Napisz komentarz
Komentarze