Więcej ruchu na co dzień – jak o niego zadbać?
Jeżeli trudno wygospodarować czas na siłownię czy długi trening, warto wykorzystać aktywność, którą można włączyć w istniejący rytm dnia. Kilkanaście minut ruchu przed pracą, po powrocie do domu czy podczas oglądania filmu może być łatwiejsze do utrzymania niż plan zakładający kilka długich treningów w tygodniu.
W domu przydatny może być rower stacjonarny, szczególnie jeśli pogoda, brak czasu albo odległość od siłowni często stają się wymówką. Taki sprzęt pozwala zaplanować krótką aktywność bez konieczności organizowania całego wyjścia. W zależności od kondycji można zacząć od spokojnego tempa i stopniowo wydłużać czas jazdy.
Zwiększaj ilość ruchu tam, gdzie i tak przebywasz na co dzień
Nie każda aktywność musi mieć formę treningu. W codziennym grafiku często znajdują się sytuacje, w których można naturalnie dodać trochę ruchu: krótki spacer po pracy, schody zamiast windy, przejście części drogi pieszo czy kilka minut rozciągania po dłuższym siedzeniu.
Warto przy tym nie przeceniać pojedynczych decyzji. Jednorazowy spacer niewiele zmieni, jeśli przez resztę dnia niemal się nie ruszamy. Znacznie większe znaczenie ma powtarzalność. Dlatego łatwiej zacząć od zmiany, którą można wykonywać często, niż od ambitnego celu realizowanego raz na jakiś czas.
Jak łatwiej pamiętać o piciu wody?
Wiele osób nie rezygnuje z picia wody, dlatego że jej nie lubi. Po prostu przez kilka godzin nie myśli o piciu, a później nadrabia zaległości. Zamiast polegać wyłącznie na pamięci, można więc powiązać picie z czynnościami, które już wykonujemy.
Szklanka wody po przebudzeniu, przy posiłku czy po powrocie do domu tworzy prosty schemat. Z czasem nie trzeba o nim specjalnie pamiętać, bo zaczyna być częścią rutyny.
Pomaga również przygotowanie większej ilości wody z wyprzedzeniem. Jeśli lubisz wodę gazowaną, wygodnym rozwiązaniem może być saturator do wody gazowanej. Dzięki temu przygotowanie napoju nie wymaga kupowania kolejnych butelek za każdym razem, gdy masz ochotę na wodę z bąbelkami.
Nie ustalaj celu, którego nie da się utrzymać
Budowanie nawyku jest łatwiejsze, gdy punkt wyjścia odpowiada rzeczywistym możliwościom. Jeżeli obecnie prawie nie ćwiczysz, codzienny intensywny trening może szybko stać się obowiązkiem, którego zaczynasz unikać. Podobnie z piciem wody – narzucenie sobie bardzo dużej ilości płynów bez uwzględnienia dotychczasowych przyzwyczajeń niekoniecznie pomoże.
Lepiej zacząć od jednej konkretnej zmiany i sprawdzić, czy rzeczywiście mieści się w codziennym planie. Dopiero gdy przestaje wymagać większego wysiłku organizacyjnego, można dołożyć kolejną.
(Artykuł sponsorowany)

Napisz komentarz
Komentarze