MGKS "Moto-Jelcz" Oława - GKS "Cement" Raciborowice 0:0
Oława
19 września 2026. Stadion im.Zbigniewa Isela. Widzów około 150.
Sędziowali
Dawid Wolan - arbiter główny, a wspomagali go asystenci - Marcin Paszkiewicz i Krystian Drozdowski (wszyscy KS Legnica).
Żółte kartki
Jakub Ziemba (w 38 min.), Jakub Maścianica (56), Jakub Królikowski (72), Marcin Franczak (74), Wojciech Gancarczyk (76), Kamil Kurianowicz (80) oraz Paweł Niemienionek (90+2).
MGKS "Moto-Jelcz" Oława
Lubecki - Urysz (46 Opatowski), Krzyśków, Roubut, Kaliszczak - Burkiewicz, (46 Błaszczyk) D.Kowalski (65 Vilcans), Maścianica, Samochko (65 Królikowski) - Leja (65 Czarnecki), W.Gancarczyk (89 Woźniak).
GKS "Cement" Raciborowice
Fościak - Chmielowiec, Franczak, Niemienionek, Ziemba - Spychaj, Kocot, Taranek (60 Kurianowicz, 88 Puchalski), Lebedyński, Sierpina (60 Mwinyi) - Rajca (60 Stompór).
Przed meczem z "Moto-Jelczem" goście zdołali pozyskać Mikołaja Ledebyńskiego, który ostatnio grał w "Chrobrym" Głogów, a wcześniej występował w wielu klubach na boiskach Ekstraklasy i I ligi. To był hit transferowy w IV lidze dolnośląskiej. W drużynie "Cementu" grają też dwaj inni doświadczeni piłkarze: Łukasz Sierpina i Przemysław Kocot. Podopieczni Macieja Białasa w cuglach wygrali w ubiegłym sezonie rozgrywki w jeleniogórskiej klasie okręgowej, z przewagą 15 punktów nad drugim - "Apisem" Jędrzychowice. W tym sezonie beniaminek zalicza się do czołówki IV ligi i zapewne włączy się do rywalizacji o awans do III ligi, bo przed trzema laty ich prezes - Marcin Pitera - stwierdził, że do 2030 roku zamierzają awansować do Ekstraklasy. Żeby tego dokonać, to muszą teraz co rok awansować do wyższej ligi, czyli pójść w ślady "Wieczystej" Kraków. Będziemy obserwowali poczynania "Cementu", czy rodzi się nam kolejna potęga piłkarska, czy raczej "nadmuchiwany balonik", który w każdej chwili może pęknąć.
Mecz dwóch czołowych drużyn IV ligi zakończył się bezbramkowym remisem, ale kibicom obu drużyn mógł się podobać. Goście od początku prowadzili grę, ale oławska defensywa nie dopuszczała do groźnych sytuacji podbramkowych. W 17 minucie Sebastian Taranek strzelił z dystansu, ale czujny był Bartosz Lubecki. Pod koniec pierwszej połowy nasz bramkarz ofiarnie interweniował po uderzeniu Igora Rajcy, a najwięcej problemów z interwencją miał po odbitej piłce od Radosława Krzyśkowa.
Oławianie skupiali się na defensywie, ale przez kilka minut przejęli inicjatywę i śmielej zaatakowali, a doświadczeni goście zaczęli popełniać błędy. W 31 minucie Wojciech Faściak z trudem obronił silny strzał Jakuba Maścianicy z dystansu. Po chwili Michał Kaliszczak z ostrego kąta próbował zaskoczyć golkipera "Cementu".
Po przerwie goście odważniej zaatakowali, a cofnięci Oławianie próbowali odgryzać się kontrami. Więcej pracy miała jednak oławska defensywa, która na czele z Bartoszem Lubeckim uchroniła "Moto-Jelcza" przed stratą gola. W tej części gry gospodarze mieli tylko jedną sytuację podbramkową. W 78 minucie Marcus Vilcans dośrodkował z prawej strony, a Wojciech Gancarczyk minimalnie przestrzelił.
*
W niedzielę 27 września o godz.14.00, podopieczni Marcina Dymkowskiego rozegrają wyjazdowy mecz z "Odrą" Ścinawa, a 3 października do Oławy przyjedzie "Polonia" Świdnica.

Napisz komentarz
Komentarze