21 października około godz. 20:50 dyżurny oławskiej Policji otrzymał zgłoszenie dotyczące przedmiotów pozostawionych na moście nad Odrą. Na miejscu znajdowały się buty i reklamówki z pustymi puszkami po piwie.
- Na szczęście historia miała szczęśliwe zakończenia - mówi oficer prasowa KPP w Oławie Wioletta Polerowicz. - Pozostawione przy barierkach mostu buty i reklamówki wzbudziły niepokój mieszkańca Oławy, który powiadomił służby. Policjanci, strażacy i ratownicy WOPR natychmiast ruszyli na pomoc, sprawdzając, czy ktoś nie potrzebuje ratunku. Dzięki wspólnym działaniom służb, analizie monitoringu i rozmowom z mieszkańcami udało się wyjaśnić sytuację. Na szczęście obawy o zagrożenie życia nie potwierdziły się.
Policjanci, strażacy Państwowej Straży Pożarnej i ratownicy WOPR sprawdzili okolice mostu oraz brzegi rzeki. Nie znaleziono nikogo, kto wymagałby pomocy. Kluczowe okazały się nagrania miejskiego monitoringu. Pozwoliły ustalić, że około godz. 20:00 na most wszedł mężczyzna z reklamówką, a po kilku minutach opuścił go bez niej. Dalsze ustalenia i rozmowy z mieszkańcami doprowadziły policjantów do 65-letniego mężczyzny, który wrócił do domu bez obuwia. Potwierdzono, że pozostawione na moście rzeczy należały do niego. Na szczęście wcześniejsze obawy o zagrożenie życia i zdrowia mężczyzny nie potwierdziły się.
- Ta sytuacja pokazuje, jak ważne jest, by nie pozostawać obojętnym na sygnały mogące świadczyć o zagrożeniu życia lub zdrowia - mówi oficer prasowa KPP w Oławie. - Nie zawsze musimy wiedzieć, co się wydarzyło - wystarczy, że niepokojące okoliczności skłonią nas do działania. Jeśli zauważysz coś niepokojącego i podejrzewasz, że ktoś może potrzebować pomocy, zadzwoń pod numer alarmowy 112. Przekaż swoje spostrzeżenia dyspozytorowi i pozwól służbom ocenić sytuację.

Napisz komentarz
Komentarze