- Czy montaż tego poidła naprawdę miasto przemyślało? - pyta Czytelnik. - Stawiać poidło na samym środku płaskiej drogi, która z zasady przeznaczona jest dla osób niepełnosprawnych, dla ludzi poruszających się na wózkach, o kulach, osób starszych czy nawet rodziców z wózkami dziecięcymi. Przecież obok jest dalsza część chodnika wyłożona kostką. A co z podróżnymi z walizkami? Mają bagaże ciągnąć po nierównej kostce?
Odrębną kwestią jest to, że poidło zajmuje 1/3 chodnika - drogi na stację - czy to jest normalne?
Co ciekawe, poidło jest przy samym podjeździe. Nie wiem, w jakim celu akurat tam zaplanowano ten podjazd, ale mimo wszystko jest jakiś cel.
Przez pół chodnika w części płaskiej jest również ostry spad, ciekaw jestem, ile osób tam zaliczy orła, kiedy przyjdą mrozy i będzie ślisko. Już można rano się tam wywalić, a co dopiero w okresie jesienno-zimowym? Jak łatwo zauważyć, od początku cały czas cieknie tam woda...
Jestem ciekaw, czy tak bezsensowna budowla jest wykonana ze sztuką budowlaną, czy ma pozytywną opinię konserwatora zabytków, przecież to teren wymagający pozwolenia, oraz czy w projekcie budowy dworca w tej części zawiera pozwolenia na montaż poidła? To poidło, o ile jest potrzebne, powinno być przesunięte w takim miejscu, aby nie kolidowało z drogą pieszą, nie było na samym środku i nie stwarzało niebezpieczeństwa...



Napisz komentarz
Komentarze