- Piszę w temacie auta uszkodzonego podczas jazdy drogą z Jelcza - napisała do nas pani Dorota. - Też tego dnia (21.09.) jechałam tą trasą. Niestety, od następnego dnia auto stało pod domem, bo się rozchorowałam. Dopiero w tym tygodniu zauważyłam, że jest bardzo brudne. Post Pana Marcina uzmysłowił mi, że mogę mieć ten sam problem. I chyba faktycznie, wizyta na myjni nic nie pomogła. Podsyłam zdjęcia auta.

Pan Patryk dorzuca, że podobną sytuację miał na drodze z Oławy do Janikowa (nie on jeden) i pokazuje "efekt':

Podobny problem miał pan Paweł, ale go rozwiązał: - Miałem to samo, umyłem specjalnym środkiem do usuwania smoły i asfaltu ADBL Tar Remover.
Pani Małgorzata zaś przypomniała, że... - Kilka lat temu była podobna sytuacja, gdy naprawiana była droga na odcinku w okolicach Hanny. Wtedy można było zgłaszać uszkodzenia, był wyznaczony ktoś do oględzin aut, po czym każdy dostawał zwrotna decyzję, aby usunąć pozostałości masy bitumicznej za pomocą benzyny ekstrakcyjnej. Miałam sporo elementów karoserii pokrytych podobnymi kropkami i faktycznie benzyna je wszystkie usunęła.
Pan Krzysztof podpowiada: - Jeśli to asfalt, to olejem napędowym też zmyjesz.
Macie jeszcze jakieś pomysły?

Napisz komentarz
Komentarze