W schronisku nie sposób przejść obojętnie obok Milki… Wyciąga łapki, zaczepia każdego, by tylko ktoś na nią spojrzał, pogłaskał i zabrał do domu.
- Przed wywózka do złego miejsca uratowaliście KILKANAŚCIE PSIAKÓW w tym Kubusia, Barego, Charliego czy Dyzia i Zyzia - informuje Stowarzyszenie Wolontariuszy Przystanek Przytulisko Oława. Czy tym razem też się uda?