Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 13 marca 2026 21:51
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Śladami taty w 70. rocznicę lądowania w Normandii i wyzwolenia Bredy (2)

Dramatyczne kulisy operacji "Market Garden" zostały szczegółowo przedstawione. Najpierw w 1974 r. w książce Corneliusa Ryana "O jeden most za daleko", a w trzy lata później- w filmie Richarda Altenborougha, pod tym samym tytułem. Książka i film przywracają dobre imię naszego generała
Podziel się
Oceń

Będąc w Arromanches-les-Beins, pierwsze kroki skierowaliśmy na plażę "Gold", gdzie między 29 lipca a 1 sierpnia 1944 lądowała 1. Dywizja Pancerna gen. Maczka. Rzuciły się  nam w oczy pozostałości brytyjskiego sztucznego portu Mulberry B, zwanego także portem Winston. Olbrzymie, betonowe konstrukcje, tzw.  kesony, zostały przyholowane statkami z Wielkiej Brytanii. Ważą od 1.600 do 6.000 ton każdy. Odsłaniane podczas odpływu, ukazują się w pełni i są swoistym przykładem inżynierskiego geniuszu. Po tej niezwykłej instalacji, związanej z  inwazją przerzucano w głąb lądu potrzebny do walki sprzęt i ogromne ilości zaopatrzenia.  Zapewne po tej  konstrukcji wjeżdżał  ciężarówką na kontynent także mój ojciec, kierowca w 1 szwadronie rzutu kołowego 24 Pułku Ułanów. Spacerując po plaży, w czarnym berecie i w identycznym mundurze, jaki nosił mój tato, próbowałem wyobrazić sobie moment lądowania i to, co przeżywali nasi żołnierze, którzy po czteroletnim pobycie i szkoleniu w Szkocji wkroczyli do Francji, by walczyć nie tylko o wolność swojej Ojczyzny. Jestem przekonany, że wielu  pośród przerzuconych 16 tysięcy żołnierzy 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka myślało wtedy o Polsce, o tym, że rozpoczynająca się walka w Normandii pozwoli im wrócić do Polski. W okolicznościowym rozkazie  gen. Maczek zwrócił się do nich słowami: "Po czterech latach jesteśmy znów we Francji. Wyładowaliśmy się na wolnej ziemi francuskiej, aby u boku Anglii i Ameryki bić  się dla sprawy polskiej. Jesteśmy dumni, bo przez pięć lat wojny nie załamaliśmy się i nie złożyliśmy broni. Przeciwnie, żmudną i wytrwałą pracą stworzyliśmy dywizję pancerną, pierwszą w historii naszej armii. Ta dywizja staje dziś na polu bitwy, naprzeciw tych, którzy ogłaszali całemu światu, że przestaliśmy istnieć. I pamiętajcie wszyscy o jednym. Żołnierz polski bije się o wolność wielu narodów, ale umiera tylko dla Polski".

Tekst i fot. Zbigniew Jakubowicz

Tutaj przeczytasz część pierwszą:



Pamiątkowa tablica kupiona przez autora w Arromanches

Autor przy potężnym kesonie na plaży "Gold" w Arromanches

W drodze do Normandii

Tu lądowali alianci


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama