Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 22:47
ZOBACZ:
Reklama Hipol
Reklama Jaśnikowski
Reklama BMM

Muchy bohaterkami wierszy dla dzieci

Rozmowa z oławianką Kingą Grabowską-Bednarz, autorką i ilustratorką książki "Muchy", która od niedawna jest dostępna w księgarniach
Podziel się
Oceń

- To pani pierwsza książka. Skąd pomysł?

- Sam przyszedł. Muchy same pchały się do książki. Są wszędzie - w kawiarni, na plaży, gdy oglądamy telewizję. Są wszędzie, gdzie się ruszymy - w kinie, w teatrze, w kuchni i tam, gdzie być nie powinny. Po prostu mają parcie na szkło. Celebrytki, urodzone celebrytki. Musiałam o nich napisać! Zaczęło się od tego, że urodziłam dziecko, a ono uwielbia książeczki i oczywiście wiersze - Tuwim, Brzechwa, Chotomska. Przypomniałam sobie, ze ja też kiedyś rymowałam. Wróciłam do tego i rymowałam z dzieckiem. Najpierw było - "wchodzą muchy pod poduchy i pod kocyk..."

- Od razu muchy...

- Tak. Zaczęliśmy bawić się słowami. Gdy powstał pierwszy rymowany utwór dla maluszka, synek poprosił mnie, żebym narysowała muchę. I narysowałam. Powstała pierwsza mucha, potem kolejna, następna robiła coś śmiesznego. Powstawały kolejne wierszyki. Po namowach męża zaczęłam zbierać te wiersze i rysunki. Poskładałam to. Z rysowaniem nie miałam problemu, z zawodu jestem architektem i tym się zajmuję. Pisanie traktuję jako hobby. Dojeżdżam do Wrocławia i w drodze wymyślam rymy. Wracam z pełną głową do domu i gdy wszyscy pójdą spać, spisuję te frazy. Później robię do tego obrazek. Poskładałam wszystko razem i rozpoczęłam poszukiwania wydawcy. Interesuję się literaturą i ilustracją książek dla dzieci, śledzę rynek wydawniczy, szukam inspiracji. Zaprojektowałam swoją okładkę, wykonałam ilustracje. Myślę, że to było moją kartą przetargową. Wysłałam prawie gotowy produkt, wymagający jedynie niewielkiej korekty. To chwyciło. Do wydawnictw przychodzi mnóstwo propozycji, jest chyba więcej piszących niż czytających.

- Jak znalazła pani wydawnictwo?

- Oczywiście przez internet. Szukałam informacji o publikowanych autorach, o tym, co wydaje. Można się wstrzelić w profil wydawniczy. Tak celowałam. Zanim ktoś się odezwał, pukałam do wielu drzwi, ale wydawnictwa najczęściej nie odpowiadają, chyba że coś kogoś ujmie i zainteresuje. Miałam szczęście, że trafiłam do wydawnictwa "Bosz", gdzie "Muchy" po prostu chwyciły. To specyficzne wiersze - nie są grzeczne, wyczesane wierszyki dla dzieci, z których wieje moralizatorstwem. Dużo czytam dziecku i sprawia mi to ogromną przyjemność. To odpręża. Dobrze jest wziąć książkę lekką i przyjemną...

- Rymowaną...

- Z tym jest różnie, nie wszyscy to lubią. Wielu rodziców wybiera utwory nierymowane, które mają jakieś przesłanie, uczą dziecko czegoś i są podszyte drugim dnem. Takich utworów jest za dużo, a dziecko też potrzebuje rozrywki i chce się śmiać. W mojej książce obracam się w dziecięcych klimatach, żartach, które próbowałam na własnym dziecku. Jeśli coś mu się spodobało, ciągnęliśmy temat. Zabawy było co niemiara! Mąż też chciał, abym mu czytała, co napisałam.

- Ile wierszy jest w książce?

- 26. Moim zdaniem, one nie są tylko dla małych dzieci. Mam głosy dorosłych, że dobrze się ją czyta, a wiersze są zabawne. Ponieważ jestem debiutantką i sama dbam o promocję, utworzyłam stronę książki na facebooku, tam wrzucam żarty o muchach. 

- Jakie są pani bohaterki, tytułowe muchy?

- Różne. Mają ogromny potencjał - mogą robić wszystko, być wszędzie, a ja to wykorzystuję. Są też w Oławie, w księgarni "Matras" i w księgarniach internetowych.

Rozmawiała Monika Gałuszka-Sucharska


Napisz komentarz

Komentarze

ZASTRZEŻENIE PODMIOTU UPRAWNIONEGO DOTYCZĄCE EKSPLORACJI TEKSTU I DANYCH

Dokonywanie zwielokrotnień w celu eksploracji tekstu i danych, w tym systematyczne pobieranie treści, danych lub informacji ze strony internetowej tuolawa.pl i publikacji przy użyciu oprogramowania lub innego zautomatyzowanego systemu („screen scraping”/„web scraping”) lub w inny sposób, w szczególności do szkolenia systemów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji (AI), bez wyraźnej zgody wydawcy - RYZA Sp. z o.o. jest niedozwolone. 

Zastrzeżenie to nie ma zastosowania do sytuacji, w których treści, dane lub informacje są wykorzystywane w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe. Szczegółowe informacje na temat zastrzeżenia dostępne są TUTAJ

KOMENTARZE
Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: Późna edycja podpisu pod zdjęciem ale edycja.. zawsze coś.. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 13:06 Źródło komentarza: LIST: - Miał być bezpieczny psi plac. Będzie klitka? Autor komentarza: Gocha ze Zwierzyńca Treść komentarza: Super . Kiedy zaczynacie robić chodnik w Oławie na Zwierzyńcu Dużym? Data dodania komentarza: 30.09.2026, 12:20 Źródło komentarza: Koniec budowy chodnika przy Wójcickiej Autor komentarza: Jelczanski wiesniak Treść komentarza: Ja prld, to bedzie dopiero korek jak ci durnie zrobią na mostkach ruch wahadłowy. Już raz zrobili burdel- niczego się nie nauczyli. Nie lepiej do kończ listopada zrobic mostki? Bo to będzie Chaos! Data dodania komentarza: 30.09.2026, 11:52 Źródło komentarza: Kiedy wróci ruch dwukierunkowy na trasie Jelcz-Laskowice - Oława? Autor komentarza: fijoł Treść komentarza: Ty masz fi(o)kołki w głowie. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 10:53 Źródło komentarza: Ścieżka rowerowa oficjalnie otwarta. Czy docelowo połączy Jelcz-Laskowice z Oławą? Autor komentarza: pissss Treść komentarza: To do roboty pisowcu. Data dodania komentarza: 30.09.2026, 10:50 Źródło komentarza: Kiedy wróci ruch dwukierunkowy na trasie Jelcz-Laskowice - Oława? Autor komentarza: Redaktor Treść komentarza: A jaka ogrodzona powierzchnia terenu byłaby akceptowalna dla czytelniczki spacerującej z psem? Od wału do ścieżki rowerowej...? Jakiś wolny teren do spacerów bez psa ma pozostać? Grafika ilustrująca z ai? Pytam bo jeżeli "gazeta" decydowałaby się na publikacje grafik stworzonych przy pomocy ai, to należy przypomnieć o obowiązku wydawcy ich właściwego oznaczenia. Z tego obowiązku nie zwalnia w żaden sposób nawet "przeklejenie" materiałów z innych publikacji, z listów czytelników, z facebooka..., nawet w sytuacji gdy nie są tam tak oznaczone. Skoro redakcja podejmuje decyzje o publikacji to ma obowiązek wyjaśnienia źródła danej ilustracji, grafiki, itd. Wydawca ponosi odpowiedzialność (również finansową) za właściwe oznaczanie danej grafiki, w zakresie sposobu jej utworzenia. Przepisy, które obowiązują od 2.08.2026 r. są rygorystyczne w tym zakresie. To że niektórzy podchodzą do nich dość luźno to inna rzecz... ale kary finansowe przewidziane w nich są bardzo duże.. Dlatego szczególnie w Oławie przy - takich radnych, politykach, pisarzach, publikatorach wpisów na facebooku oraz "czytelnikach" - donoszących na wszystko i na wszystkich - po prostu bym uważał... Data dodania komentarza: 30.09.2026, 09:58 Źródło komentarza: LIST: - Miał być bezpieczny psi plac. Będzie klitka?
Reklama
NAPISZ DO NAS!

Jeśli masz interesujący temat, który możemy poruszyć lub byłeś(aś) świadkiem ważnego zdarzenia - napisz do nas. Podaj w treści swój adres e-mail lub numer telefonu. Jeżeli formularz Ci nie wystarcza - skontaktuj się z nami.

Reklama
Reklama