Mężczyzna wyszedł w sobotę po godzinie 21.00. Trzy dni spędził w lesie w Janikowie. Nie potrafił odnaleźć drogi do domu. Uratował się, bo zauważył światło w leśniczówce i poszedł w jej stronę. Mężczyzna, który był w środku, pomógł mu. Powiadomił policję. Tomek jest wycieńczony, w tej chwili przebywa na obserwacji w szpitalu.
Policja potwierdziła informację, że 27-latek się odnalazł.
Kiedy opublikowaliśmy poprzedni komunikat rodzina Tomka odebrała kilka telefonów z informacją, że poszukiwany nie żyje.
Więcej o tej sprawie za kilka dni - w najnowszym wydaniu "Powiatowej" - do kupienia od 15 września.
(AH)







Napisz komentarz
Komentarze